Pentagon wydał zarządzenie dla drugiej morskiej grupy bojowej, aby szykowała się do przerzutu na obszar Bliskiego Wschodu w ramach przygotowań na wypadek ewentualnego ataku na Iran – obwieścił w środę „Wall Street Journal”. Jednakże ostateczna decyzja w tym temacie wciąż nie została podjęta.

Jak twierdzi gazeta, rozkaz przygotowawczy miał miejsce po tym, jak we wtorek Trump wspomniał w wywiadzie dla portalu Axios, że rozważa taki krok. Decyzja o wysłaniu lotniskowca wraz z jego grupą towarzyszących jednostek w rejon Iranu może być podjęta w przeciągu paru godzin.
Okręty miałyby się złączyć z lotniskowcem USS Abraham Lincoln, który aktualnie znajduje się w tym obszarze i został tam przesunięty z Morza Południowochińskiego.
Jeden z przedstawicieli urzędowych, zacytowanych przez gazetę, poinformował, że Pentagon szykuje okręty do rozmieszczenia za dwa tygodnie, najprawdopodobniej z wschodniego wybrzeża USA. Lotniskowiec USS George H.W. Bush finalizuje serię treningów u wybrzeży Wirginii. Poprzednio dwie amerykańskie formacje lotniskowcowe stacjonowały w rejonie w marcu ubiegłego roku, kiedy to zostały tam wysłane do walki z jemeńskimi sojusznikami Iranu – bojownikami Huti.
Sam Trump zadeklarował w środę po rozmowie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, że postanowienie co do zastosowania siły jeszcze nie nastąpiło i że preferuje rozwiązanie dyplomatyczne.
„Nie ustalono nic definitywnego poza tym, że obstawałem, by rokowania z Iranem były kontynuowane, aby zweryfikować, czy porozumienie może zostać doprowadzone do finału, czy nie” – oznajmił.
Podkreślił, że osiągnięcie układu będzie naczelnym celem. „Jeśli nie powiedzie się (go osiągnąć), będziemy musieli zobaczyć, jaki będzie rezultat” – zaakcentował Trump.
Napisał, że „ostatnim razem Iran uznał, że będzie lepiej, jeśli nie zawrze umowy i został zaatakowany przez Midnight Hammer, to nie wyszło im to na dobre”. W ten sposób nawiązał do nazwy kodowej akcji amerykańskich sił zbrojnych, które latem zeszłego roku przeprowadziły atak na irańskie obiekty jądrowe.
„Miejmy nadzieję, że tym razem okażą się bardziej rozsądni i odpowiedzialni” – zadeklarował prezydent.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/
