Aberdeen kontestuje fuzję InPost z FedEx i Advent

Brytyjski fundusz Aberdeen ogłosił, że zablokuje ofertę nabycia InPostu przez konsorcjum FedEx i Advent International o wartości 7,8 mld euro. Według osób zarządzających funduszem, proponowana suma nie oddaje faktycznej wartości firmy zajmującej się paczkomatami, a moment zgłoszenia propozycji odebrano jako próbę wykorzystania chwilowych zniżek na parkiecie.

Sprzeciw Aberdeen wobec przejęcia InPostu przez FedEx i Advent

fot. AS photo family / / Shutterstock

Konsorcjum zaproponowało udziałowcom 15,60 euro za każdą akcję InPostu, co stanowi cenę wyższą o 17% od notowań giełdowych sprzed publikacji komunikatu. Zgodnie z zamierzeniami, po wycofaniu spółki z giełdy, FedEx oraz fundusz Advent International przejmą identyczne pakiety po 37% w kapitale zakładowym przedsiębiorstwa. Mimo że Aberdeen dysponuje jedynie 0,2% akcji, ich stanowisko jest istotnym symptomem dla pozostałych inwestorów mniejszościowych, szczególnie że kierownictwo InPostu formalnie wyraziło aprobatę dla propozycji i zachęca do jej akceptacji.

Fundusz Aberdeen utrzymuje, że FedEx usiłuje "upolować" InPost w okresie dekoniunktury. W roku 2025 notowania wielu firm technologicznych i logistycznych w Europie ulegały korektom z powodu kosztów energii oraz stóp procentowych. Pomimo, że sprzeciw nie wstrzyma transakcji, to może zainicjować efekt domina wśród innych – być może większych – inwestorów. 

Wbrew krytyce ze strony pomniejszych udziałowców, zarząd InPostu rekomenduje sprzedaż. Fuzja z FedExem dałaby InPostowi "bodziec" do konkurowania z potentatami takimi jak DHL czy Amazon na rynkach zachodnich. Co więcej po delistingu, uwalnia to firmę od presji kwartalnych raportów.

Przeczytaj także

Cenę zakupu akcji InPostu można uznać za korzystną z perspektywy akcjonariuszy

Strategiczne korzyści dla FedExu

Dla amerykańskiego potentata logistycznego, FedExu, przejęcie polskiej spółki to istotny element ekspansji na starym kontynencie. Transakcja zapewniłaby firmie bezzwłoczny dostęp do infrastruktury ponad 61 tysięcy urządzeń paczkowych, odpowiadając na narastające potrzeby rynku e-commerce w obszarze dostaw poza adresem zamieszkania (OOH).

Co dalej z InPostem?

Według planu, pomimo zmiany własnościowej, InPost miałby zachować swoją markę, aktualny zespół zarządzający oraz główną siedzibę w Polsce. Zakończenie transakcji zaplanowano na drugą połowę roku 2026, jednak jej finalizacja jest uzależniona od uzyskania wymaganych zezwoleń regulacyjnych oraz wsparcia odpowiedniej ilości udziałowców.

Gwoli przypomnienia, InPost zadebiutował na giełdzie Euronext w Amsterdamie w styczniu 2021 roku. Wtedy to cena w ofercie publicznej (IPO) wynosiła 16,00 euro za akcję, co wyceniało firmę na blisko 8 mld euro. Jak zatem widać oferta FedEx-u jest niemal identyczna z wyceną sprzed 5 lat, chociaż w tym okresie InPost zwiększył swoją skalę działalności (m.in. widać to na ilości urządzeń paczkowych: wówczas 12 tys., obecnie ponad 61 tys.) oraz poszerzył działalność na rynek brytyjski i francuski. 

Sądzi się, że odpowiednia byłaby kwota 17-18 euro za akcję.

red. 

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *