W obecności szefów rządów Polski i Szwecji, Donalda Tuska i Ulfa Kristerssona, zawarto w Gdyni umowę dotyczącą nabycia dla polskiej Marynarki Wojennej trzech jednostek podwodnych A26 produkcji szwedzkiej. Premier Tusk zaznaczył, że nie jest to ukoronowanie dotychczasowej współpracy, lecz jeden z jej etapów. Premier Szwecji określił to wydarzenie jako „kamień milowy”.

Podpisanie umowy odbyło się przy okazji zorganizowanych w Gdyni polsko-szwedzkich rozmów międzyrządowych. Według Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, rozmowy dotyczyły zagadnień bezpieczeństwa w Europie, współdziałania w ramach NATO i UE, sytuacji na Morzu Bałtyckim oraz kontynuowania wsparcia dla Ukrainy.
Premier Donald Tusk podczas briefingu prasowego zaznaczył, że jest to historyczne porozumienie o znaczącym wpływie na obronność oraz relacje między obu państwami. – Szwecja jest jednym z państw najlepiej współpracujących w obszarze przemysłu obronnego i obrony. Mimo niedawnego członkostwa w NATO, nasza kooperacja na Bałtyku jakościowo zmieniła sytuację bezpieczeństwa. Podzielamy poglądy na temat sytuacji w całym regionie. Jesteśmy zdeterminowani we wspieraniu Ukrainy wobec agresji rosyjskiej — oświadczył.
Jak podkreślił Tusk, umowa zawarta w poniedziałek nie stanowi zakończenia współpracy, a jedynie jeden z jej etapów. – Będziemy kontynuować współpracę i mamy ambitne plany, aby ten wielki projekt Orka stanowił jedynie etap, a nie finał naszej kooperacji — dodał szef polskiego rządu.
Zwrócił uwagę, że Bałtyk musi być akwenem bezpiecznym. – Jesteśmy przekonani, że Bałtyk musi być akwenem bezpiecznym, wolnym od floty cieni, od prowokacji i militarnych zagrożeń – wskazał Tusk. Zauważył, że zarówno program Orka, jak i szwedzkie decyzje dotyczące nabycia polskiego „Ratownika” czy zestawów Piorun, świadczą o tym, że oba kraje stały się równorzędnymi partnerami militarnymi i handlowymi.
Ulf Kristersson ocenił, że obecne stosunki między Polską a Szwecją są „najlepsze w historii i są one głębsze i silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej”. – Jesteśmy sojusznikami w NATO, jesteśmy strategicznymi partnerami w Unii Europejskiej, jesteśmy sąsiadami na Morzu Bałtyckim. Mamy ogromne powiązania — powiązania między naszymi narodami, jak również między naszymi przedsiębiorstwami w obu krajach — podkreślił premier Szwecji. Zaznaczył, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat obroty handlowe między Polską a Szwecją podwoiły się.
– Mamy wspólną przeszłość, mamy wspólną geografię, mamy wspólne Morze Bałtyckie, ale co jeszcze ważniejsze, mamy wspólną przyszłość — powiedział Kristersson. Dodał, że podpisanie umów na zakup jednostek podwodnych przez polską armię jest „kamieniem milowym” dla relacji między państwami. Ocenił, że te zakupy przyczynią się do „ogromnej siły wojskowej obu naszych krajów”.
Według wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, doszło do podpisania „historycznej” i „najważniejszej dla polskiej Marynarki Wojennej, dla polskich sił zbrojnych” umowy dotyczącej rozwoju zdolności do operowania pod wodą. Ocenił, że jest to program o najdłuższym stażu, który „przez 30 lat nie miał swojego zakończenia”, a „doczekał się go” za czasów obecnych rządów.
– Wielu ministrów obrony przed nami obiecywało, wielu premierów, prezydentów. To jest dzisiaj naszym udziałem. To jest powód do wielkiej wdzięczności dla wszystkich tych, którzy przyczynili się do tego, że Polska pozyskuje na mocy podpisanej przed chwilą umowy trzy okręty podwodne typu A26 – powiedział szef MON.
Jak podkreślił, są to „najnowocześniejsze okręty przeznaczone do operowania na Bałtyku”. W ocenie ministra obrony mogą one być wykorzystywane zarówno przez Marynarkę Wojenną, jak i przez wojska specjalne. Zwrócił również uwagę na ich „niezwykłe możliwości”, precyzję działania i fakt, że są „niewidoczne dla naszego adwersarza, wroga i przeciwnika”. – To sprawia, że wspólnie dzisiaj jesteśmy tym pokoleniem, które następnym dostarczy Polskę bezpieczniejszą – mówił wicepremier.
Wspomniał także o innej umowie służącej rozwojowi zdolności polskiego wojska, mianowicie o użyczeniu okrętu A17 w zmodernizowanej wersji, który będzie mógł operować już od przyszłego roku dla polskiej Marynarki Wojennej.
Wicepremier podziękował „wszystkim, którzy doprowadzili do tego momentu”, którzy zapewnili możliwość zakupu okrętów i inwestycji w polską marynarkę oraz „wszystkim, którzy doczekali i zrealizowali największy historyczny kontrakt dla polskiej Marynarki Wojennej”.
Szef MON zauważył, że nabywane jednostki to okręty piątej generacji. – To jest praktycznie niewidzialny okręt. Można go porównać do myśliwców F-35 w przestrzeni powietrznej – pod wodą właśnie A26 są takim odpowiednikiem F-35 – dodał Kosiniak-Kamysz.
