Wiceprezes PKO BP, Piotr Mazur, zakomunikował, że obciążenia związane z ryzykiem kredytowym w PKO BP w roku 2026 nie powinny ulec pogorszeniu, a raczej utrzymać się na stałym poziomie.

"Dostrzegamy bardzo mocną zależność – jeśli prowadzimy efektywną reklamę i promocję w mass mediach, jeśli jesteśmy widoczni i popularyzujemy nasze produkty, to poziom zagrożenia dla nas maleje, co oznacza, że do banku napływa +lepszy+ segment klientów. To pozwala mi sądzić, że w nadchodzącym roku nie powinno być gorzej" – oznajmił Mazur.
"Rzecz jasna, przeprowadzamy również pewne eksperymenty. Mogą one generować pewne koszty, lecz sądzę, że ich skala nie jest jeszcze tak znacząca w kontekście rozmiaru PKO, że powinniśmy obserwować zasadniczy wzrost ryzyka, co oznacza, że sytuacja będzie stabilna" – dodał.
Obciążenia z tytułu ryzyka w czwartym kwartale osiągnęły wartość 27 pb., co oznacza spadek o 14 pb w ujęciu rocznym oraz 1 pb w ujęciu kwartalnym. W całym roku 2025 koszt ryzyka w PKO BP obniżył się do 30 pb.
"Nie rejestrujemy żadnej presji na kondycję aktywów w ostatnich miesiącach i kwartałach” – stwierdził prezes banku, Szymon Midera, podczas konferencji.
W strategii PKO BP na lata 2025-27 założono, iż obciążenia związane z ryzykiem będą plasować się w przedziale 70-90 pb.
Wiceprezes banku Piotr Mazur poinformował, że w roku 2025 PKO BP udzielił kredytów na kwotę ponad 52 mld zł z zastosowaniem metod uczenia maszynowego.
"Wyższe progi akceptowalności modeli ML umożliwiły nam wygenerowanie dodatkowych kredytów o wartości półtora miliarda złotych, których nie bylibyśmy w stanie udzielić bez tej technologii. Całość odbyła się bez oddziaływania na ryzyko, dzięki podniesieniu akceptowalności w naszych wnioskach kredytowych. W efekcie 41 tysiące klientów mogło otrzymać dodatkowy kredyt” – zrelacjonował Mazur. (PAP Biznes)
seb/ osz/
