Tusk przed Trybunałem Stanu? Ostrzeżenie Błaszczaka: w razie „bezprawnych kredytów”

Jeśli szef rządu, Donald Tusk, „bezprawnie zaciągnie zobowiązania finansowe”, będzie to motywem do postawienia go przed Trybunałem Stanu po zmianie ekipy rządzącej – tak lider klubu PiS, eksminister MON Mariusz Błaszczak odniósł się do faktu, że po decyzji prezydenta o zawetowaniu ustawy w sprawie SAFE, gabinet na mocy rezolucji będzie realizował program wzmacniania obronności.

Trybunał Stanu dla Tuska? Błaszczak grozi: jeśli "nielegalnie weźmie pożyczki”

/ PiS

Przed piątkową sesją nadzwyczajną rządu w sprawie reakcji na decyzję Karola Nawrockiego o wecie dla ustawy implementującej unijny program SAFE, premier oznajmił, że rząd uchwali rezolucję, w oparciu o którą zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna. – Będzie to bardziej wymagające, ale zrobimy to; sprzeciw prezydenta wobec ustawy wprowadzającej program SAFE nas nie powstrzyma – oznajmił premier.

Błaszczak zamieścił w piątek wpis na X, że – jak to ujął – „niemiecki kredyt SAFE powinien odejść w przeszłość”. – Jeśli Donald Tusk nielegalnie weźmie pożyczki, będzie to stanowić przesłankę do postawienia go przed Trybunał Stanu po zmianie władzy – napisał przywódca klubu PiS.

Dodał, że „dalsze blokowanie propozycji prezydenta Karola Nawrockiego oznacza, że każdy rosyjski dron, który wleci na obszar Polski będzie obciążeniem tego rządu”.

Bogucki, KPRP: Ominięcie prawa 

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który wziął udział w posiedzeniu Rady Ministrów, poinformował po wyjściu, że rząd przyjął rezolucję. Jego zdaniem, stanowi ona obejście prawa w związku z decyzją prezydenta o wecie dla ustawy w sprawie SAFE. W jego opinii, „uchwała ponawia wszystkie uchybienia ustawy i powinna być poddana analizie przez Trybunał Konstytucyjny”.

Jeszcze przed zebraniem rządu, Bogucki wyraził nadzieję, że rząd będzie kooperował przy prezydenckiej propozycji. Prezydent wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim zaproponował alternatywę dla unijnego SAFE – „polski SAFE 0 proc.”. Zgodnie z tą koncepcją w BGK miałby powstać Polski Fundusz Inwestycji Obronnych finansowany z zysku NBP. Projekt został złożony we wtorek do Sejmu.

– Tam są zdecydowanie korzystniejsze warunki. Tam istnieją opcje skorzystania z naszych rezerw, nie w sposób bezpośredni, z zachowaniem tych rezerw. Na kapitale opartym o polskie złoto, wypracowane przez Polaków, rozsądnie zarządzane przez Narodowy Bank Polski. Dlaczego rząd nie chce tego realizować? Nie wiem – stwierdził szef KPRP.

W nawiązaniu do uchwalonej przez rząd rezolucji Bogucki orzekł, że premier „chciałby posiadać władzę absolutną” i „rezolucjami rządu, a nie ustawami zgodnymi z konstytucją, sprawować rządy”.

– Mogę jedynie ponowić ten apel, który w imieniu pana prezydenta skierowałem do pana premiera i Rady Ministrów, aby wreszcie rozpoczęli prace nad ustawą dotyczącą utworzenia Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, wykorzystania polskich możliwości, zgodnie z konstytucją, zgodnie z naszymi możliwościami – zaakcentował.

Zawetowana ustawa zakładała utworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd miałby możliwość korzystania ze środków z SAFE – unijnego instrumentu niskooprocentowanych kredytów na szybkie wzmocnienie obronności państw UE.

Jak miał funkcjonować SAFE?

Ustawa wdrażająca unijny mechanizm dozbrajania SAFE zakładała powołanie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, poprzez który rząd mógłby czerpać korzyści z funduszy z SAFE – unijnego narzędzia nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie podniesienie poziomu obronności krajów UE. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych funduszy miałoby trafić do polskich przedsiębiorstw zbrojeniowych, a poza wojskiem wsparcie miałyby otrzymać również np. Policja i Straż Graniczna.

Zdaniem przedstawicieli rządu, prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce wykorzystania unijnych funduszy, choć skomplikuje to np. dofinansowanie służb takich jak Straż Graniczna, Policja czy SOP.

Polski wniosek złożony do programu SAFE opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miało trafić do polskich firm zbrojeniowych. (PAP)

ero/ mok/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *