Trump forsuje temat Grenlandii. Partnerzy z NATO zwiększają obecność na wyspie.

Siły zbrojne Danii oraz sojuszników z NATO zwiększają swoją obecność na Grenlandii – oznajmiły w środę duński resort obrony oraz grenlandzki urząd do spraw zagranicznych. Według oświadczenia ma to miejsce „w ramach ćwiczeń prowadzonych w bliskiej współpracy z partnerami z NATO”.

Trump naciska w sprawie Grenlandii. Sojusznicy z NATO wzmacniają obecność na wyspie

/ reuters

„Spowoduje to wzmocnioną obecność wojsk na Grenlandii i w jej pobliżu w najbliższym czasie (2026 r.), włączając w to statki powietrzne, okręty wojenne i żołnierzy, również z państw sprzymierzonych w NATO” – głosi komunikat.

Ponadto dodano, że działania te uwzględniają zabezpieczenie infrastruktury o znaczeniu strategicznym, pomoc dla organów władzy Grenlandii (która nie posiada własnych sił zbrojnych – PAP), jak również realizację zadań na morzu.

Wcześniej w środę duński nadawca publiczny DR ogłosił, że rząd duński skierował na Grenlandię tzw. wysunięte dowództwo, którego celem jest przygotowanie umocnienia obrony wyspy przez rodzime oraz międzynarodowe oddziały wojskowe. Stacja telewizyjna udostępniła zdjęcia samolotu patrolowego Challenger duńskich wojsk lotniczych na lotnisku w stolicy Grenlandii, Nuuk.

W środowym obwieszczeniu władze Danii i Grenlandii nie podały, z jakich krajów partnerskich NATO będą stacjonować żołnierze na Grenlandii. Duński minister obrony Troels Lund Poulsen jedynie przypomniał, że w manewrach w 2025 r. na wyspie brali udział żołnierze z Niemiec, Francji, Szwecji i Norwegii. Bieżące działania określił jako ich kontynuację.

Obecnie duńskie siły zbrojne na Grenlandii liczą od 250 do 300 żołnierzy i podlegają Dowództwu Arktycznemu w Nuuk. Formacja ta dysponuje m.in. unikalną w skali globalnej jednostką specjalną – Patrolem Syriusz (Sirius), składającym się z sześciu psich zaprzęgów, umożliwiających żołnierzom pokonywanie znacznych dystansów w trudnych warunkach.

Domniemany brak dostatecznego zaangażowania Danii w zagwarantowanie bezpieczeństwa Grenlandii jest jednym z argumentów prezentowanych przez administrację prezydenta Donalda Trumpa, uzasadniających tezy o potrzebie przejęcia wyspy przez Stany Zjednoczone. Trump kpił z duńskich inwestycji w nabycie psów.

W środę po południu w Waszyngtonie ma się odbyć spotkanie delegacji duńsko-grenlandzkiej z amerykańskim sekretarzem stanu Markiem Rubio, a także wiceprezydentem J.D. Vance'em, poświęcone przyszłości Grenlandii.

Na początku roku 2026 na nowo odżył spór między Danią a USA o Grenlandię, kiedy to prezydent Trump powtórzył, że posiadanie arktycznej wyspy ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Deklaracja prezydenta zbiegła się w czasie z interwencją militarną USA w Wenezueli.

Duński minister obrony Troels Lund Poulsen, zapytany w środę o reakcję duńskich wojsk na Grenlandii w razie ataku ze strony USA, odparł, że obowiązuje ten sam rozkaz: żołnierze mają walczyć.

Poulsen uznał jednak możliwość zajęcia Grenlandii przez wojska amerykańskie za sytuację hipotetyczną. Stwierdził, że jest mało prawdopodobne, by jeden kraj należący do NATO zaatakował drugi.

Wcześniej w środę duńskie ministerstwo obrony oraz grenlandzkie ministerstwo spraw zagranicznych ogłosiły, że siły zbrojne Danii i państw NATO zwiększają obecność na Grenlandii. Według komunikatu realizuje się to „poprzez ćwiczenia w ścisłej współpracy z sojusznikami z NATO”.

Kilkunastu żołnierzy Bundeswehry

Niemcy wyślą w czwartek na Grenlandię kilkunastu żołnierzy Bundeswehry – poinformował w środę rzecznik niemieckiego rządu. Zgodnie z jego relacją ma to być misja zwiadowcza.

Wcześniej dziennik „Bild” donosił, że Niemcy skierują żołnierzy na największą wyspę świata, pisząc o początkowo skromnym oddziale.

Według informacji „Bilda” operacja wysyłania europejskich żołnierzy na Grenlandię jest koordynowana z Kopenhagi, a nie przez struktury NATO. Przyczyną jest zamiar zorganizowania tej misji z pominięciem Stanów Zjednoczonych.

W Niemczech w operację mają być zaangażowane ministerstwo obrony oraz kancelaria kanclerska.

Do wysłania żołnierzy dochodzi w momencie zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, iż możliwym scenariuszem jest zbrojne zajęcie Grenlandii przez USA. Czołowi niemieccy politycy, w tym szef MSZ Johann Wadephul, oznajmiali w odpowiedzi, że o losach Grenlandii powinni decydować Grenlandczycy oraz Duńczycy.

W poniedziałek, po rozmowach w Waszyngtonie z sekretarzem stanu Marco Rubio, szef niemieckiej dyplomacji oświadczył, że nie widzi przesłanek świadczących o tym, iż Stany Zjednoczone poważnie rozważają interwencję militarną na Grenlandii.

Szwecja wyśle wojska na Grenlandię

Szwedzkie siły zbrojne wniosą wkład w duńskie działania obronne na Grenlandii – oznajmił w środę premier Szwecji Ulf Kristersson. Wcześniej rząd w Kopenhadze zawiadomił, że wojska Danii i państw NATO wzmacniają obecność na Grenlandii.

„Kilku oficerów szwedzkich sił zbrojnych przybywa dziś na Grenlandię, są częścią grupy z kilku krajów sojuszniczych” – napisał Kristersson na platformie X.

Szef rządu Szwecji dodał, że ta grupa „wspólnie przygotowuje przyszłe działania w ramach duńskich ćwiczeń Operation Arctic Endurance”.

Wcześniej w środę duńskie ministerstwo obrony, a także grenlandzkie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyły, że wojska Danii oraz państw NATO zwiększają obecność na Grenlandii. Według komunikatu realizuje się to „poprzez ćwiczenia w ścisłej współpracy z sojusznikami z NATO”.

Norwegia wysłała na Grenlandię dwóch żołnierzy

Władze Norwegii poinformowały w środę wieczorem o wysłaniu na Grenlandię dwóch norweskich żołnierzy.

Minister obrony tego państwa Tore A. Sandvik przekazał dziennikowi „VG”, że podjął decyzję o skierowaniu dwóch żołnierzy norweskich sił zbrojnych na duńską wyspę. Ich celem na miejscu ma być rozeznanie możliwości współpracy z sojusznikami.

Minister zaakcentował, że norweska misja nie oznacza, iż Norwegia zdecydowała o skierowaniu na Grenlandię swoich wojsk.

„Nie zostały jeszcze podjęte żadne wiążące decyzje, ale wspólnie z sojusznikami je analizujemy” – przekazał szef resortu obrony.

Francja wyśle na Grenlandię mały oddział w ramach wspólnych ćwiczeń

Dziennik „Le Monde” przekazał w środę, powołując się na ministerstwo obrony w Paryżu, że Francja skieruje na Grenlandię mały oddział w ramach wspólnych manewrów wojskowych z Danią, w których uczestniczyć mają inne państwa europejskie. O liczebności i przeznaczeniu oddziału ma poinformować prezydent Emmanuel Macron.

„Le Monde” wspomniał jedynie, że chodzi o oddziały górskie. O liczebności i misji Macron zawiadomi w czwartek w przemówieniu przed siłami zbrojnymi w bazie lotniczej w Istres na południu kraju.

Dziennik „Le Figaro” podał z kolei, powołując się na źródło wojskowe, że na miejscu są już pierwsi żołnierze, którym nakazano „rozpoznanie”, a w najbliższych dniach dołączą do nich następni.

Przywódcy grup w PE wyrazili jednoznaczne poparcie dla Grenlandii i Danii

Konferencja Przewodniczących Parlamentu Europejskiego, w skład której wchodzą liderzy frakcji politycznych, przyjęła w środę deklarację, w której zamanifestowała jednoznaczne wsparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Danii i Grenlandii – poinformował PE w komunikacie.

Zgodnie z deklaracją wszelkie próby podważania suwerenności Danii i Grenlandii stanowią naruszenie prawa międzynarodowego oraz Karty Narodów Zjednoczonych. Przywódcy zwrócili również uwagę, że bezpieczeństwo Arktyki jest strategicznym priorytetem Unii Europejskiej.

Parlament zaznaczył, że Królestwo Danii, w tym Grenlandia, jest członkiem NATO i korzysta z gwarancji zbiorowej obrony Sojuszu. Zadeklarował dalsze umacnianie europejskich zdolności obronnych oraz realizację zobowiązań państw UE względem NATO, w tym poprzez inwestycje w obronność i silną obecność w rejonie Arktyki.

W deklaracji wskazano, że w 1916 r. Stany Zjednoczone uznały pełną suwerenność Danii nad Grenlandią. Zewnętrzne próby zmiany status quo zostały uznane za niedopuszczalne.

"Parlament Europejski zdecydowanie potępia oświadczenia administracji (Donalda) Trumpa dotyczące Grenlandii, które stanowią jawne wyzwanie dla prawa międzynarodowego, zasad Karty Narodów Zjednoczonych oraz suwerenności i integralności terytorialnej sojusznika z NATO. Tego typu oświadczenia są niedopuszczalne i nie przystają relacjom między demokratycznymi partnerami" – czytamy w komunikacie.

(PAP)

zys/ mal/ cmm/ awl/ mobr/ kar/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *