Islamabad: Negocjacje zerwane. Trump blokuje podróż Kushnera, Teheran kieruje się do Moskwy.

Według doniesień stacji Fox News, na którą powołuje się agencja Reutera, prezydent USA Donald Trump anulował wyjazd do Pakistanu swego specjalnego ambasadora Steve'a Witkoffa i swego zięcia Jareda Kushnera na dialog z Iranem.

Fiasko rozmów w Islamabadzie. Trump odwołuje misję Kushnera, a Iran leci do Moskwy

fot. Dmitriy Prayzel / / Shutterstock

Prezydent USA Donald Trump obwieścił w sobotę prasie, że po jego anulowaniu podróży delegacji amerykańskiej do Pakistanu na rozmowy z Iranem, władze w Teheranie złożyły „znacznie lepszą” propozycję.

 Nie mamy zamiaru spędzać 15 godzin w samolotach i nieustannie latać w obie strony, by otrzymać dokument, który nie był wystarczająco dobry, w związku z tym będziemy to regulować drogą telefoniczną i mogą się z nami skontaktować, kiedy tylko zechcą – oznajmił dziennikarzom Trump przed wylotem z Florydy do Waszyngtonu.

– Dostarczyli nam dokument, który winien być lepszy i, rzecz znamienna, w ciągu 10 minut od mojego zarządzenia o odwołaniu (podróży delegacji), otrzymaliśmy nowy dokument, który był zdecydowanie lepszy – przekazał Trump.

Reklama

Zobacz także

Cały świat na jednym rachunku. Inwestuj na 60 giełdach z całego świata (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

O planowanej eskapadzie Witkoffa i Kushnera do stolicy Pakistanu, Islamabadu w piątek informowała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Trump z kolei utrzymywał, iż Iran ma wolę dialogu i zbadania możliwości zawarcia ugody oraz, że zamierza zaprezentować ofertę mającą na celu spełnienie żądań Stanów Zjednoczonych.

W Islamabadzie w sobotę urzędowała delegacja Iranu z szefem MSZ Abbasem Aragczim na czele, który odbył spotkanie m.in. z pakistańskim premierem Shehbazem Sharifem. Irańczycy opuścili już Pakistan, a w planach mają obecnie wizyty w Omanie i Rosji.

Prezydent USA Donald Trump oznajmił w sobotę serwisowi Axios, że wstrzymanie wyjazdu jego wysłanników do Pakistanu nie oznacza restytucji działań wojennych przeciwko Iranowi.

– Nie. To nie znaczy tego. Nie rozważaliśmy jeszcze tego – odparł Trump, zapytany o to, czy odwołanie rozmów wskazuje na wznowienie wojny.

Axios pisał, że Trump unieważnił wyjazd Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera z powodu „stanowiska Irańczyków w trakcie negocjacji”.

– Nie widzę sensu w posyłaniu ich w 18-godzinny lot w aktualnej sytuacji. To nazbyt długo. Możemy to z powodzeniem zrealizować przez telefon. Irańczycy mogą się z nami skontaktować, jeśli mają takie życzenie. Nie będziemy podróżować li tylko po to, aby tam siedzieć – skonstatował Trump.

– Posiadamy wszystkie atuty. Nie mamy zamiaru tam lecieć, żeby wyłącznie posiedzieć i gawędzić o niczym – dodał prezydent.

Prezydent USA Donald Trump zadeklarował w sobotę, że „nikt”, włączając w to władze w Teheranie, nie wie, kto dowodzi Iranem. Ocenił też, że ów kraj „nie ma żadnych argumentów”.

„Właśnie cofnąłem wyjazd moich reprezentantów do Islamabadu w Pakistanie, (gdzie mieli) nawiązać kontakt z Irańczykami. Zbyt wiele czasu straconego na podróż, za dużo pracy!” – napisał Trump w serwisie Truth Social.

Jak uzupełnił, we władzach Iranu trwają „ogromne wewnętrzne spory” i panuje „dezorientacja”. „Nikt nie jest pewien, kto rządzi, w tym oni sami” – ciągnął prezydent.

„Ponadto, my mamy wszystkie atuty, oni nie posiadają żadnych! Jeśli pragną rozmawiać, wystarczy, że zadzwonią!!!” – dodał Trump.

Szef MSZ Iranu: Nie jesteśmy pewni, czy USA podchodzą poważnie do dyplomacji

Irański minister spraw zewnętrznych Abbas Aragczi zamieścił w sobotę na platformie X wpis, w którym wyraził wątpliwość, czy Stany Zjednoczone „naprawdę z powagą” traktują dyplomację.

