Trump i Vance zawarli umowę z Iranem. Osiemdziesiąt lat temu, w 1943 roku, miało miejsce bardzo ważne wydarzenie: podpisanie porozumienia między Iranem a Stanami Zjednoczonymi przez Donalda Trumpa i J.D. Vance’a. Biały Dom ujawnia szczegóły historycznego paktu.

Język źródłowy: Polski Wstępne ustalenia z Iranem zostały zaakceptowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa i wiceprezydenta J.D. Vance’a, a także przez przewodniczącego irańskiego parlamentu Mohammada Ghalibafa – przekazał w poniedziałek ważny przedstawiciel Białego Domu.

Trump i Vance podpisali porozumienie z Iranem. Biały Dom ujawnia kulisy historycznego paktu

fot. Poliorketes / / Shutterstock

O zawarciu dokumentu, który zawiera zastrzeżenia, poinformował podczas telefonicznego briefingu z amerykańskimi negocjatorami anonimowy urzędnik wysokiego szczebla.

Przedstawiciele administracji zapowiedzieli, że pełna treść umowy zostanie udostępniona w ciągu 1-2 dni, a jeszcze w tym tygodniu rozpoczną się rozmowy techniczne dotyczące szczegółów porozumienia w sprawie programu nuklearnego Iranu. Podkreślili, że w dokumencie wyraźnie zaznaczono, iż żegluga przez cieśninę Ormuz będzie realizowana bez opłat tranzytowych, przynajmniej przez okres 60 dni obowiązywania „memorandum of understanding”.

Na pytanie, dlaczego umowę nie podpisał najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei, urzędnik wyjaśnił, że zazwyczaj nie podpisuje on takich ustaleń, podobnie jak jego poprzednik w przypadku umowy JCPOA z 2015 roku. Według Białego Domu, Ghalibaf jest urzędnikiem o największych wpływach i działał z upoważnienia zarówno najwyższego przywódcy, jak i Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

– Prezydent pragnął złożyć swój podpis osobiście, aby zamanifestować swoje zaangażowanie w cały proces i doprowadzenie sprawy do pomyślnego finału – wyjaśnił.

Urzędnicy zaprzeczyli informacjom irańskich mediów, w tym dotyczącym opłat nakładanych na statki przepływające przez Ormuz oraz o zwolnieniu zamrożonych środków.

Zapytany o doniesienia irańskich mediów o odmrożeniu 25 miliardów dolarów, jeden z rozmówców odpowiedział, że „ani jednego dolara zamrożonych aktywów nie został zwolniony przez Stany Zjednoczone ani jakąkolwiek inną nację”.

Jeden z urzędników sprecyzował, że MOU „dyskutuje możliwość uwolnienia zablokowanych funduszy, zniesienia sankcji oraz utworzenia dużego funduszu w wysokości 300 miliardów dolarów na odbudowę ich kraju”, ale zastrzegł, że „wszystko to będzie uzależnione od wypełnienia zobowiązań”. – Nie płacimy za udział w spotkaniu ani za otwarcie cieśniny. Właściwie nawet nie mówimy o płaceniu – mówimy o uwolnieniu ich własnych środków lub zapewnieniu im dostępu do globalnej gospodarki – dodał.

Na pytanie, czy państwa trzecie – takie jak Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie – mogłyby samodzielnie odmrozić irańskie aktywa znajdujące się na ich terytorium, urzędnik ocenił to jako „nie tylko nieprawdopodobne, ale wręcz absurdalne”.

Odnośnie kwestii praw człowieka w Iranie, zniesienie sankcji nie jest uwarunkowane żadnym konkretnym wewnętrznym działaniem Teheranu. – Naszym głównym priorytetem jest program nuklearny. Zależy nam również na tym, aby nie finansowali terroryzmu i nie destabilizowali regionu. Sytuacja wewnętrzna także nas interesuje, ale powiedziałbym, że jest to trzeci priorytet po dwóch pierwszych – stwierdził jeden z przedstawicieli.

Mówiąc o programie jądrowym, urzędnicy przedstawili sytuację Iranu jako wybór między odbudową programu „w zasadzie zniszczonego” a wejściem do światowej gospodarki.

