Grupa ORLEN zamierza przeznaczyć do roku 2035 nawet 380 miliardów złotych na inwestycje infrastrukturalne i transformacyjne. Głównym wyzwaniem nie jest jednak wyłącznie budowa nowych, ekologicznych źródeł energii, ale konieczność przeprowadzenia transformacji przy jednoczesnym podtrzymywaniu i finansowaniu istniejącego systemu opartego na paliwach kopalnych.

Zapraszamy do zapoznania się z rozmową z Jackiem Matyjasikiem, dyrektorem wykonawczym ds. finansów w Grupie ORLEN, poświęconą finansowaniu ambitnych projektów energetycznych. Dlaczego transformacja energetyczna jest kluczowa i jakie napotyka trudności? Skąd koncern pozyskuje środki na swoje inwestycje? Czy instytucje finansowe wykazują gotowość do współpracy? Dyskusję podczas gali Asów Bankiera poprowadził Michał Niewiadomski.
Zachęcamy do oglądania:
Finansowanie dwóch światów jednocześnie
Przedstawiciel Orlenu zaznaczył, że świadomość zagrożeń znacząco wzrosła po kryzysie energetycznym wywołanym konfliktem w Ukrainie w 2022 roku. – Bezpieczeństwo energetyczne wiąże się z kosztami, ale brak bezpieczeństwa generuje wielokrotnie wyższe wydatki – podkreślił Jacek Matyjasik.
Największa trudność, z jaką mierzą się obecnie menedżerowie, nie dotyczy samych inwestycji w nowe źródła energii. Wyzwaniem jest konieczność ich finansowania równolegle z utrzymaniem i eksploatacją dotychczasowego systemu.
– Musimy nadal gwarantować bezpieczeństwo paliwowe w regionie, dbać o stacje paliw, rafinerie, petrochemię, a jednocześnie rozwijamy energetykę morską, odnawialne źródła energii, magazyny energii, technologię wodorową czy nowoczesną petrochemię – wymienił dyrektor.
Rynek wykazuje zainteresowanie obligacjami
Aby sprostać tym wyzwaniom, koncern energetyczny stawia na szeroką dywersyfikację źródeł finansowania. Poza nadwyżkami z działalności operacyjnej i kredytami bankowymi, Orlen intensywnie korzysta z rynku dłużnego, emitując obligacje krajowe, denominowane w dolarach oraz europejskie zielone obligacje.
Jacek Matyjasik zwrócił uwagę, że w przypadku niektórych przedsięwzięć koncern samodzielnie proponuje rynkowi rozwiązania finansowe, które są korzystne dla obu stron. Odzew często przekracza oczekiwania. – Jedna z takich propozycji, dotycząca finansowania projektowego z wykorzystaniem wsparcia agencji eksportu, wywołała tak ogromne zainteresowanie, że przewyższyło ono nasze potrzeby ponad pięciokrotnie. Za pozyskane środki można by sfinansować na przykład budowę średniej wielkości elektrowni jądrowej – dodał żartobliwie.
Energetyka morska na czas i z możliwością refinansowania
Morska farma wiatrowa Baltic Power, której wartość szacuje się na około 4 mld euro, została sfinansowana przez zróżnicowane konsorcjum banków i instytucji wspierających eksport. Projekt jest realizowany przez Orlen we współpracy z kanadyjską firmą Northland Power.
Nasz rozmówca zaznaczył, że farma Baltic Power ma szansę zostać ukończona w planowanym terminie, czyli w bieżącym roku, a przed spółką otworzy się atrakcyjna możliwość na rynku finansowym:
– Rzadko pojawia się okazja na rynku do refinansowania projektu w momencie jego operacyjnego zakończenia. Stwarza to dla Orlenu bardzo interesującą perspektywę pozyskania tańszego finansowania w miejsce dotychczasowego, które było droższe ze względu na uwzględnienie ryzyka związanego z realizacją projektu – wyjaśnił Jacek Matyjasik.
Priorytetem jest bezpieczeństwo dostaw
Jak przypomniał, odnawialne źródła energii, ze względu na swoją charakterystykę, nie gwarantują ciągłości dostaw przez całą dobę. Dlatego system wymaga stabilnego, konwencjonalnego fundamentu, którym w obecnych polskich realiach jest gaz ziemny oraz dostawy LNG. Ceny tego ostatniego surowca podlegają jednak znacznym wahaniom, co jest widoczne w kontekście napięć na Bliskim Wschodzie.
Nie chodzi jednak wyłącznie o kwestie cenowe – przede wszystkim wojna w Ukrainie radykalnie zmieniła perspektywę, sprawiając, że ciągłość dostaw przestała być jedynie elementem kalkulacji biznesowej, a stała się absolutną koniecznością.
– Rynek zmienił swoje postrzeganie bezpieczeństwa dostaw. Kiedyś było to ważne, a dziś jest to warunek konieczny. I to stanowi największe wyzwanie dla europejskich koncernów energetycznych obecnie – nie tylko zapewnienie energii po jak najniższej cenie, ale zagwarantowanie jej ciągłości dostaw – podsumował Jacek Matyjasik.
Partnerem publikacji jest Grupa ORLEN


Bankier.pl
