Trump grozi: Układ albo unicestwienie Iranu. „Zero litości”

Prezydent USA, Donald Trump, oznajmił, że w poniedziałek w Islamabadzie odbędzie się następna runda rokowań z Iranem. Jednocześnie oskarżył Iran o dotkliwe złamanie rozejmu i ostrzegł, że w przypadku fiaska rozmów unicestwi irańskie mosty i elektrownie.

Ultimatum Trumpa: Umowa albo zniszczymy Iran. "Koniec z byciem miłym gościem"

fot. Evan Vucci / / FORUM

„Iran zdecydował się wczoraj wystrzelić pociski w cieśninie Ormuz – kompletne pogwałcenie naszej ugody o zawieszeniu broni! Znaczna część z nich była wymierzona w okręt francuski i statek towarowy z Wielkiej Brytanii. To było nielubiązne, nieprawdaż?” – napisał Trump w poście na Truth Social.

Niezwłocznie potem dołożył jednak, że jego „reprezentanci” pofatygują się do stolicy Pakistanu, Islamabadu i będą tam w poniedziałek prowadzić rokowania z Iranem.

W dalszej partii wpisu prezydent zamanifestował zadziwienie obwieszczeniem przez Iran ponownego zamknięcia cieśniny Ormuz. Podkreślił, że szlak ten w rzeczywistości został już zablokowany przez obstrukcję USA. Trump wspomniał, że Iran traci na tym najwięcej, nie mogąc prowadzić eksportu ropy naftowej – wyszczególnił sumę 500 mln dol. dziennie.

„Stany Zjednoczone niczego nie tracą. W rzeczywistości wiele okrętów zmierza właśnie do Stanów Zjednoczonych, Teksasu, Luizjany i na Alaskę, aby się załadować, za sprawą Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który ciągle pragnie być »twardzielem!«” – skomentował amerykański lider.

Powtórzył mimo to, że jeżeli Iran nie zaaprobuje „niezmiernie uczciwej i rozsądnej umowy”, Stany Zjednoczone zniszczą wszelką elektrownię i port w Iranie.

„KONIEC Z BYCIEM ŻYCZLIWYM GOŚCIEM! Bezzwłocznie i bezproblemowo ustąpią, a jeśli nie przyjmą UMOWY, będę miał satysfakcję zrobić to, co trzeba, co inni prezydenci winni byli uczynić Iranowi przez minione 47 lat” – napisał. „CZAS, ŻEBY IRAŃSKA MACHINA DO ZABIJANIA SIĘ ZAKOŃCZYŁA!” – zakończył.

Trump zbliżone posłanie przekazał w krótkiej rozmowie telefonicznej z telewizją ABC, zapowiadając, że zakończy wojnę „w sposób grzeczny lub trudny”.

W minionych dniach Trump sugerował, że jest bliski zawarcia z Iranem porozumienia, które na stałe zlikwidowałoby trwającą od 28 lutego wojnę, w której obecnie obowiązuje rozejm. Rozejm wygasa w nocy z wtorku na środę. Postawy amerykańskiego prezydenta nie potwierdzały sygnały nadchodzące z Teheranu.

Jeszcze w piątek Trump wspominał o tym, że Iran wyraził zgodę na „wszystko”, w tym pozbycie się wzbogaconego uranu i zlikwidowanie programu nuklearnego, dowodząc nawet, że „ma aktualnie dobre relacje” z Iranem.

Irańscy dygnitarze wypowiadający się incognito dla mediów negowali, by osiągnięto porozumienie w sprawie programu nuklearnego. Jeden z nich oznajmił w sobotę, że pozostają istotne różnice dotyczące warunków wstrzymania ognia.

Irański minister spraw zagranicznych, Abbas Aragczi, oznajmił w piątek otwarcie cieśniny Ormuz. USA nie unieważniły wszakże własnej blokady irańskich portów. W sobotę irańska armia obwieściła ponowne zamknięcie tego szlaku. Pojawiły się wiadomości o następnych irańskich atakach na statki.

Iran nie przepuścił dwóch tankowców przez cieśninę Ormuz

Armia irańska przymusiła w niedzielę do odwrotu z trasy przez cieśninę Ormuz dwa tankowce transportujące ropę naftową; załogom tych jednostek posłano ostrzeżenia – doniosła agencja Reutera, powołując się na irańską agencję prasową Tasnim.

