Brytyjski premier Keir Starmer oznajmił w środę, że nie podda się naciskom prezydenta USA, Donalda Trumpa i nie dopuści do wplątania państwa w konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie. Wcześniej Trump kolejny raz skrytykował obecny stan relacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią.

– Moje podejście do kwestii Iranu było jasne od początku: nie pozwolimy na wciągnięcie nas w ten konflikt. To nie jest nasz konflikt. Wywierano na mnie olbrzymi wpływ, abym obrał odmienny kierunek, a wpływ ten obejmował również wydarzenia minionej nocy. Nie mam zamiaru zmieniać zdania, nie mam zamiaru ustąpić tym naciskom. Dołączenie do tego konfliktu nie leży w naszym interesie państwowym i tego nie zrobimy – oświadczył Starmer w środę w Izbie Gmin, zapytany o krótki wywiad, którego poprzedniego wieczoru Trump udzielił stacji Sky News.
Trump, zapytany w rozmowie o to, jak zdefiniowałby szczególne stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią, odpowiedział: „To takie stosunki, w których, kiedy prosiliśmy ich o pomoc, nie byli obecni. Kiedy byliśmy potrzebni, nie było ich. Kiedy ich nie potrzebowaliśmy, nie byli obecni. I nadal ich nie ma”.
Dopytywany dalej w sprawie tych relacji, Trump stwierdził, że w przeszłości były one lepsze i smutno mu, że już takie nie są. Dał do zrozumienia, że USA mogą zmodyfikować umowę handlową z Wielką Brytanią, podpisaną w maju zeszłego roku. „A my przyznaliśmy im korzystną umowę handlową. Bardziej korzystną, niż musiałem. Która zawsze może zostać zmieniona” – oznajmił Trump.
W ostatnich tygodniach Trump niejednokrotnie krytykował Starmera za to, że ten nie godzi się na bezpośrednie zaangażowanie Wielkiej Brytanii w spór przeciwko Iranowi.
Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie rozpoczął się 28 lutego od ataków powietrznych Izraela i USA na Iran. Teheran zareagował atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na tamtejsze amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak porty lotnicze i instalacje petrochemiczne. Iran zablokował również swobodny ruch morski przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. (PAP)
bjn/ rtt/
