Trump twierdzi o sukcesie dyplomacji, lecz… realia podważają relację administracji.

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, oznajmił w środę, że Iran posłuchał jego apelu i anulował egzekucję ośmiu kobiet, planowaną na ten dzień. Władze irańskie dementowały, jakoby miały w planach pozbawienie życia tych kobiet, a działacze na rzecz praw człowieka twierdzą, że dwie spośród nich od marca przebywają na wolności.

Trump ogłasza dyplomatyczny sukces, ale... fakty przeczą wersji Białego Domu

fot. Evan Vucci / /  Reuters / Forum

„Fantastyczne wieści! Właśnie zostałem powiadomiony, że osiem uczestniczek protestów, wobec których miała być wykonana kara śmierci dzisiejszej nocy w Iranie, nie zostanie zabitych” – napisał Trump na swoim portalu Truth Social.

Jak ogłosił, cztery kobiety zostaną zwolnione natychmiastowo, a kolejne cztery mają zostać skazane na miesięczny pobyt w więzieniu.

„Jestem bardzo wdzięczny, że Iran i jego przywódcy wysłuchali mojej prośby jako prezydenta USA i wycofali się z planowanej egzekucji. Dziękuję za uwagę” – dodał.

We wtorek Trump również na platformie Truth Social opublikował wpis, w którym zaapelował do Iranu o wypuszczenie kobiet, które miały być powieszone.

„Do irańskich liderów, którzy wkrótce przystąpią do rozmów z moimi przedstawicielami: byłbym ogromnie zobowiązany za zwolnienie tych kobiet. Jestem przekonany, że wezmą pod uwagę ten fakt, jeśli to uczynicie. Proszę, nie czyńcie im krzywdy! To byłby znakomity początek naszych negocjacji!!!” – napisał Trump jeszcze przed ogłoszeniem przedłużenia rozejmu.

Jak podkreśliła stacja CNN, irańskie władze negowały, jakoby zamierzały przeprowadzić egzekucję którejkolwiek z kobiet. Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości oświadczyli, że część kobiet została już uwolniona i żadnej z nich nie grozi kara śmierci.

Serwis CNN doniósł, że Trump już wcześniej odwoływał się do domniemanych wyroków śmierci zasądzonych w Iranie, które później były podważane lub niepotwierdzone.

Organizacja Iran Human Rights z siedzibą w Oslo zakomunikowała, że dwie spośród ośmiu kobiet, o których wspomniał Trump, zostały zwolnione pod koniec marca po wpłaceniu kaucji – podała agencja AP. Według obrońców praw człowieka co najmniej dwie kobiety, które przebywają za kratami, zostały oskarżone o przestępstwa, za które grozi kara śmierci.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ mal/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *