Stało się faktem. Po licznych wzrostach cen w innych państwach oraz w Polsce, Netflix zdecydował się na skorygowanie cennika – oczywiście w kierunku wzrostowym. Z doniesień PAP Biznes wynika, że opłaty wzrosną o parę złotych, lecz żaden wzrost nie przekroczy kwoty 10 zł na miesiąc. Poniżej szczegółowe kwoty.

Najnowsze dane finansowe Netflixa pokazują, że przedsiębiorstwo świetnie prosperuje – dochody platformy osiągnęły kwotę 12,25 mld dolarów w pierwszym kwartale, czyli o blisko 12 mld więcej, niż prognozowali eksperci. Pomimo tego serwis zdaje sobie sprawę, że sukcesywnie zbliża się do granicy, jaką jest liczba subskrybentów. Stąd też decyzje o podwyżkach cen. Jak podkreśla, przeznaczy te środki na "uprzyjemnianie czasu" odbiorcom poprzez nowe produkcje oraz zakupy.
Wzrostu opłat należy się spodziewać wraz z zakończeniem cyklu rozliczeniowego ostatniej subskrypcji, co oznacza, że osoby, które w maju będą musiały ją przedłużyć, zapłacą już wyższą cenę.
O tyle wzrosną ceny pakietów:
- podstawowy z 33 zł miesięcznie do 37 zł,
- standardowy z 49 zł na 55 zł,
- premium podrożeje z 67 zł do 75 zł.
W górę pójdzie również koszt dołączenia dodatkowego użytkownika:
- jeden użytkownik w planie standarodwym – z 13 zł do 16 zł,
- dwóch użytkowników w planie premium – z 13 zł do 16 zł
To nie jedyna zmiana. Przypomnijmy, że z serwisem pożegna się w czerwcu współzałożyciel i aktualny prezes Netflixa Reed Hastings. Jak mówił, najpiękniejszym momentem w tej pracy był styczeń 2016 roku, kiedy udostępniliśmy niemal całej planecie możliwość korzystania z naszych serwisów. Aktualnie zamierza on poświęcić się działalności filantropijnej.
opr. red/pap
