Pomimo doniesień o zawarciu tymczasowego porozumienia w sprawie zakończenia konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz o planowanym otwarciu Cieśniny Ormuz, powrót do normalności na tym kluczowym szlaku wodnym może potrwać miesiące – podała agencja Bloomberg w poniedziałek, powołując się na analizy ekspertów rynkowych.

Porozumienie, które zostało wynegocjowane w nocy z niedzieli na poniedziałek, zmniejszy ryzyko związane z dostawami i osłabi utrzymującą się presję na wzrost cen ropy naftowej. Jednakże odbudowa zaufania wśród armatorów, firm ubezpieczeniowych i rafinerii będzie wymagać więcej czasu. Wielu odbiorców zdążyło już przystosować się do zakłóceń, wprowadzając alternatywne szlaki i metody dostaw, co sugeruje, że bezpośredni powrót do przedwojennego poziomu handlu nie jest spodziewany.
– Zazwyczaj rynek postrzega ponowne otwarcie jako nagłe wydarzenie, ale w rzeczywistości jest to raczej proces – stwierdził Haris Khurshid, dyrektor ds. inwestycji w chicagowskiej firmie Karobaar Capital LP. – Fizyczne przepływy można szybko przywrócić. Zaufania zazwyczaj nie – dodał.
Priyanka Sachdeva, analityczka w Phillip Nova Pte Ltd., zauważyła, że chociaż przepływy ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz mogą stopniowo wracać do normy, naprawa wyrządzonych szkód nie nastąpi z dnia na dzień. – Dotyczy to nie tylko ewentualnych fizycznych zniszczeń infrastruktury, ale także obciążeń ekonomicznych – oceniła.
Według Bloomberga, operacje rozminowywania cieśniny, wysokie koszty ubezpieczeń, zatory w portach oraz ryzyko geopolityczne mogą spowodować, że ceny baryłki ropy będą spadać wolniej, niż sugerują nagłówki medialne. Ponadto, porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem „wydaje się opierać na dość wątłym gruncie” – oświadczył Chris Weston, analityk Pepperstone Group Ltd.
Zarówno przedsiębiorstwa, jak i kraje importujące paliwa będą rozważać dodatkowe i alternatywne rozwiązania logistyczne. – Będziemy obserwować długoterminowe zmiany – powiedziała Bloombergowi Sara Vakhshouri, prezes i założycielka SVB Energy International.
Iran dodał do umowy z USA klauzulę dotyczącą „należności za usługi morskie”
Tuż przed ogłoszeniem porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi, Iran wprowadził do niego zapis dotyczący „należności za usługi morskie” w Cieśninie Ormuz – poinformował w poniedziałek portal Times of Israel, powołując się na irańskie media. Według tych doniesień, oznacza to, że Waszyngton zaakceptował pobieranie przez Iran opłat od statków.
W końcowej fazie negocjacji tekst tymczasowego porozumienia został zmodyfikowany, aby wyraźnie podkreślić kwestię wspólnego zwierzchnictwa Iranu i Omanu nad Cieśniną Ormuz – przekazała półoficjalna irańska agencja informacyjna Fars, cytując dobrze poinformowane źródło.
Według Fars, „użycie terminu »usługi morskie« sugeruje, że Stany Zjednoczone zgodziły się na uiszczanie należności na rzecz Iranu”.
Treść uzgodnionego wstępnego porozumienia nie została jeszcze opublikowana. Informacja przekazana przez Fars jest sprzeczna z oświadczeniem prezydenta USA Donalda Trumpa, który na swojej platformie Truth Social zapowiedział „bezpłatne otwarcie Cieśniny Ormuz”.
Przed konfliktem, który rozpoczął się 28 lutego od ataków Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, przez Cieśninę Ormuz przepływała jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i gazu, głównie na rynki azjatycki i europejski. Iran zablokował cieśninę w pierwszych dniach marca. (PAP)
os/ ap/