Odniósł się w ten sposób do decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o anulowaniu podróży jego posłańców do Islamabadu na rozmowy z Iranem.

Aragczi stwierdza, że „przedstawił stanowisko Iranu odnośnie realnych ram trwałego zakończenia wojny”. „Wciąż nie mam pewności, czy Stany Zjednoczone w dalszym ciągu z powagą traktują dyplomację” – zadeklarował szef irańskiego MSZ.

Delegacja Teheranu opuściła Islamabad

Delegacja Iranu z szefem MSZ tego kraju Abbasem Aragczim na czele wyjechała w sobotę ze stolicy Pakistanu Islamabad – przekazała agencja Reutera, powołując się na źródła w pakistańskim rządzie. Informację tę potwierdziła stacja BBC za irańską agencją IRNA.

Według irańskich mediów Aragczi w Islamabadzie odbył spotkanie m.in. z premierem Pakistanu Shehbazem Sharifem. Nie doszło jednak do kolejnej tury rozmów z delegacją USA.

„Przeprowadziliśmy niezwykle serdeczną wymianę poglądów na temat obecnych realiów w regionie. Dyskutowaliśmy również nad kwestiami stanowiącymi przedmiot wzajemnego zainteresowania, w tym dalsze zacieśnianie dwustronnych relacji” – napisał na platformie X Sharif.

W piątek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zawiadomiła, iż w sobotę rano specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff oraz zięć głowy państwa Jared Kushner udadzą się do Pakistanu na negocjacje z delegacją władz Iranu. Wcześniej Trump utrzymywał, iż Iran ma wolę rozmawiać i badać możliwość zawarcia porozumienia oraz, że planuje zaprezentować ofertę mającą na celu wypełnienie żądań Stanów Zjednoczonych.

Associated Press w sobotę doniosła, że nie wiadomo, czy Witkoff i Kushner wylecieli z Waszyngtonu do Islamabadu. Biały Dom odmówił komentarza w tej sprawie. W sobotę po południu Donald Trump obwieścił stacji Fox News, że anulował podróż Witkoffa i Kushnera do Pakistanu na rozmowy z Iranem.

Wbrew oświadczeniom władz USA rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei oznajmił w piątek, że w Islamabadzie nie dojdzie do bezpośrednich rozmów delegacji obu państw. „Aragczi – przekazał rzecznik – w Pakistanie spotka się wyłącznie z wysokiej rangi przedstawicielami władz tego kraju. Następnie uda się do Omanu i Rosji, aby koordynować poczynania z naszymi partnerami, w tym odbyć konsultacje dotyczące wydarzeń w regionie”.

W sobotę Reuters podał, że Aragczi przekazał szefowi Sztabu Generalnego pakistańskich sił zbrojnych marszałkowi polnemu Asimowi Munirowi odpowiedź na propozycje USA w sprawie porozumienia pokojowego, zawierającą żądania Teheranu i zastrzeżenia wobec stanowiska Waszyngtonu.

Także w sobotę, jak przekazała AFP za irańskimi mediami, rzecznik ministerstwa obrony Iranu rzekł, że USA szukają sposobu, by wycofać się z wojny z honorem. Z kolei pakistańska agencja informacyjna ANI określiła obecną sytuację jako „pogłębiający się pat dyplomatyczny”.

Jak informuje agencja AP, w Islamabadzie przed spodziewanymi rozmowami panował niemalże kompletny lockdown. Mieszkańcy miasta mieli problemy z dotarciem nawet na niewielkie odległości z powodu rozmieszczonych gęsto posterunków kontrolnych, zamkniętych ulic i objazdów. Zazwyczaj zatłoczone arterie wiodące do lotniska i silnie chronionej rządowej Strefy Czerwonej były w dużej mierze wyludnione. Siły bezpieczeństwa stacjonowały na strategicznych skrzyżowaniach, a nad miastem przelatywały helikoptery.

Według Associated Press w sobotę Iran po raz pierwszy od rozpoczęcia wojny wznowił loty komercyjne z międzynarodowego portu lotniczego w Teheranie. Jak doniosła irańska telewizja państwowa, loty odbyły się do Stambułu, stolicy Omanu Maskatu i Medyny w Arabii Saudyjskiej.

Pierwsza runda pertraktacji pokojowych USA z Iranem odbyła się 11 kwietnia w Islamabadzie, lecz zakończyła się fiaskiem.

Od 8 kwietnia w wojnie USA i Izraela z Iranem obowiązuje rozejm, który przerwał toczące się od 28 lutego walki. Zawieszenie broni wygasło po dwóch tygodniach, lecz zostało przedłużone przez Trumpa na czas nieokreślony. (PAP)

zm/ ap/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *