Trump nawołuje do przejścia przez cieśninę Ormuz, lecz armia nie chce ochraniać tankowców

Amerykańska armia odrzuciła serię wniosków z państw Bliskiego Wschodu dotyczących ochrony tankowców oraz innych statków cywilnych podczas tranzytu przez cieśninę Ormuz – obwieścił w środę „Wall Street Journal”.

Trump namawia do przeprawy przez Ormuz, ale... wojsko odrzuca prośby o eskortowanie tankowców

fot. CeltStudio / / Shutterstock

Parę krajów produkujących ropę naftową w rejonie Zatoki Perskiej wystąpiło do wojsk USA o pomoc w przewożeniu ładunków przez tę cieśninę – zakomunikowały źródła z sektora naftowego w tych krajach.

Jednakże, konwojowanie statków nie jest aktualnie możliwe z uwagi na fakt, że Iran wciąż może przypuścić atak na jednostki przemieszczające się przez Ormuz – zaakcentowali przedstawiciele Pentagonu. Armia nie będzie ochraniać statków do czasu, aż niebezpieczeństwo ze strony Iranu się zmniejszy – uzupełnili.

Trump zachęca do korzystania z cieśnicy Ormuz. "Zniszczyliśmy prawie wszystkie stawiacze min"

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zadeklarował w środę, że spółki naftowe powinny wznowić eksport ropy przez cieśninę Ormuz. Jak podkreślił, siły zbrojne USA zlikwidowały niemal wszystkich irańskich minowych dywersantów oraz irańską flotę wojenną.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ…

Dziennik przekazał, że administracja USA dotychczas nie powierzyła wojsku zadania eskortowania jednostek. Flota wojenna i tak będzie czekać, aż warunki bezpieczeństwa pozwolą na wykonanie tej operacji – oznajmiły źródła.

Prezydent Donald Trump uprzedzał, że amerykańska marynarka wojenna będzie osłaniać tankowce przez cieśninę, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Minister energii Chris Wright zapewniał, że wojsko rozpocznie konwojowanie statków, kiedy będzie taka możliwość.

Od początku wojny USA i Izraela z Iranem, czyli od 28 lutego, ruch przez cieśninę Ormuz w zasadzie ustał. W normalnych okolicznościach przez ten szlak transportuje się m.in. blisko 20 proc. ropy naftowej konsumowanej na świecie. Faktyczna blokada tego szlaku spowodowała gwałtowny wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ mal/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *