W 2025 roku oskarżenia o wsparcie dla migrantów dotknęły 110 obywateli UE, w tym 20 Polaków – wynika z opublikowanego we wtorek sprawozdania „Kryminalizacja pomocy osobom migranckim”. Konsekwencje odczuli m.in. ci, którzy ocalali i wspomagali osoby znajdujące się na morzu.

Raport „Kryminalizacja wsparcia osobom migranckim” bazuje na analizach przeprowadzonych w roku 2025 przez Platformę Międzynarodowej Współpracy na rzecz Migrantów bez Uregulowanego Statusu (PICUM) oraz jej partnerów: Groupe d’information et de soutien des immigré·es (Gisti), Grecką Radę ds. Uchodźców (GCR), Węgierski Komitet Helsiński (HHC), Iniziative e Studi sulla Multietnicita (ISMU), Oxfam Italia, a także polską Fundację Ocalenie.
Z treści raportu wynika, że w 2025 roku co najmniej 110 osób w Unii Europejskiej zostało oskarżonych o pomoc migrantom, przy czym – jak zaznaczyli autorzy raportu – liczba ta jest prawdopodobnie niedoszacowana m.in. ze względu na brak danych statystycznych i oficjalnych, a także nieinformowanie o wielu przypadkach w obawie przed represjami.
Za okazaną pomoc konsekwencje dotknęły przede wszystkim osoby przebywające w Grecji (50), Polsce (20), Włoszech (19) i Francji (14). Pozostałe przypadki zanotowano na Łotwie, Malcie, w Słowenii i na Cyprze.
41 osób usłyszało zarzuty po tym, jak uratowały lub wspomogły migrantów znajdujących się w zagrożeniu na morzu. 17 osób – po uczestnictwie w protestach i innych formach obywatelskiego nieposłuszeństwa. 12 osób oskarżono o wsparcie w przekraczaniu granicy, 10 o udzielanie porad prawnych i informacji, a 8 o oferowanie jedzenia, wody i ubrań. Pozostałe działania, za które wniesiono oskarżenia, obejmują monitorowanie naruszeń lub zapewnianie lokum migrantom.
Oskarżenia sformułowane w blisko 60 proc. przypadków dotyczyły ułatwiania wjazdu, pobytu lub tranzytu albo przemytu migrantów (w zależności od tego, jak ów czyn jest zdefiniowany w konkretnym państwie). Pozostałe oskarżenia obejmowały przynależność do organizacji przestępczej lub jej tworzenie, fałszerstwo i używanie podrobionych dokumentów, oszustwo oraz akty terroryzmu.
Autorzy sprawozdania uważają, że zakres i surowość tych oskarżeń są wysoce nieproporcjonalne do kryminalizowanych działań. Zwrócili również uwagę, że pomimo licznych i długotrwałych procedur sądowych, przeważająca większość osób została finalnie uniewinniona.
Tak było m.in. w przypadku „piątki z Hajnówki”: pięcioro aktywistów udzieliło wsparcia rodzinie z Iraku i obywatelowi Egiptu, znajdującym się w polskim lesie, na pograniczu polsko-białoruskim. Dali im żywność, wodę, odzież, zaproponowali transport do pobliskiej miejscowości oraz schronienie na noc.
Hajnowska prokuratura rejonowa postawiła im zarzuty pomocnictwa w nielegalnym przekraczaniu granicy polsko-białoruskiej (grozi za to do ośmiu lat pozbawienia wolności) przez Egipcjanina i rodzinę z Iraku, jednakże zmodyfikowała je po dwuletnim dochodzeniu, oskarżając m.in. jednego z aktywistów o to, że dostarczał migrantom prowiant i odzienie, gdy ci byli w lesie.
W opinii prokuratury oskarżeni postępowali w celu uzyskania korzyści osobistej przez osoby, którym udzielili pomocy.
– Zarzut ten był szeroko kwestionowany w Polsce jako mylna interpretacja polskiego prawa. Polskie prawo wymaga bowiem, aby oskarżeni sami osiągali korzyści osobiste albo finansowe. W tej sprawie nie było jednak dowodów na to, że aktywiści w ogóle czerpią jakiekolwiek profity ze swoich działań – powiedział menedżer zespołu monitoringu, ewaluacji oraz zarządzania wiedzą w Fundacji Ocalenie Mateusz Jeżowski podczas konferencji prasowej poprzedzającej prezentację raportu.
We wrześniu zeszłego roku sąd oczyścił aktywistów z zarzutów.
Jak mówił ekspert z Fundacji Ocalenie, sąd uznał, że zapewnianie żywności, wody oraz dachu nad głową w tak wyjątkowych okolicznościach nie może być uznane za ułatwianie bezprawnego pobytu – należy to rozumieć jako pomoc humanitarną. Sąd podkreślił także, że zamiarem tych dwóch działań była ochrona życia ludzkiego, co nie może być traktowane jako przestępstwo.
– Mamy nadzieję, że to orzeczenie posłuży jako istotny punkt odniesienia dla innych podobnych przypadków w Polsce – podkreślił Jeżowski. dodając, że aktualnie przed sądami toczy się kilka innych analogicznych spraw.
Z obserwacji zespołu monitorującego z minionych lat wynika, że w 2024 r. w UE postawiono zarzuty karne co najmniej 142 osobom. W 2023 r. było to co najmniej 117 osób, w 2022 r. – co najmniej 102, a w okresie od stycznia 2021 r. do marca 2022 r. – co najmniej 89. (PAP)
ksc/ kj/