Doprecyzował zaawansowane możliwości operacyjne nowych jednostek, wskazując, że są to okręty „zdolne do operowania rojami dronów, które będą sterowane z tego okrętu podwodnego”, a także zdolne do zarządzania całą architekturą bezpieczeństwa na Morzu Bałtyckim.
Minister obrony Szwecji, Pål Jonson, również podkreślił, że „to jest historyczny dzień dla szwedzko-polskich relacji”. – Mamy porozumienie w sprawie „Orki” i razem z Paktem dla Bałtyku wszystko będzie funkcjonowało, będziemy mieli bardzo dużo okrętów podwodnych na Morzu Bałtyckim. To będzie korzystne dla Polski, to będzie korzystne dla Szwecji, ale również będzie to korzystne dla pokoju i stabilności w całym regionie NATO, w całym regionie atlantyckim — ocenił Jonson.
Jak dodał, do czasu realizacji zamówienia polscy marynarze muszą szybko podnosić swoje kwalifikacje. Zapowiedział, że już w przyszłym roku udostępniony im zostanie okręt A17 w charakterze tzw. „gap fillera”. Podkreślił, że polscy marynarze rozpoczną szkolenia w Szwecji już od sierpnia.
– Partnerstwo musi być dwustronne, ponieważ musi mu towarzyszyć również współpraca przemysłowa. Także bardzo cieszę się z tego, co robimy wspólnie. Ponieważ nabywamy system obrony przeciwlotniczej (Piorun) i również (…) podpisujemy porozumienie wykonawcze dotyczące jednostek ratowniczych (okręt Ratownik – PAP). Mają one dla nas ogromne znaczenie, ponieważ teraz będziemy operować na tych samych okrętach podwodnych i będziemy mieli dogodne warunki również do składania wspólnych zamówień do naszych jednostek — powiedział Jonson. On również ocenił podpisane porozumienie jako „kamień milowy w relacjach wojskowych między Polską a Szwecją”.
Oprócz umów na szwedzkie okręty podwodne dla polskiego wojska, podpisano międzyrządową umowę ustanawiającą ramy współpracy w zakresie zakupu sprzętu i usług wojskowych. Zawarto również porozumienie RATOWNIK, które określa ramy organizacyjne i prawne zakupu przez Szwecję budowanego w Polsce okrętu ratowniczego „Ratownik”. Po stronie polskiej podpisał je dyrektor Departamentu Polityki Zbrojeniowej MON Sławomir Cichocki. Porozumienie wdrożeniowe dotyczące badań i rozwoju podpisał z kolei minister finansów Andrzej Domański.
Poza porozumieniami międzyrządowymi zawarto również umowy między podmiotami państwowymi, w tym porozumienie finansowe między Bankiem Gospodarstwa Krajowego a Szwedzką Agencją Kredytów Eksportowych, memorandum o współpracy między Polską Grupą Zbrojeniową a Saab dotyczące stworzenia specjalnego pojazdu odpowiedzialnego m.in. za naprawę statków, a także list intencyjny między Grupą WB i SAAB.
BGK poinformował, że porozumienie z EKN dotyczy wsparcia finansowania kontraktu realizowanego w ramach programu Orka. EKN wesprze finansowanie gwarancją, a BGK będzie występował jako kredytobiorca działający na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Fundusz został utworzony w BGK na mocy ustawy o obronie ojczyzny, a polski bank rozwoju pełni jednocześnie rolę operatora FWSZ.
Polska ma pozyskać trzy okręty podwodne typu A26 klasy Blekinge, budowane przez szwedzki koncern Saab Kockums dla marynarki Szwecji. W listopadzie ubiegłego roku Szwecja została wybrana na partnera programu Orka, a oba państwa podpisały międzyrządowe porozumienie otwierające drogę do realizacji projektu.
Nowe okręty będą wyposażone w napęd diesel-elektryczny z systemem napędu niezależnego od powietrza (AIP), umożliwiającym wielodniowe pozostawanie w zanurzeniu bez konieczności wynurzania się w celu ładowania akumulatorów. Mają zastąpić wysłużonego ORP „Orzeł”, obecnie jedyny pozostający w służbie okręt podwodny Marynarki Wojennej.
Pierwszy okręt ma zostać przekazany Polsce w 2031 roku, a dwa kolejne w latach następnych. Według wcześniejszych szacunków wartość programu może wynieść około 20 miliardów złotych. Kontrakt ma obejmować nie tylko budowę i dostawę okrętów, lecz także pakiet logistyczny, wsparcie eksploatacyjne, szkolenie personelu oraz przygotowanie infrastruktury niezbędnej do ich wprowadzenia do służby.
Konsultacje odbywały się w ramach odnowionego Partnerstwa Strategicznego podpisanego przez oba państwa w Harpsund w listopadzie 2024 roku. Nowa deklaracja zastąpiła porozumienie z 2011 roku, co było spowodowane agresją Rosji na Ukrainę oraz przystąpieniem Szwecji do NATO. Partnerstwo kładzie szczególny nacisk na zintegrowaną obronę Morza Bałtyckiego, ochronę infrastruktury krytycznej oraz przeciwdziałanie rosyjskim zagrożeniom hybrydowym. (PAP)
dsok/ mick/ mhr/
