Iracki minister ropy naftowej, Hajan Abdel-Ghani, zakomunikował w czwartek, że jego państwo utrzymuje produkcję ropy naftowej na poziomie 1,4 miliona baryłek dziennie. Dodał, iż zasoby będą transportowane rurociągiem do tureckiego portu Ceyhan. Wcześniej, rano, irackie władze wstrzymały działalność morskich terminali naftowych z powodu napaści.

Przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie Irak wydobywał około 4,3 mln baryłek ropy naftowej każdego dnia. Przeważająca część surowca była wysyłana drogą morską.
Obecnie około 200 tys. baryłek dziennie jest eksportowanych do Turcji, Syrii i Jordanii – oznajmił Abdel-Ghani.
Dodał, że zostanie również zawarta umowa w sprawie eksportu surowca za pośrednictwem rurociągu biegnącego z autonomicznego irackiego Kurdystanu do tureckiego portu Ceyhan.
Reklama
Zobacz także
Cały świat na jednym rachunku. Inwestuj na 60 giełdach z całego świata (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
Tego typu rozwiązanie wymaga osiągnięcia porozumienia pomiędzy władzami centralnymi w Bagdadzie i autonomicznym Kurdystanem, a także skierowania surowca z południa kraju, skąd był transportowany tankowcami, na północ, gdzie zaczyna się rurociąg – podała agencja Reutera.
W czwartek rano władze Iraku wstrzymały funkcjonowanie morskich terminali naftowych po ataku na tankowce w pobliżu portu Umm Kasr nad Zatoką Perską.
Incydent miał miejsce na wodach terytorialnych Iraku, w odległości około 50 km od wybrzeża w rejonie portu Umm Kasr, niedaleko Basry, podczas przeładunku paliwa pomiędzy statkami. Służby zdołały ugasić pożar i uniknąć katastrofy ekologicznej. Z wody wydobyto ciało co najmniej jednego marynarza, a 38 członków załogi zostało ocalonych przez ekipy ratunkowe.
Trwa dochodzenie mające na celu ustalenie, czy uderzenie było skutkiem ataku drona, rakiety, czy też łodzi-pułapki – poinformowała iracka agencja prasowa INA. Jednocześnie zapewniono, że cywilne porty handlowe działają bez zakłóceń.
Od 28 lutego, kiedy wybuchła wojna USA i Izraela z Iranem, praktycznie zablokowana jest cieśnina Ormuz, łącząca Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Iran atakuje obiekty na całym Bliskim Wschodzie, w tym statki i infrastrukturę naftową. Wstrzymanie transportu przez ten istotny szlak dla eksportu ropy i gazu spowodowało szybkie zapełnienie magazynów oraz konieczność ograniczenia wydobycia m.in. w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Iraku i Kuwejcie. Konflikt i blokada Ormuzu spowodowały również nagły wzrost cen ropy i uwolnienie rezerw tego surowca przez wiele krajów. (PAP)
adj/ rtt/
