Londyńskie ceny miedzi idą w górę. Aluminium również notuje spory wzrost.

Ceny miedzi na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) wykazują tendencję wzrostową. Brokerzy donoszą, że inwestorzy monitorują sytuację na Środkowym Wschodzie i potencjalne nasilenie napięć w regionie.

Ceny miedzi w Londynie rosną. Mocno zwyżkuje też aluminium

fot. sandsun / / Shutterstock

Na LME, miedź w kontraktach 3-miesięcznych jest wyceniana powyżej poziomu 12 195,00 USD za tonę, który odnotowano na koniec minionej sesji.

Na nowojorskiej giełdzie Comex, cena miedzi wynosi 5,5020 USD za funt, co stanowi wzrost o 0,14 proc.

Reklama

Zobacz także

Cały świat na jednym rachunku. Inwestuj na 60 giełdach z całego świata (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Na Szanghajskiej Giełdzie Metali (SHF), miedź osiąga cenę 95 720 juanów za tonę, wykazując wzrost o 0,02 proc.

Inwestorzy z uwagą analizują notowania aluminium, którego cena w poniedziałek podniosła się o 6 proc., osiągając 3 492 USD za tonę.

Jest to odzwierciedlenie ataku Iranu na obiekty produkcyjne aluminium na Środkowym Wschodzie – w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie.

Sytuacja ta grozi powiększeniem zaburzeń w łańcuchach dostaw tego metalu z regionu, który odpowiada za znaczącą część globalnej produkcji aluminium.

Największy wytwórca aluminium w regionie Bliskiego Wschodu, Emirates Global Aluminium PJSC, ogłosił w sobotę, iż odnotował poważne uszkodzenia w swoim zakładzie w Abu Zabi. Straty odnotowano także w fabrykach aluminium w Bahrajnie.

Analitycy podkreślają, że obecny konflikt na Bliskim Wschodzie już przyczynił się do zwyżki cen aluminium – wykorzystywanego przy wytwarzaniu m.in. pojazdów, statków powietrznych i paneli słonecznych – ponieważ tamtejsze huty nie mogą eksportować metalu ani importować surowców.

Na zamknięcie poprzedniej sesji, miedź na LME kosztowała 12 195,00 USD za tonę, czyli o 48 USD więcej.

Pod koniec stycznia, ceny miedzi osiągnęły rekordowy pułap przekraczający 14 500 USD za tonę. (PAP Biznes)

aj/ osz/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *