Komisja Europejska zaproponowała w środę zawieszenie kasowania zezwoleń na emisję CO2 przechowywanych w rezerwie w ramach systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS, jeśli ich ilość przewyższy 400 mln. Wbrew przewidywaniom, KE nie ujawniła w środę projektu dotyczącego bezpłatnych uprawnień w systemie.

Druga propozycja z pakietu, który ma doprowadzić do szybkich modyfikacji w systemie ETS, ma być przedstawiona po świętach Wielkanocnych. Wtedy państwa członkowskie będą miały możliwość zatwierdzenia zmiany dotyczącej nieodpłatnych uprawnień pod koniec kwietnia lub z początkiem maja.
Projekt, który przedstawiono w środę, odnosi się do rezerwy stabilności rynkowej, która jest odpowiedzialna za regulowanie podaży zezwoleń na emisję CO2. System ten ogranicza wielkość uprawnień przeznaczonych na aukcje, aby wyeliminować nadwyżkę uprawnień w systemie i w ten sposób utrzymać ich cenę na odpowiednio wysokim poziomie. Do tej pory uprawnienia przetrzymywane w rezerwie były automatycznie likwidowane, jeśli ich liczba przekraczała 400 mln.
KE zasugerowała w środę zmianę mającą na celu powstrzymanie procesu kasowania uprawnień, jeśli ich liczba przekroczy 400 mln.
Nie sprecyzowała jednak, co stanie się z uprawnieniami, które nie zostaną anulowane, lecz będą dalej znajdować się w rezerwie. Źródło w KE poinformowało, że uprawnienia z rezerwy stabilności rynkowej zostaną wprowadzone na rynek jedynie w momentach napięć rynkowych lub nadmiernych zwyżek cen.
Rzecznik Komisji, Olof Gill, powiedział, że propozycja dotycząca rezerwy stabilności rynkowej ma charakter krótkoterminowy i ma umożliwić przygotowanie Unii na najgorszy możliwy scenariusz w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie. – Kontynuujemy natomiast naszą ścieżkę dekarbonizacji i różnicowania koszyka energetycznego – zaznaczył.
Zapytany, dlaczego propozycji nie zaprezentował komisarz na konferencji prasowej (za ETS odpowiada komisarz ds. klimatu Wopke Hoekstra), lecz została ona opublikowana w formie komunikatu, rzecznik odparł, że „komisarz jest bardzo zajętym człowiekiem”.
Resort klimatu i środowiska, komentując środową decyzję KE, podkreślił, że jest to krok w dobrą stronę, który umożliwi w przyszłości wzmocnienie stabilności systemu EU ETS. W oświadczeniu przesłanym PAP zaakcentowano jednak, że niezbędne są dalsze modyfikacje, które zwiększą przewidywalność i stabilność rynku uprawnień.
Ministerstwo oczekuje, że w ramach kolejnych zmian MSR (rezerwa stabilności rynkowej) zostaną uwzględnione rozwiązania, które: zagwarantują większą pewność planowania dla przemysłu, ustabilizują ceny uprawnień i zredukują nadmierną zmienność, zwiększą elastyczność MSR jako instrumentu reagującego na nagłe perturbacje rynkowe, pozwolą lepiej chronić konkurencyjność europejskiego przemysłu energochłonnego.
Do funkcjonującej od 2019 r. rezerwy stabilności rynkowej wpłynęło 3,6 mld uprawnień. Uprawnienia są wycofywane z aukcji i przekazywane do rezerwy, jeśli ich liczba w obiegu przekroczy 1096 mln, a jeśli spadnie poniżej 400 mln – uprawnienia z rezerwy wracają z powrotem na rynek.
Na lipiec Komisja zapowiada modyfikacje w dyrektywie ETS, która ma przystosować system na następną dekadę. Wtedy zostanie podjęta decyzja, czy UE w ogóle zrezygnuje z wycofania bezpłatnych pozwoleń z systemu lub przedłuży okres ich ważności. Bezpłatne pozwolenia wspierają niektóre sektory, jednak zostały wprowadzone tylko jako mechanizm tymczasowy. Zgodnie z aktualnym prawem mają one definitywnie zniknąć w 2034 r. Przewodnicząca KE, Ursula von der Leyen, zapowiedziała jednak określenie bardziej realnej ścieżki wycofywania nieodpłatnych uprawnień z systemu ETS.
Komisja Europejska została poproszona o wprowadzenie korekt w systemie ETS przez liderów UE na szczycie 19 marca. Zabiegali o to przywódcy ponad 10 krajów członkowskich, w tym Polski, Włoch, Austrii, Belgii, Czech, Węgier i Grecji.
Premier Donald Tusk po owym szczycie obwieścił, że Polska znajdzie się w grupie państw objętych wsparciem dzięki udostępnieniu rezerw uprawnień do emisji CO2.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ akl/ mick/ mhr/
