1270 podróżników Rainbow, którzy od co najmniej 28 lutego rezydowali na obszarach Omanu, Emiratów Arabskich lub Jordanii – w chwili napaści Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran, zostali przetransportowani przez agencję do Polski. W niedzielę w godzinach wieczornych do kraju dotrze ostatnia partia wczasowiczów, która była w Dubaju.

Jak oznajmiło Rainbow Tours w oficjalnym oświadczeniu, repatriacja odbywała się w przeważającej mierze drogą powietrzną.
"We wtorek 3 marca przetransportowaliśmy do Polski część klientów z Dubaju oraz Jordanii, w następnych dniach nadleciały również grupy urlopowiczów z Omanu oraz z Dubaju, lecz ze startem w Maskacie (Oman). Dziś do kraju powróci finalna grupa osób z ZEA. To oznacza, że 100 proc. naszych klientów przebywających na obszarze Bliskiego Wschodu wróci dzisiaj do swoich miejsc zamieszkania" – napisano w wiadomości Rainbow.
Do końca marca 2026 r. wyjazdy do Omanu, Jordanii i Dubaju zostały przez Rainbow anulowane.
"Staramy się, żeby sytuacja z rejonu Bliskiego Wschodu miała możliwie jak najmniejszy wpływ na loty do innych państw azjatyckich. Wszelkie konieczności przedłużenia pobytu naszych wczasowiczów w innych niż bliskowschodnich krajach – są przez nas organizowane i finansowane. Osoby podróżujące mają zagwarantowaną opiekę rezydencką, ubezpieczenie, hotele oraz wyżywienie" – oznajmiono.
Minister Sportu i Turystyki zawiadomił o uruchomieniu wypłat z Turystycznego Funduszu Pomocowego na pokrycie dla podróżujących refundacji wkładów należności za imprezę turystyczną, która nie doszła do skutku lub nie dojdzie w związku z zaistnieniem nieuchronnych i nadzwyczajnych okoliczności w krajach z listy: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Iran, Izrael, Jordania, Katar, Kuwejt, Liban, Oman, Palestyna, Zjednoczone Emiraty Arabskie w okresie od 28 lutego do 27 marca 2026. (PAP Biznes)
pr/
