Szef rządu Donald Tusk w czwartkowy ranek złożył wizytę w Kijowie. W jego delegacji znajduje się m.in. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który organizuje globalną konferencję dedykowaną powojennej rekonstrukcji Ukrainy.

– Żywimy nadzieję, że po rychłym zakończeniu działań wojennych, lub przynajmniej po przerwaniu ognia, będzie możliwy start wielkiego programu odnowy Ukrainy. To z kolei oznacza znaczne inwestycje, spore fundusze, potężne przedsięwzięcia. Polska pragnie brać w nich udział – oznajmił we wtorek szef rządu, poprzedzając wizytę.
Putin wprowadził Trumpa w błąd? Chłód i pociski
Nawiązując do zwiększonych rosyjskich ataków na system energetyczny Ukrainy w ostatnim czasie, które prowadzą m.in. do częstych braków energii elektrycznej i centralnego ogrzewania podczas obecnych mrozów, premier zaznaczył, że „zapewnienia, o których wspominał prezydent USA Donald Trump, rzekomo dane przez prezydenta Władimira Putina, że w czasie mrozów Rosja wstrzyma ataki, niestety nie sprawdziły się”.
– Dzisiejsza noc i ranek to ponownie czas ostrych ataków na społeczność cywilną, infrastrukturę cywilną w Kijowie, Odessie i w innych rejonach Ukrainy. Następne ofiary, kolejne zgliszcza – powiedział we wtorek Tusk.
Ukraina od kilku tygodni boryka się z następstwami rosyjskich ataków, m.in. na infrastrukturę energetyczną, która od dłuższego czasu jest głównym celem, przez co dostawy prądu w kraju są znacznie ograniczone. W wyniku rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną, sama stolica państwa doświadcza długotrwałych braków w dostawach ciepła, a mieszkańcy Kijowa żyją na co dzień w skrajnych warunkach.
Agregaty z Polski i szczyt w Abu Zabi
W ostatnim okresie do Kijowa z Polski dotarła pomoc w postaci agregatów prądotwórczych, pochodzących ze środków państwowych, jak i z publicznych zbiórek.
Pod koniec stycznia w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Abu Zabi zaczęły się trójstronne rozmowy pomiędzy przedstawicielami USA, Rosji i Ukrainy w kwestii zakończenia wojny. Prezydent Zełenski określił je jako „produktywne”. Były to pierwsze negocjacje, podczas których przedstawiciele prezydenta USA Donalda Trumpa jednocześnie spotkali się z negocjatorami z Ukrainy i Rosji. Wcześniej Amerykanie rozmawiali na zmianę z Rosjanami i Ukraińcami.
Z Kijowa Mikołaj Małecki (PAP)
mml/ mro/
