PiS w konflikcie. Morawiecki tworzy frakcję, Kaczyński straszy skreśleniem z kandydatów.

Przebieg zebrania prezydium Komitetu Politycznego PiS uwidocznił, iż większość osób decyzyjnych w partii zamanifestowała niepokój w związku z pomysłem fundacji byłego szefa rządu Mateusza Morawieckiego – oświadczył PAP rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek. Według danych PAP, rejestracja fundacji ma nastąpić do końca bieżącego miesiąca.

Wojna domowa w PiS. Morawiecki buduje własną armię, Kaczyński grozi wyrzuceniem z list

/ PiS

Morawiecki na początku kwietnia w rozmowie dla wp.pl potwierdził wieści medialne odnoszące się do ustanowienia własnej organizacji zrzeszającej osoby, którym „coś nie odpowiada w każdej z partii politycznych po stronie prawej: czy to w PiS, czy w Konfederacji, czy w Koronie Polskiej Brauna”. Po ukazaniu się wywiadu, tego samego dnia, odbyła się rozmowa szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Morawieckim, podczas której przedyskutowali oni m.in. sytuację wewnątrz formacji. Według informacji PAP, celem spotkania było „zdyscyplinowanie” byłego premiera, którego działania w ostatnim czasie – jak słychać w PiS – nie były zbieżne z linią partii.

Z kolei we wtorek odbyło się posiedzenie prezydium Komitetu Politycznego PiS, które – według doniesień medialnych – dotyczyło m.in. zamysłów Morawieckiego co do fundacji.

– Przebieg wczorajszego posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego pokazał, że znakomita większość członków władz partii wyraziła swój niepokój inicjatywą stowarzyszenia, szczególnie teraz, gdy jedność jest wyjątkowo potrzebna – oznajmił PAP Bochenek. W jego opinii, „angażowanie się w tym projekcie nie służy interesom partii”.

Źródła PAP identyfikowane z frakcją Morawieckiego powiadomiły, że stowarzyszenie „już powstało” i w jego skład wchodzi blisko 40 posłów PiS. Polityk zaznaczył jednak, że celem pomysłu nie jest utworzenie odrębnej partii politycznej. Poinformował, że fundacja najpewniej zostanie zarejestrowana do końca kwietnia.

– Organizacja musi być wpisana do rejestru w sądzie, a dokumenty w tej sprawie już są w procesie rejestracji. Jest już nazwa fundacji, ambitna i prorozwojowa, jednak prawdopodobnie zostanie ogłoszona po rejestracji – przekazał rozmówca PAP.

W środę Morawiecki oznajmił wp.pl, że jego fundacja „została założona”. „Naszym celem jest kreowanie dodatkowej płaszczyzny do dialogu, dzielenia się doświadczeniami oraz inicjowania poczynań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski” – dołożył.

Rozmówca PAP zapytany o komunikat Bochenka, który podkreślił, że „uczestnictwo w przedsięwzięciu Morawieckiego nie przynosi korzyści partii”, stwierdził, że władze partii chcą uniknąć rozpadu, ale „nie ma żadnej woli z żadnej strony, by doszło do rozłamu”.

Z informacji TVN24 wynika, że podczas wtorkowego zgromadzenia prezydium Komitetu Politycznego Kaczyński miał zasygnalizować, że „politycy PiS zapisani do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego nie znajdą się na listach wyborczych”. Polityk związany z otoczeniem Morawieckiego pytany przez PAP o te wiadomości odparł ze śmiechem, że „takie zapewnienia dotyczyłyby wtedy wszystkich fundacji, w tym również powiązanych z Suwerenną Polską, więc wynikłoby, że 3/4 parlamentarzystów PiS nie może kandydować w wyborach”.

Inny parlamentarzysta, który należy do stronników byłego premiera, zapytany o posiedzenie prezydium i odbiór inicjatywy przez kierownictwo PiS podkreślił, że ewentualne pretensje co do fundacji są „sztucznie wywoływane” przez grupę tak zwanych maślarzy, czyli grupę antagonistów Morawieckiego, zrzeszoną m.in. wokół kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, byłego szefa MAP Jacka Sasina oraz wiceprezesów PiS Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego.

– To jest próba, żeby, powiedzmy, sugerować parlamentarzystom, by może nie do końca brali udział w tym pomyśle, ale to jest raczej robione przez tą grupę „maślarzy” – dodał polityk. W jego odczuciu, atmosfera spotkania była „bardzo dobra”, a Morawiecki w trakcie 40-minutowego wystąpienia miał przedstawić pomysły na powiększenie elektoratu PiS.

Zgodnie z zapowiedziami Morawieckiego, fundacja ma działać na zasadzie think tanku i ma zajmować się głównie kwestiami gospodarczymi.

Na początku kwietnia źródła PAP z kierownictwa PiS akcentowały, że fundacja Morawieckiego powstaje w opozycji do partii, a jego ostatnie poczynania sprawiają, że traci poparcie członków PiS. Politycy związani z Morawieckim utrzymywali, że celem inicjatywy jest pozyskanie dla PiS wyborców środka.

Od końca listopada ubiegłego roku politycy PiS nieoficjalnie wyznają, że wewnątrz ugrupowania toczy się konflikt między sympatykami Morawieckiego określonymi jako „harcerze” a grupą jego oponentów zwaną „maślarzami” lub frakcją byłego szefa MS Zbigniewa Ziobry.

Katarzyna Lendzion (PAP)

kl/ rbk/ mhr/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *