Stany Zjednoczone, Unia Europejska oraz Japonia w środę obwieściły zamiar zawarcia w przeciągu 30 dni paktu dotyczącego zwiększenia bezpieczeństwa surowców mineralnych o znaczeniu strategicznym. Układ ma obejmować między innymi pułapy cen minimalnych tychże zasobów.

We wspólnym komunikacie opublikowanym podczas zebrania szefów MSZ w Waszyngtonie rzeczone trzy podmioty wyraziły zgodę na zawarcie porozumienia (memorandum of understanding) w ciągu 30 dni w kwestii podniesienia bezpieczeństwa sieci dostaw surowców mineralnych o znaczeniu strategicznym.
„W oparciu o dotychczasową współpracę i inicjatywy międzynarodowe Unia Europejska, Stany Zjednoczone i Japonia zamierzają opracować programy działań i przeanalizować wielostronną inicjatywę handlową z partnerami o podobnych zapatrywaniach w obszarze wymiany handlowej surowcami mineralnymi o znaczeniu strategicznym” – zapisano. Dodano także, że w ramach porozumienia strony rozważą wprowadzenie dolnych progów cenowych dla tego rodzaju surowców, a także dopłat mających za zadanie zrównoważenie cen minerałów z tymi eksportowanymi przez Chiny.
Implementację dolnej granicy cen oficjalnie zarekomendował w środę podczas szczytu w Waszyngtonie wiceprezydent USA J.D. Vance. Według zamierzeń administracji USA taki mechanizm zapewniłby opłacalność inwestycji w pozyskiwanie i obróbkę metali ziem rzadkich. Jak podkreślił, obecnie takie inwestycje są niweczone przez napływ chińskich surowców po zaniżonych cenach, co sprawia, że wspomniane inwestycje stają się nierentowne. Chiny niemalże całkowicie zdominowały sieć dostaw surowców mineralnych o znaczeniu strategicznym oraz metali ziem rzadkich, które znajdują szerokie zastosowanie zarówno w artykułach codziennego użytku i elektronice, jak i w branży zbrojeniowej. W 2025 r. Pekin zasugerował wprowadzenie ograniczeń eksportu tych materiałów.
Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom środowe spotkanie w Waszyngtonie nie przyniosło podpisania dokumentu przez uczestników szczytu. Koncepcja wprowadzenia minimalnych cen jest analizowana od dłuższego czasu, jednak budzi wątpliwości, między innymi ze względu na możliwe koszty i potencjalny wpływ na ceny produktów. Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer zapowiedział jednak w środę, że USA, Japonia i UE zamierzają dążyć do zawarcia wiążącej umowy w tej materii.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ akl/
