Minister energetyki Ukrainy, Denys Szmyhal, ogłosił w sobotę, że operator sieci przesyłowej, Ukrenerho, zwrócił się do Polski o wsparcie po nocnych atakach na komponenty ukraińskiego systemu elektroenergetycznego. Minister energii, Miłosz Motyka, dał znać, że Polska otrzymała ten wniosek, a sytuacja jest śledzona przez PSE.

„Rosyjscy przestępcy dokonali kolejnego intensywnego ataku na obiekty energetyczne Ukrainy. Celem były podstacje oraz linie napowietrzne (o napięciu) 750 kV i 330 kV – podstawowe składowe ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Agresor napadł również na obiekty produkcyjne: elektrownie cieplne w miejscowościach Bursztyn i Dobrotwór” – oznajmił Szmyhal w komunikatorze Telegram.
Obydwie elektrownie są zlokalizowane w zachodniej części Ukrainy. Dobrotwór znajduje się w odległości około 60 km od granicy z Polską.
Ponad 400 dronów i około 40 pocisków różnego rodzaju użyła w ciągu ostatniej nocy Rosja do agresji na Ukrainę; głównym zamiarem były sieci energetyczne, elektrownie i stacje transformatorowe; Moskwie należy odebrać szansę naciskania na nasz kraj poprzez chłód – powiedział w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
„W tym ataku zastosowano ponad 400 dronów i około 40 rakiet różnych typów. Głównym celem były sieci energetyczne, siłownie i podstacje rozdzielcze. Zniszczenia zarejestrowano w obwodach wołyńskim, iwanofrankowskim, lwowskim i rówieńskim” – zrelacjonował Zełenski w komunikatorze Telegram.
Prezydent poinformował, że w Równem uszkodzono kilkupiętrowy budynek mieszkalny, a w miejscowości Ładyżyn w obwodzie winnickim drony zaatakowały budynek administracyjny uczelni rolniczej. Dodał także, że Rosjanie napadli także w obwodach kijowskim i charkowskim.
W niektórych rejonach wciąż funkcjonują siły obrony powietrznej. Prezydent podkreślił, że wszędzie, gdzie pozwala na to stan bezpieczeństwa, toczą się działania ratunkowe i naprawcze w miejscach rosyjskich ataków.
Zaznaczył również, że „każdego dnia Rosja może wybrać autentyczną dyplomację, ale decyduje się na kolejne uderzenia”.
„Należy odjąć Moskwie możliwość oddziaływania na Ukrainę przy pomocy zimna. Do tego niezbędne są rakiety do systemów Patriot, NASAMS i innych. Każda dostawa (tego uzbrojenia) wspiera nas w przetrwaniu tej zimy. Dziękuję wszystkim sojusznikom, którzy to pojmują i realnie pomagają” – ogłosił Zełenski.
Wicepremier zakomunikował, że operator systemu przesyłowego Ukrenerho poprosił Polskę o pomoc w sytuacji kryzysowej.
Minister energii Miłosz Motyka poinformował w sobotę za pośrednictwem platformy X, że Polska zarejestrowała prośbę Ukrainy o wsparcie operatorskie dotyczące energii. „Eksport do Ukrainy realizowany jest z zachowaniem bezpieczeństwa polskiego systemu energetycznego. Polskie Sieci Elektroenergetyczne stale monitorują sytuację i pozostają w kontakcie z sąsiednim operatorem” – zapewnił.
W sobotni poranek Ukrenerho wprowadziło awaryjne odłączenia w większości obszarów Ukrainy z powodu następnego rosyjskiego ataku.
Szmyhal powiadomił, że bloki energetyczne jednej z elektrowni atomowych zostały wyłączone przez personel tego obiektu. Aktualnie na obszarze całej Ukrainy obowiązuje od czterech do pięciu serii harmonogramów doraźnych odłączeń prądu, a w rejonach wschodnich i północnych wprowadzono specjalne harmonogramy awaryjnych wyłączeń.
„Napad trwa. Energetycy są gotowi przystąpić do naprawy, gdy tylko pozwoli na to sytuacja bezpieczeństwa” – wytłumaczył wicepremier.
Według Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS), w efekcie nocnego ataku rosyjskiego statku powietrznego bezzałogowego w miejscowości Jagodzin w obwodzie kijowskim pojawił się ogień na terenie magazynu. Ukraińskie media donoszą, że jest to magazyn firmy Roshen, należącej do dawnego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki.
Firma energetyczna DTEK zawiadomiła, że w wyniku ponownych agresji rosyjskich poważnie ucierpiało wyposażenie elektrowni cieplnych tej firmy w różnych rejonach Ukrainy.
To już dziesiąty zmasowany napad na elektrownie cieplne DTEK od października 2025 r. Od początku rosyjskiej agresji na pełną skalę, czyli od 24 lutego 2022 r., elektrownie cieplne tego przedsiębiorstwa były atakowane przez Rosję przeszło 220 razy – zaakcentowała spółka.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ rtt/ jj/ mow/