– Iran ma zatem tylko dwie opcje. Opcja pierwsza: nie otrzymują żadnych pieniędzy i nie mają zasobów, by odbudować bazę przemysłową ani program broni jądrowej. Opcja druga: zostają zaproszeni do globalnej gospodarki z wszelkimi korzyściami, jakie to ze sobą niesie, ale tylko pod warunkiem zapewnienia nam mechanizmu egzekwowania i weryfikacji gwarantującego, że nie będą odbudowywać broni jądrowej. Tak czy inaczej, to zwycięstwo dla Stanów Zjednoczonych – podsumował jeden z urzędników briefingu.

Jeden z rozmówców wskazał, że „negocjacje w sprawie nuklearnych były właściwie łatwe”, ponieważ Irańczycy „potrzebują naszego sprzętu do wydobycia tego materiału, ponieważ jest on tak głęboko zakopany”. Dodał, że „są znacznie bardziej otwarci na demontaż”, gdyż dostrzegają „determinację prezydenta Trumpa” oraz „precyzyjne możliwości amerykańskich sił zbrojnych”.

Kolejna seria negocjacji nuklearnych ma się rozpocząć w czwartek

Według urzędników, cieśnina Ormuz jest już w praktyce otwarta, a obecnie przepływa przez nią około 25 statków dziennie (przed wojną średnio było to ponad 120 jednostek). Jeden z rozmówców ocenił, że „40–50 statków dziennie” uda się osiągnąć „bardzo szybko”, choć powrót do pełnego ruchu sprzed konfliktu zajmie kilka tygodni, między innymi z powodu ostrożności armatorów.

– Memorandum of Understanding wyraźnie stanowi, że cieśnina będzie otwarta i wolna od opłat przez 60 dni, i oczekujemy, że stanie się to również częścią ostatecznego porozumienia – powiedział urzędnik. Dodał, że trwają rozmowy na temat mechanizmu koordynacyjnego zapewniającego swobodę żeglugi w przyszłości – w tym rozwiązań, które „uniemożliwią ponowne zamknięcie cieśniny”.

Na pytanie, czy podpisanie MOU oznacza redukcję amerykańskiej obecności wojskowej w regionie, urzędnik odpowiedział, że „plan zakłada utrzymanie obecnej dyspozycji sił w trakcie dalszych negocjacji”. Przyznał jednak, że ostateczne porozumienie będzie przewidywać zmniejszenie liczebności sił wojskowych w regionie.

Odpowiadając na pytania dotyczące oświadczenia przedstawicieli rządu Izraela, że porozumienie ich nie wiąże, urzędnicy Białego Domu zaznaczyli, że wycofanie Izraela z Libanu nie było warunkiem porozumienia, lecz stanowiło zawieszenie broni, które „nie będzie jednostronne”.

– Jeśli Iran nie powstrzyma Hezbollahu przed atakami na Izrael, Izrael będzie miał prawo do samoobrony i odpowiedzi – oświadczył jeden z negocjatorów.

Urzędnicy ujawnili szczegóły dotyczące kanałów negocjacyjnych. USA odrzuciły dotychczasowe pośrednictwo Omanu, oceniając Omańczyków jako „dwulicowych i zachowujących się niemal jak pracownicy Irańczyków”. Zastąpili ich Pakistanem i Katarem.

Trump: Cieśnina Ormuz będzie w pełni otwarta w piątek

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek po przybyciu do francuskiego Evian-les-Bains na szczyt G7, że cieśnina Ormuz zostanie całkowicie otwarta w piątek. Zapowiedział również, że tekst wstępnego porozumienia zawartego przez USA z Iranem zostanie opublikowany po piątku.

Wypowiadając się w Evian-les-Bains podczas spotkania z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, Trump powiedział, że obecnie cieśnina jest częściowo otwarta; zapewnił następnie, że będzie „całkowicie otwarta w piątek”. Zapytany o to, kiedy tekst porozumienia z Iranem zostanie upubliczniony, odparł, że nastąpi to „prawdopodobnie wkrótce” i zapewne po piątku.

