Język źródłowy: Polski S&P 500 i Nasdaq Composite osiągnęły we wtorek rekordowe poziomy, napędzane głównie przez sektor technologiczny, a w szczególności przez znaczący wzrost kursu akcji Micron Technology. Inwestorzy analizują potencjalne perspektywy porozumienia między USA a Iranem, które mogłoby zakończyć konflikt.

Dow Jones Industrial na zakończenie sesji zanotował spadek o 0,23 proc., osiągając poziom 50.461,68 punktów.
S&P 500 zakończył dzień wzrostem o 0,61 proc., zamykając się na poziomie 7.519,12 punktów.
Reklama
Zobacz również
Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
Nasdaq Composite zyskał 1,19 proc., dochodząc do 26.656,18 punktów.
Indeks spółek o średniej wielkości, Russell 2000, umacnia się o 1,82 proc., notując 2.921,97 punktów.
Indeks VIX wzrasta o 2,47 proc., osiągając wartość 17,00 punktów.
Akcje spółki Micron Technology wzrosły we wtorek o 21 proc., przekraczając kapitalizację rynkową 1 biliona dolarów. Analitycy UBS przewidują dla tej firmy możliwość wzrostu przekraczającą 100 proc., wskazując na korzyści płynące z długoterminowych umów.
Akcje Micron Technology zanotowały znaczący wzrost pod koniec ubiegłego tygodnia, mimo że początek tego okresu przyniósł spadki wśród szerszej grupy spółek produkujących pamięci.
Pozostali producenci pamięci, Seagate Technology i Western Digital, odnotowali wzrosty wraz z Micron, odpowiednio o 4 proc. i 8 proc.
Inwestorzy analizują doniesienia dotyczące negocjacji między USA a Iranem. Prezydent Donald Trump poinformował w poniedziałek, że rozmowy z Iranem „idą dobrze”. Jednocześnie zaznaczył, że Stany Zjednoczone mogą rozpocząć ofensywę, jeśli negocjacje zakończą się niepowodzeniem.
Ponadto, władze USA ogłosiły, że we wtorek wczesnym rankiem przeprowadzono ataki „w obronie własnej” na południu Iranu. Według rzecznika Dowództwa Centralnego USA, Tima Hawkinsa, niektóre z celów obejmowały stanowiska wyrzutni rakiet oraz irańskie łodzie, które próbowały instalować miny. Dodał, że USA wykazały się „powściągliwością podczas trwającego zawieszenia broni”.
Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu, Modżtaba Chamenei, oświadczył we wtorek, że kraje Zatoki Perskiej nie będą już służyć jako tarcza dla amerykańskich baz w regionie, co oznacza, że USA nie będą miały już bezpiecznego schronienia w tym obszarze.
Szef amerykańskiej dyplomacji, Marco Rubio, stwierdził we wtorek, że porozumienie z Iranem jest wciąż możliwe, pomimo przeprowadzonego w poniedziałek przez wojsko amerykańskie ataku na południu tego kraju. Z kolei Trump oświadczył w poniedziałek, że irański uran wzbogacony ma zostać zniszczony albo na terenie Iranu, albo w USA, albo w innym „akceptowalnym miejscu”.
Telewizja Al Arabiya, która uzyskała dostęp do projektu wstępnego porozumienia między Iranem a USA, poinformowała, że zakłada ono między innymi przedłużenie zawieszenia broni o 60 dni, otwarcie przez Teheran cieśniny Ormuz dla międzynarodowej żeglugi, kontynuację rozmów o irańskim programie nuklearnym w okresie deeskalacji oraz złagodzenie przez USA restrykcji dotyczących irańskich portów i części sankcji.
„Inwestorzy nadal wydają się być skłonni do kupowania akcji w przypadku spadków, zakładając, że konflikt z Iranem ostatecznie ulegnie deeskalacji” – skomentowała Daniela Hathorn, starsza analityczka rynkowa w Capital.com.
„Wciąż powszechne jest przekonanie, że w ciągu kilku najbliższych dni formalnie dojdzie do jakiegoś porozumienia między Waszyngtonem a Teheranem, co rodzi pytanie, ile z tego zostało już uwzględnione w obecnych wycenach?” – napisał w swoim raporcie Adam Crisafulli z Vital Knowledge.
Analitycy JP Morgan pod kierownictwem Mislava Matejki zwrócili uwagę, że akcje o niskiej zmienności prezentują się atrakcyjnie po wyprzedaży spowodowanej wzrostem rentowności obligacji, niezależnie od przyszłych trendów rentowności. Ich selekcja akcji w USA obejmuje spółki takie jak P&G, Coca-Cola, J&J i American Electric Power.
Z kolei analitycy Morgan Stanley, pod przewodnictwem Mike’a Wilsona, ocenili, że rynki akcji poradzą sobie z wyższymi rentownościami obligacji, o ile głównym czynnikiem napędzającym będzie silny wzrost gospodarczy, a nie bardziej restrykcyjna polityka banków centralnych.
Indeks zaufania amerykańskich konsumentów obniżył się w maju do 93,1 punktu z 93,8 punktu w poprzednim miesiącu (po korekcie z 92,8 punktu) – wynika z raportu Conference Board. Analitycy spodziewali się wartości indeksu na poziomie 92 punktów.
Indeks cen nieruchomości FHFA (Federal Housing Finance Agency), który monitoruje zmiany średnich cen domów jednorodzinnych w USA, wzrósł w marcu o 0,1 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Rynek prognozował wzrost indeksu o 0,1 proc. mdm. Miesiąc wcześniej indeks cen nieruchomości FHFA odnotował spadek o 0,1 proc. (po korekcie z 0,0 proc.).
Indeks cen domów S&P/Case-Shiller, odzwierciedlający ceny nieruchomości w 20 największych miastach Stanów Zjednoczonych, zanotował wzrost o 0,83 proc. rok do roku w marcu, a w ujęciu miesięcznym spadł o 0,16 proc.
Analitycy spodziewali się wzrostu indeksu o 0,9 proc. rdr i spadku o 0,1 proc. mdm. Miesiąc wcześniej indeks wzrósł o 0,92 proc. rdr oraz obniżył się o 0,05 proc. mdm (po korekcie).
Na rynku surowców energetycznych kontrakty terminowe na ropę WTI z dostawą w czerwcu spadają o 3,06 proc. do 93,64 USD za baryłkę, natomiast lipcowe kontrakty futures na ropę Brent zyskują 3,54 proc., osiągając cenę 99,54 USD za baryłkę. (PAP Biznes)
pr/
