Polska nieustannie zabiega o dalsze odroczenie unijnego systemu ETS2, a idealnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dobrowolności tego systemu do 2030 r. – oznajmiła podczas konferencji ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Zaznaczyła, że na obecną chwilę istnieje blok wsparcia dla przesunięcia ETS2 do 2028 r. Ponadto, MKiŚ dąży m.in. do kontynuacji oraz rozszerzenia zasobów Funduszu Modernizacyjnego.

"Zdecydowaliśmy się dzisiaj uwidocznić, o co faktycznie toczy się batalia dla Polski w procesie rewizji systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS, który jest opracowywany na poziomie Unii Europejskiej. Jeszcze w bieżącym roku Komisja Europejska ma zamiar zaprezentować projekt reformy w obszarze certyfikatów ETS" – oznajmiła Hennig-Kloska.
W czwartek w Brukseli odbywa się szczyt UE, podczas którego liderzy państw i rządów UE mają przedyskutować m.in. kwestię reformy ETS, w którym uczestniczy również premier Donald Tusk.
Szefowa MKiŚ poinformowała, że jej ministerstwo w ramach Rady UE ds. środowiska zabiega o "pakiet sześciu elementów", podkreślając, że jednostronne wycofanie się z ETS jest "praktycznie niewykonalne".
Po pierwsze, dzięki zbudowaniu bloku wsparcia, zdołaliśmy przesunąć wejście w życie ETS2 na rok 2028 z roku 2027 i już wtedy było jasne, że jest to krok korzystny, lecz niedostateczny (…). Kontynuujemy starania o dalsze przesunięcie terminu wejścia w życie ETS2, a optymalnie – zważywszy na brak jednomyślności państw odnośnie chęci stosowania tego rozwiązania – przekształcić go w system fakultatywny do roku 2030, co oznacza, że jeśli państwo członkowskie wyrazi chęć funkcjonowania w tym systemie, to do niego przystępuje (przed rokiem 2030 – PAP), a jeśli nie, to nie – oznajmiła Hennig-Kloska.
Przypomniała, że w ramach ETS2 certyfikaty na emisje CO2 mają dotyczyć spalania paliw kopalnych przez gospodarstwa domowe w budynkach mieszkalnych oraz w transporcie.
Dodała, że drugi aspekt polskich żądań to zachowanie darmowych certyfikatów ETS dla przemysłu w najbliższych latach "na dotychczasowych zasadach lub w większej ilości".
"Kolejny punkt to uprawnienia dla branż objętych tzw. opłatą graniczną (CBAM). To są uprawnienia, które zostały określone jako te, które napotykają coraz poważniejsze trudności w konkurowaniu z napływającym tanim importem, który nie spełnia norm oraz standardów narzucanych na przemysł europejski. Aktualnie nie jesteśmy w stanie stwierdzić, na ile CBAM okaże się skuteczny, dlatego też chcemy, aby również te branże były objęte bezpłatnymi certyfikatami" – objaśniła minister.
Następne postulaty to specyficzne traktowanie sektora ciepłowniczego, realna ochrona przed manipulacjami na rynku ETS oraz kontynuacja działania Funduszu Modernizacyjnego, za pośrednictwem którego Polska może sięgać po część wpływów z rynku ETS dedykowanych dla naszego regionu. Polska posiada w nim największy udział.
Jesteśmy zdania, że ten fundusz działa efektywnie, w rzeczywistości przyczyniając się do realizacji wartościowych projektów inwestycyjnych mających na celu poprawę efektywności energetycznej oraz dekarbonizację systemu. Kontynuacja oraz podniesienie puli środków pochodzących ze sprzedaży certyfikatów w ramach FM to również element, o który usilnie zabiegamy – podkreśliła Hennig-Kloska.
MKiŚ poinformowało równocześnie, że 12 marca EBI zatwierdził kolejne pięć programów zgłoszonych przez Polskę o łącznej wartości 5,5 mld zł w ramach Funduszu Modernizacyjnego.
"Te zasoby finansowe zostaną przeznaczone na modernizację obiektów edukacyjnych i szpitali, wsparcie budynków wielorodzinnych na obszarach wiejskich, rozwój przydomowych instalacji magazynowania energii oraz budowę zasobników ciepła w systemach ciepłowniczych" – przekazał resort w komunikacie.
Dodał, że do tej pory w ramach Funduszu Modernizacyjnego zaakceptowano 32 programy o łącznym budżecie wynoszącym 53,5 mld zł.
"18,7 mld zł zostało już wypłacone, a NFOŚiGW podpisał ponad 70 tys. umów, przekazując beneficjentom kwotę przekraczającą 2 mld zł na modernizację polskiej energetyki" – oznajmił resort.
W środę premier Donald Tusk poinformował w Gdańsku, że Polska wspólnie z grupą krajów UE wysłała pismo do Komisji Europejskiej, aby umożliwić dalsze przyznawanie darmowych uprawnień do emisji dla przemysłu. Dodał, że będzie również namawiał europejskich partnerów, aby każde państwo członkowskie mogło liczyć na indywidualne podejście w ETS, uwzględniające jego specyfikę. (PAP Biznes)
jz/ gor/
