Odchodzimy od bycia tanim podwykonawcą. Inwestycje z Tajwanu szansą na technologiczny rozwój Polski

Dzięki inwestycjom w Jaworznie i Miękini Polska może stać się dla Tajwanu solidną podstawą produkcji i rozwoju w obrębie UE, a dla polskich przedsiębiorstw otwiera się perspektywa osiągnięcia wyższego poziomu zaawansowania technologicznego – przekonuje Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności (PSNM). Według niego obie inwestycje cechują się znaczącym potencjałem synergii.

Koniec z rolą taniego podwykonawcy. Tajwańskie inwestycje to dla Polski technologiczny skok

fot. ANN WANG / / Reuters

Zdaniem Mazura, znaczenie projektu budowy centrum e-mobilności w Jaworznie przez EMP i Foxconn oraz parku technologicznego w Miękini przez tajwański przemysł powinno być analizowane nie tylko przez pryzmat wielkości nakładów inwestycyjnych czy liczby potencjalnie utworzonych stanowisk pracy.

„Przede wszystkim jednak w kontekście możliwości tworzenia trwałych powiązań przemysłowych, technologicznych i badawczo-rozwojowych pomiędzy podmiotami tajwańskimi a polskimi. Inwestycje w Jaworznie i Miękini mogą stanowić bodziec do głębszej integracji polskich firm z globalnymi łańcuchami dostaw nowoczesnych technologii, obejmującymi zarówno sektor motoryzacyjny, jak i obszary elektroniki, półprzewodników, komponentów dla centrów danych czy rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji” – powiedział Mazur w rozmowie z PAP Biznes.

Dodał, że z tej perspektywy niezwykle istotny jest potencjalny efekt synergii.

„Tajwańscy inwestorzy posiadają zaawansowaną wiedzę i doświadczenie w zakresie projektowania, wytwarzania i skalowania nowoczesnych technologii, podczas gdy Polska dysponuje coraz silniejszym zapleczem produkcyjnym, inżynieryjnym, logistycznym oraz rosnącą siecią dostawców zdolnych do obsługi projektów o wysokim stopniu złożoności. Połączenie tych kompetencji może przynieść obopólne korzyści: dla inwestorów z Tajwanu Polska może stać się stabilną bazą produkcyjną i rozwojową w Unii Europejskiej, a dla polskich firm – szansą na osiągnięcie wyższego poziomu specjalizacji technologicznej” – stwierdził.

Zwrócił uwagę, że w przypadku Jaworzna kluczowe znaczenie ma planowany wysoki udział polskich dostawców.

„Oznacza to, że projekt ten nie powinien być postrzegany jedynie jako prosty zakład montażowy bazujący wyłącznie na importowanych komponentach, ale jako potencjalny mechanizm wzmacniania rodzimego ekosystemu motoryzacyjnego. Może on umożliwić polskim przedsiębiorstwom rozwój umiejętności w dziedzinie komponentów dla pojazdów bezemisyjnych, elektroniki, systemów zarządzania energią, oprogramowania, automatyzacji produkcji czy usług inżynieryjnych. Tym samym inwestycja ta może wpisać się w szerszy proces transformacji polskiego przemysłu motoryzacyjnego i zwiększyć jego odporność na malejące znaczenie technologii konwencjonalnych w Europie” – ocenił.

Z kolei przedsięwzięcie w Miękini, według Mazura, choć na wcześniejszym etapie rozwoju, może pełnić rolę uzupełniającą dla rozwoju nowoczesnego przemysłu w Polsce.

„Nawet jeśli ostateczny zakres produkcji nie został jeszcze sprecyzowany, potencjalne obszary działalności – takie jak półprzewodniki, elektronika samochodowa, komponenty dla centrów danych czy serwery AI – naturalnie tworzą przestrzeń do współpracy z sektorem motoryzacyjnym, energetyką, przemysłem cyfrowym oraz krajowymi ośrodkami badawczo-rozwojowymi” – wymienił.

Jego zdaniem, największa wartość tych inwestycji może zatem wynikać z sukcesu w budowaniu wokół nich szerszego ekosystemu współpracy.

„Chodzi o stworzenie warunków, w których polskie firmy, uczelnie, instytuty badawcze i administracja publiczna będą mogły współdziałać z tajwańskimi partnerami nie tylko jako podwykonawcy, ale również jako współtwórcy nowych rozwiązań. Taki model oznaczałby przejście od prostego uczestnictwa w produkcji do aktywnego udziału w procesach projektowania, rozwijania i komercjalizacji technologii” – stwierdził dyrektor PSNM.

Dodał, że doświadczenia z wcześniejszych, dużych inwestycji przemysłowych w Polsce pokazują, że pojedynczy projekt może przyciągać kolejnych dostawców, partnerów technologicznych i inwestorów uzupełniających.

„Podobny mechanizm może zadziałać również w tym przypadku. Jeśli inwestycje tajwańskie zostaną powiązane z krajowymi programami rozwoju przemysłu, kształcenia kadr, wsparcia badań i rozwoju oraz transformacji sektora motoryzacyjnego, Polska może nie tylko wzmocnić swoją pozycję jako lokalizacja produkcyjna, ale również jako centrum kompetencji dla nowoczesnych technologii w Europie Środkowo-Wschodniej” – powiedział Mazur.

Dlatego, jego zdaniem, kluczowym wyzwaniem obecnie nie jest wyłącznie odpowiedź na pytanie, który z projektów jest bardziej zaawansowany lub większy, lecz jak wykorzystać ich obecność do trwałego wzmocnienia polsko-tajwańskiej współpracy gospodarczej.

„Potencjał synergii obejmuje tu zarówno transfer technologii, rozwój krajowych dostawców, wspólne projekty badawczo-rozwojowe, jak i budowę kompetencji niezbędnych dla przyszłości przemysłu: od nowej mobilności, przez elektronikę i półprzewodniki, po technologie cyfrowe i sztuczną inteligencję. Właśnie w tym obszarze należy upatrywać strategicznego znaczenia obu inwestycji dla Polski” – podsumował dyrektor PSNM.

Julita Żylińska (PAP Biznes)

jz/ gor/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *