Prezydent Karol Nawrocki w czwartek zawetował ustawę dotyczącą zapobiegania zanieczyszczeniom morskim przez statki; wdrażanie zmian, według jego oceny, oznaczałoby faktyczne realizowanie celów Zielonego Ładu, czemu Nawrocki się sprzeciwia. Zdaniem wiceministra infrastruktury, decyzja prezydenta szkodzi polskiemu przemysłowi żeglugowemu.

Nowe przepisy miały nałożyć na armatorów obowiązek stopniowego redukowania emisji oraz monitorowania stosowania paliw odnawialnych i niskoemisyjnych.
Nawrocki oświadczył w nagraniu dostępnym na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta RP, że wprowadzenie przepisów ustawy byłoby w rzeczywistości realizacją założeń Zielonego Ładu, czemu prezydent konsekwentnie sprzeciwiał się od początku swojej kadencji. W jego opinii nowe regulacje spowodują wzrost kosztów prowadzenia działalności przez przedsiębiorstwa z powodu dodatkowych opłat, wymogów administracyjnych oraz wysokich kar pieniężnych, co ma osłabić pozycję konkurencyjną polskich i europejskich portów.
– Mówię jasno: trzeba powstrzymać Zielony Ład. Chcę, aby w tym temacie wypowiedzieli się Polacy – stwierdził Nawrocki. Jednocześnie prezydent zapowiedział ponowne skierowanie wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie Zielonego Ładu.
Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka, komentując weto prezydenta na platformie X, podkreślił, że Karol Nawrocki „uderza w polską żeglugę”.
Zapewnił, że ustawa nie wprowadzała żadnych nowych wymagań środowiskowych. Dodał, że jedynie wskazywano właściwy urząd morski do wydawania certyfikatów wymaganych przy zawijaniu statków do portów w Europie. „Teraz nie będzie komu wydawać takich dokumentów, a bez nich jednostki polskich armatorów będą miały problemy z dostępem do europejskich portów” – zaznaczył wiceminister. Przypomniał również, że to za rządów PiS przyjęto założenia Zielonego Ładu.
Przygotowana przez resort infrastruktury ustawa miała zobowiązać armatorów do stopniowego ograniczania zanieczyszczeń oraz monitorowania wykorzystania paliw odnawialnych i niskoemisyjnych. Nadzór nad przestrzeganiem tych wymogów miał być sprawowany przez dyrektorów urzędów morskich, którzy weryfikowaliby dokumentację statków zawijających do krajowych portów.
Za naruszenie norm zawetowana ustawa przewidywała kary pieniężne, a uzyskane w ten sposób środki miały wesprzeć fundusze przeznaczone na dekarbonizację infrastruktury portowej.
Przepisy ustawy doprecyzowywały także zasady postępowania z odpadami na statkach, co miało usprawnić system ochrony środowiska morskiego. Według ministerstwa, inicjatywa ta stanowiła krok w kierunku ekologicznej transformacji żeglugi oraz promowania innowacyjnych technologii energetycznych. (PAP)
jls/ mick/ mhr/