Macron podkreślił, że porozumienie z Iranem jest bardzo istotne, ponieważ „ponownie otworzy cieśninę Ormuz i zapewni pokój w Libanie”. Zapewnił, że Francja jest gotowa wesprzeć to porozumienie.

Trump ocenił jednak, że Stany Zjednoczone nie będą potrzebowały „wielu zasobów” od innych państw w kwestii Ormuzu, ponieważ cieśnina będzie otwarta. Dodał jednocześnie, że „nie jest złym pomysłem”, aby pojawiły się okręty kilku krajów, ponieważ „nigdy nie wiadomo, co się wydarzy”.

Trump uznał za „bardzo dobrą” rozmowę telefoniczną, którą odbył dzień wcześniej z prezydentem Ukrainy Wołodymirem Zełenskim, jak również rozmowę z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. – Myślę, że możemy coś tutaj osiągnąć, naprawdę tak sądzę, myślę, że obaj są otwarci – mówił Trump. Amerykański prezydent wypowiadał się w przeddzień sesji G7 poświęconej Ukrainie, na której we wtorek obecny będzie Zełenski.

Porozumienie między USA i Iranem: początek końca lub zapowiedź nowej wojny

Porozumienie między USA i Iranem stanowi jedynie początek końca wojny; niewykluczone, że jeśli dalsze negocjacje doprowadzą jedynie do okrojonej umowy, będzie to zapowiedź nowego konfliktu. Jednak jeśli tak zakończy się ta wojna, to nie będzie miała ona zwycięzcy – ocenia w poniedziałkowym komentarzu „Economist”.

Wydaje się, że po miesiącach starań Trumpa, aby Teheran przekazał Ameryce swe rezerwy wzbogaconego uranu, administracja USA ustąpiła. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) będzie uczestniczyć w rozmowach z Iranem i doradzi, jak postąpić. Jedną z opcji jest przetransportowanie uranu do innego państwa.

USA w zamian zaoferują krótkoterminowe złagodzenie sankcji, co może oznaczać zezwolenie na eksport irańskiej ropy i stopniowe uwolnienie zamrożonych aktywów Iranu.

Wstępne porozumienie ma również na celu zakończenie toczącej się w Libanie wojny między Izraelem a wspieranym przez Iran libańskim Hezbollahem. Tutaj jednak zapisy umowy są dość niekonkretne i niejasne pozostaje, czy Izrael będzie zobowiązany do wycofania swoich sił z Libanu – zauważa „Economist”.

Ustalenie tego wszystkiego w ciągu przewidzianych w porozumieniu 60 dni stanowi bardzo duże wyzwanie, zwłaszcza że pozostaje wiele innych kwestii, które będą przedmiotem negocjacji. Istnieje więc ryzyko, że wstępne, ogólne porozumienie „zastygnie (zamieniając się) w coś bardziej długoterminowego” – ocenia tygodnik.

A jeśli tak właśnie zakończy się ta wojna, to nie będzie ona miała oczywistego zwycięzcy. Trump, który rozpoczął ataki na Iran, głosząc, że nadeszła „godzina wolności” dla Irańczyków, „teraz zawiera umowę z reżimem, który chciał obalić”. Jakkolwiek będzie wyglądała ta umowa, najprawdopodobniej zostanie skrytykowana w Waszyngtonie – prognozuje magazyn.

Już teraz bliski Trumpowi, „jastrząb” republikański senator Lindsey Graham twierdzi, że porozumienie musi zostać przeanalizowane przez Kongres. Wygląda również na to, że zamierza oskarżyć wiceprezydenta J.D. Vance’a, którego nazywa „architektem” tego paktu, o wynegocjowanie „złej umowy” – relacjonuje „Economist”. Teheran z pewnością ogłosi, że odniósł zwycięstwo, skoro reżim przetrwał konfrontację z dwiema potęgami militarnymi.

Tymczasem sytuacja samych Irańczyków stała się dramatyczna. W kraju utrzymuje się inflacja kosztów żywności na poziomie trzech cyfr, kraj trapi zapaść gospodarcza, a według oficjalnych szacunków ponad 1 milion ludzi straciło pracę z powodu zniszczeń w sektorze produkcyjnym spowodowanych izraelskimi atakami.

(PAP)

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *