Państwa handlujące ropą z Kubą spotka kara. Na celowniku Rosja i Meksyk.

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, podpisał w czwartek zarządzenie wykonawcze, wszczynające proces wprowadzenia restrykcji na dobra z państw, które sprzedają lub w inny sposób przekazują surowiec naftowy Kubie – zakomunikował Biały Dom na swojej stronie internetowej.

Kraje sprzedające ropę Kubie zostaną ukarane. Na liście Rosja i Meksyk

fot. AA/ABACA / / FORUM

Poprzez podpisanie tego dekretu, prezydent ogłosił sytuację wyjątkową. Jak argumentował, „rządzący Kubą podejmują szczególne kroki, które przynoszą szkodę i stanowią zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych”.

„Reżim jednoczy się z – i oferuje wsparcie – wielu wrogim państwom, ponadnarodowym ugrupowaniom terrorystycznym i podmiotom nieprzyjaznym Stanom Zjednoczonym, włączając w to władze Federacji Rosyjskiej (Rosji), Chińską Republikę Ludową (ChRL), rząd Iranu, Hamas oraz Hezbollah” – oznajmił Trump.

Sąd Najwyższy USA analizuje aktualnie sprawę dotyczącą legalności ceł nałożonych wcześniej przez Trumpa w oparciu o ustawę IEEPA, która upoważnia prezydenta do deklarowania sankcji ekonomicznych w przypadku zaistnienia kryzysowej sytuacji.

Media przekazywały w ostatnich dniach, że administracja prezydenta USA rozważa, w jaki sposób może doprowadzić do obalenia reżimu na Kubie. Według serwisu Politico jedną z możliwości, jaka jest brana pod uwagę, jest wprowadzenie kompletnej blokady morskiej dostaw ropy na wyspę.

Kuba jest zależna od importu ropy. Administracja Trumpa zablokowała już transporty tego surowca na wyspę z Wenezueli. Dwoma kolejnymi, największymi dostarczycielami ropy dla Kubańczyków są Meksyk oraz Rosja. Jak pisał w połowie stycznia „New York Times”, Kuba posiada zasoby importowanego surowca wystarczające na okres krótszy niż dwa miesiące.

We wtorek Trump stwierdził, że komunistyczne rządy na Kubie niebawem upadną po tym, jak zostały odcięte od dostaw wenezuelskiej ropy naftowej.

Jak poinformował dziennik „Wall Street Journal”, administracja prezydenta USA podejmuje aktywne działania w celu zmiany rządzących na Kubie przed końcem roku. „WSJ” napisał, że po obaleniu Nicolasa Maduro, którego rządy stanowiły główne źródło wsparcia dla Kuby, administracja Trumpa uznaje kubańską gospodarkę za znajdującą się na skraju upadku. Mimo że według źródeł w administracji Biały Dom nie posiada konkretnego planu przeprowadzenia przewrotu w Hawanie, to postrzega scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie porozumienia z osobami wewnątrz reżimu, jako model do naśladowania.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *