Żaden okręt nie przemknął przez amerykańską barierę morską irańskich portów, a sześć zmieniło kurs na rozkaz sił zbrojnych USA – przekazało w komunikacie Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) w bilansie inauguracyjnego dnia operacji. W blokadzie uczestniczy przeszło 10 tys. żołnierzy i kilkanaście jednostek pływających.

„W ciągu pierwszych 24 godzin żaden statek nie przebił się przez amerykańską blokadę, a sześć statków komercyjnych podporządkowało się dyspozycji amerykańskich sił, aby odwrócić się i ponownie zawinąć do irańskiego portu nad Zatoką Omańską” – napisano w deklaracji dowództwa, zamieszczonej na platformie X.
Podkreślono, że blokada tyczy się jednostek pływających wszystkich nacji, wpływających do lub wypływających z irańskich portów i obszarów nabrzeżnych, w tym wszystkich irańskich portów nad Zatoką Perską i Zatoką Omańską. W operacji partycypuje ponad 10 tys. amerykańskich żołnierzy, kilkanaście okrętów wojennych i dziesiątki samolotów.
Przeczytaj także
Teheran ustępuje przed USA? Zaskakujący ruch w cieśninie Ormuz
Oświadczenie CENTCOM stoi w sprzeczności z tym, co donosiły niektóre media, m.in. „New York Times”. Dziennik zawiadomił, że z cieśniny Ormuz wypłynęło w poniedziałek kilka statków, w tym te objęte sankcjami oraz te wypływające z irańskich portów. Zgodnie z danymi firmy Kpler, monitorującej ruch morski, z portu Bandar Imam Chomeini wyruszył w poniedziałek w nocy kontenerowiec pod liberyjską banderą Christianna, który miał wydostać się z Zatoki Perskiej przez cieśninę Ormuz. Okręt ogłosił, że nie transportuje żadnego załadunku.
Ekspert: Blokada portów Iranu może nie przynieść oczekiwanych rezultatów strategicznych
Morska blokada irańskich portów, którą wprowadziły Stany Zjednoczone, jest technicznie osiągalna, ale można powątpiewać, czy zmieni ona kalkulacje Teheranu, ponieważ dotychczas to Iran przejawiał większą dozę cierpliwości – oznajmił PAP były oficer wywiadu Marynarki Wojennej USA, Steven Horrell.
Po tygodniach namawiania Iranu do odblokowania transportu przez cieśninę Ormuz, prezydent Donald Trump niespodziewanie oznajmił, że sam będzie ją teraz blokował. Przynajmniej tak wynikało z jego pierwotnego wpisu na platformie Truth Social. Jak się później okazało, w istocie blokada realizuje się na innej płaszczyźnie: na zatrzymaniu możliwości eksportu wyłącznie irańskiej ropy naftowej z irańskich portów, przy jednoczesnym zachęcaniu innych statków do przepływania przez Ormuz.
Jak zaznacza w rozmowie z PAP Steven Horrell, emerytowany komandor wywiadu Marynarki Wojennej USA i ekspert think tanku Center for European Policy Analysis (CEPA), zamknięcie cieśniny stałoby w opozycji do 250-letniej tradycji amerykańskiej polityki zagranicznej.
– To dość typowa blokada wojenna, która realizuje dwa cele: odcięcie dostaw materiałów wojennych, a także wywieranie presji ekonomicznej mającej nakłonić władze w Teheranie do ustępstw – objaśnił. Zastrzegł jednak, że skutki gospodarcze będą narastać stopniowo, m.in. dlatego, że Iran zdołał wcześniej wysłać na morze znaczną ilość tankowców.
Horrell wyraził również wątpliwość, czy presja ekonomiczna w większej mierze dotknie irańskie elity rządzące, czy ludność cywilną.
– Reżimy autokratyczne są zazwyczaj mniej wrażliwe na cierpienie swoich obywateli – zauważył, przypominając, że jeszcze w styczniu br. Waszyngton manifestował solidarność z Irańczykami protestującymi na ulicach, podczas gdy blokada może silniej uderzyć w dobrobyt Irańczyków, niż w stabilność reżimu.
Jak podkreślił, blokada stanowi próbę starcia na przetrwanie, jednak jak dotąd to Teheran demonstrował większą wytrzymałość.
– Iran może zwyciężyć, po prostu przeczekując, a obecna administracja nie okazywała jak dotąd dużej cierpliwości – oznajmił Horrell.
Z operacyjnego punktu widzenia analityk ocenił, że US Navy nie powinna mieć problemów z wdrożeniem. Jak spostrzegł, 11 niszczycieli rakietowych klasy Arleigh Burke dysponuje wszechstronnym obrazem sytuacji na wodach dzięki rozległej infrastrukturze rozpoznawczej – od własnych sensorów okrętowych, poprzez samoloty wczesnego ostrzegania startujące z lotniskowca, po zasoby satelitarne. Marynarze są wyszkoleni w procedurach kontroli, inspekcji i przejmowania statków, w tym w sytuacji oporu statków – zaakcentował.
Horrell ostrzegł jednocześnie przed niebezpieczeństwami. Jak zaznaczył, mimo zniszczenia 158 jednostek regularnej irańskiej marynarki wojennej, wciąż czynna pozostaje marynarka Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, dysponująca szybkimi jednostkami szturmowymi, wyrzutniami rakiet oraz dronami typu Shahed. Zgodnie z szacunkami wywiadowczymi około połowa szybkich łodzi szturmowych pozostaje do dyspozycji Iranu.
– To właśnie one, a nie regularna flota, stanowią główne zagrożenie zarówno dla międzynarodowej żeglugi, jak i okrętów prowadzących blokadę – podkreślił, przywołując doświadczenia US Navy z operacji na Morzu Czerwonym przeciwko jemeńskiej proirańskiej bojówce Huti.
Osobnym wyzwaniem jest rozminowywanie cieśniny Ormuz. Horrell zaznaczył, że choć nie ma potwierdzenia, iż Iran zaminował cieśninę, samo ryzyko obecności min wystarczy, by sparaliżować żeglugę handlową. Jak wyjaśnił, do operacji włączane są okręty przeciwminowe klasy Avenger – w tym jednostki przemieszczane z baz w Japonii – oraz okręty walki przybrzeżnej LCS z modułami przeciwminowymi.
Coraz istotniejszą rolę odgrywają bezzałogowe pojazdy podwodne (UUV), które minimalizują ryzyko dla załóg. Ekspert ostrzegł jednak, że rozminowywanie ma charakter tymczasowy – każda niewielka jednostka pływająca może pod osłoną nocy ponownie rozmieścić ładunki.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) obwieściło 12 kwietnia, że siły amerykańskie zapoczątkują blokadę wszelkiego ruchu morskiego do i z irańskich portów. Blokada jest wdrażana w odniesieniu do jednostek pływających wszystkich państw wpływających do irańskich portów i stref nabrzeżnych, w tym portów nad Zatoką Perską i Zatoką Omańską. Równocześnie CENTCOM zapewnił, że siły amerykańskie nie będą zakłócać swobody żeglugi statkom transportującym przez Cieśninę Ormuz do portów innych niż irańskie.
Jak przekazał CENTCOM we wtorek, żaden statek jak dotąd nie sforsował amerykańskiej blokady, a sześć usłuchało zaleceń amerykańskiej marynarki, by zmienić kurs. Natomiast pozostały ruch przez cieśninę Ormuz został niemal całkowicie powstrzymany.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ rtt/