Zawrócenie statków płynących pod banderami Botswany i Angoli było, według strony irańskiej, efektem trwającej amerykańskiej blokady morskiej, jaka została nałożona na Iran.

Stany Zjednoczone wprowadziły tę blokadę 13 kwietnia. Od tego czasu, do soboty włącznie, siły USA zawróciły 23 statki zmierzające do irańskich portów lub wypływające z Iranu – podała agencja Reutera, powołując się na doniesienie amerykańskiego Dowództwa Centralnego (CENTCOM).

Zamknięcie cieśniny Ormuz przez siły irańskie uwięziło więcej niż 600 okrętów w Zatoce Perskiej, a armatorzy wstrzymują dalsze rejsy w obawie przed minami, które mogły zostać rozmieszczone w Ormuzie przez Iran. Termin otwarcia cieśniny dla żeglugi nie jest wiadomy. Pomimo tego, od piątku do soboty co najmniej osiem tankowców z ropą i gazem przepłynęło przez Ormuz – przekazała katarska telewizja Al-Dżazira.

Wojsko opublikowało mapę zajętego przez siebie terytorium Libanu

Wojsko izraelskie po raz pierwszy opublikowało w niedzielę mapę terenów zajętych przez siebie na południu Libanu, z której wynika, że żołnierze izraelscy przejęli kontrolę nad kilkudziesięcioma, w większości opuszczonymi wioskami.

Zajęte terytorium rozciąga się od wschodu na zachód i sięga 5-10 km w głąb Libanu – napisała agencja Reutera.

Władze izraelskie zapowiadały, że pragną na tym terenie stworzyć strefę buforową. Libańskie wioski na tym obszarze zostały zrównane z ziemią, by – jak twierdzi armia izraelska – osłonić północny Izrael przed atakami proirańskiej organizacji terrorystycznej Hezbollah.

„Na południe od wysuniętej linii obrony w południowym Libanie działa równocześnie pięć dywizji i izraelska marynarka wojenna, aby zlikwidować obiekty terrorystycznej infrastruktury Hezbollahu i zapobiec bezpośrednim zagrożeniom dla ludności w północnym Izraelu” – przekazało izraelskie wojsko w oświadczeniu.

Na pytanie, czy osoby, które uszły przed izraelskimi atakami, będą mogły wrócić do domów, wojsko odmówiło odpowiedzi.

Źródło w libańskich służbach bezpieczeństwa podało, że libańscy cywile mają dostęp do niektórych wsi na wyznaczonej przez Izrael linii, która oddziela północ kraju od strefy buforowej, ale żołnierze nadal uniemożliwiają im dotarcie do większości wsi w samej strefie.

Minister obrony Izraela, Israel Kac, powiedział w niedzielę, że użytkowane przez Hezbollah domy na granicy zostaną starte z powierzchni ziemi, a „wszelkie budowle zagrażające naszym żołnierzom i wszystkie drogi, co do których zachodzi podejrzenie, że (pozostawiono na nich ładunki) wybuchowe, muszą zostać natychmiast zniszczone”.

Izrael utworzył też strefy buforowe w Syrii i w Strefie Gazy, w której siły izraelskie kontrolują więcej niż połowę terytorium.

Sikorski rozmawiał telefonicznie z szefem MSZ Pakistanu

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski podczas rozmowy telefonicznej z wicepremierem, ministrem spraw zagranicznych Pakistanu, Mohammadem Ishaqiem Darem, pogratulował skutecznych działań, które doprowadziły do wstrzymania ognia w konflikcie na Bliskim Wschodzie oraz aktywnej roli w zabiegach na rzecz odblokowania Cieśniny Ormuz – podało MSZ.

O rozmowie telefonicznej Sikorskiego z Darem resort spraw zagranicznych poinformował w niedzielę na platformie X.

MSZ przekazało też, że wicepremierzy wymienili opinie na temat bieżących problemów globalnych, a także przedyskutowali kluczowe tematy z agendy bilateralnej w ramach kontynuacji rozmów z zeszłorocznej wizyty wicepremiera Sikorskiego w Islamabadzie.

(PAP)

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *