Ropa naftowa w kryzysie, praca traci. S&P500 notuje dołek, najgorszy od grudnia.

Piątkowa sesja przyniosła wyraźne zniżki na nowojorskich parkietach. W kontekście ciągłej blokady Cieśniny Ormuz oraz słabych danych z amerykańskiego rynku zatrudnienia, indeks S&P500 osiągnął najniższy poziom od grudnia.

Kryzys naftowy i spadek zatrudnienia. S&P500 kończy najniżej od grudnia

fot. Jeenah Moon / /  Reuters / Forum

IndeksDow Jones Industrial Average po stracie 0,95% zakończył tydzień na poziomie47 501,55 punktów. To najniższa wartość od początku grudnia. Niemal trzymiesięcznedno ustanowił również S&P500, który spadł o 1,33% i zamknął się na poziomie 6 7400pkt. Nasdaq obniżył się o 1,59% i zakończył notowania z wynikiem 22 387,68 pkt.

Ropa naftowa w kryzysie, praca traci. S&P500 notuje dołek, najgorszy od grudnia. 3

Ropa naftowa w kryzysie, praca traci. S&P500 notuje dołek, najgorszy od grudnia. 4

Przyczyn spadków w piątek na Wall Street można dopatrywać się wdóch czynnikach. Pierwszym z nich był narastający kryzys naftowy. Tylko w piątek cena ropyBrent wzrosła o 8%, a jej notowania przekroczyły barierę 90 USD za baryłkę. Towięcej o połowę niż jeszcze dwa miesiące temu i najwięcej od września 2023 roku. Jestto już ten poziom cen, który wywołuje zaniepokojenie o kondycję gospodarczą oraz wyniki firm notowanych na giełdzie.

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

W związku z zablokowaniem przez Iran Cieśniny Ormuz, Kuwejt zredukowałprodukcję ropy. Po prostu brakuje już miejsc do składowania surowca, który niemoże wydostać się z Zatoki Perskiej. Zbliżona sytuacja wkrótce może dotknąćrównież ZEA i Arabię Saudyjską. Problematyczne będzie także wznowienie dostaw gazuz Kataru, gdzie Iran dokonał bombardowania instalacji w Ras Laffan.

Sytuacji nie poprawiły deklaracje Donalda Trumpa. PrezydentUSA oświadczył, że nie zaakceptuje żadnego innego porozumienia z Iranem pozaabsolutną kapitulacją. A o nią może być trudno, skoro amerykański przywódcawykluczył użycie wojsk lądowych. Zatem konflikt z Iranem może trwać tygodnie lubnawet miesiące – a tego scenariusza inwestorzy obawiają się najmocniej. Inwestorzy nieprzekonały też kolejnych już zapewnień Białego Domu, że amerykańskamarynarka wojenna rozpocznie eskortowanie statków przez Cieśninę Ormuz.

Drugim czynnikiem, który wpłynął na pogorszenie nastrojów na Wall Street,był lutowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Daneokazały się po prostu złe. Zamiast umiarkowanego przyrostu zatrudnienia (konsensusrynkowy zakładał +60 tys. etatów), raport BLS wskazał na spadek zatrudnienia wsektorach pozarolniczych o 92 tys. etatów. Niespodziewanie wzrosła równieżstopa bezrobocia. Nie wskazuje to na silny rynek pracy generujący dochody dlakonsumentów, których wydatki stanowią 70% PKB Stanów Zjednoczonych.

O głębi niepokoju na Wall Street świadczył również 23-procentowy wzrost indeksu zmienności VIX. Wskaźnik ten mierzy zmiennośćimplikowaną opcji, wskazując tym samym na zapotrzebowanie na zabezpieczeniepozycjiprzed spadkami cen akcji. Niemniej jednak obecne wartości VIX-a  (ok. 29,3 pkt.) wciąż są stosunkowo niskie, biorąc pod uwagę skalęglobalnych zaburzeń. Dla porównania, w kwietniu ubiegłego roku, w czasie wybuchuwolny handlowych prezydenta Trumpa, VIX osiągnął poziom 45 punktów.

Ogólnie rzecz biorąc, rynki finansowe w piątek otrzymały podwójne – i ściśle stagflacyjne – uderzenie. Pogarszający się rynek pracy budzi obawy o recesję,podczas gdy gwałtownie rosnące ceny paliw praktycznie gwarantują wzrost inflacjicenowej. W takiej sytuacji bankierzy centralni z Rezerwy Federalnej są bezradni inie dysponują narzędziami, które mogłyby wesprzeć koniunkturę gospodarczą bez ryzykaspowodowania gwałtownej inflacji. Szok naftowy oznacza nie tylko wyższe kosztydziałalności przedsiębiorstw, ale także ryzyko spadku wydatków konsumenckich niezwiązanych z podstawowymi potrzebami. Amerykanie czy Europejczycy będą musieli po prostu przeznaczyć więcejśrodków na stacjach paliw i ograniczyć mniej niezbędne wydatki.

Te obawy były widoczne po piątkowej strukturze rynku. Na czerwono świeciły się praktycznie wszystkie sektory indeksu S&P500 z wyjątkiemakcji firm dostarczających podstawowe dobra konsumpcyjne oraz spółekużyteczności publicznej. Pomimo wysokich cen ropy nie zyskiwały nawet akcje największychspółek naftowych.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *