Płonie budynek mieszkalny w Rumunii. Rosyjski dron „zboczył z kursu”?

Rosyjski bezzałogowiec naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii i uległ awarii na dachu budynku mieszkalnego w mieście Gałacz, położonym na południowym wschodzie kraju, wywołując pożar – poinformowało w piątek rumuńskie Ministerstwo Obrony.

Płonie blok mieszkalny w Rumunii. Rosyjski dron "zboczył z kursu"?

fot. NGCHIYUI / / Shutterstock

Służby ratunkowe i policja działają na miejscu zdarzenia.

Według początkowych doniesień dwie osoby odniosły obrażenia. Samodzielnie opuściły budynek. Poszkodowani otrzymali pomoc medyczną na miejscu.

Wcześniej siły powietrzne Ukrainy zameldowały o ataku rosyjskich dronów na obwód odeski, skierowanym w stronę portu w mieście Reni. Obserwacja wykazała obecność około 16 dronów typu Szahid lecących w kierunku ukraińskiego miasta.

Odległość z Reni do Gałacza w Rumunii w linii prostej wynosi około 21 kilometrów.

Rumunia nie zaakceptuje przeniesienia wojny prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie na swoje terytorium – oświadczył w piątek prezydent Nicusor Dan po tym, jak rosyjski dron spadł na budynek mieszkalny w Gałacz, na wschodzie kraju. Zapowiedział zwołanie posiedzenia Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Ustępujący premier Rumunii Ilie Bolojan, cytowany przez agencję Reuters, zapowiedział z kolei, że Rumunia w ciągu kilku godzin zawrze umowę, która zagwarantuje jej ochronę antydronową w ramach unijnego programu SAFE mającego na celu wzmocnienie obronności.

„Rumunia jest członkiem NATO i pod żadnym pozorem nie zgodzi się na przeniesienie agresywnej wojny Rosji przeciwko Ukrainie na swoich obywateli” – napisał Dan na platformie Facebook.

Dan podkreślił, że zwrócił się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o natychmiastowe podjęcie działań dotyczących relacji z Rosją, „proporcjonalnych do tej bardzo poważnej sytuacji”. Dodał, że zwołał na godzinę 11:00 (10:00 czasu polskiego) posiedzenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego w celu omówienia konsekwencji tego ostatniego incydentu.

„Bezprecedensowy charakter tego zdarzenia wymaga zdecydowanej, skoordynowanej i proporcjonalnej reakcji na szczeblu krajowym, sojuszniczym i międzynarodowym” – zaznaczył.

Rumuńska telewizja TVR poinformowała w piątek, powołując się na władze lokalne, że w pobliżu miejscowości Basesti w powiecie Maramuresz, w północno-zachodniej Rumunii, odnaleziono drona bez materiałów wybuchowych; teren został zabezpieczony.

Władze prowadzą dochodzenie w sprawie pochodzenia drona, który według doniesień ma rozpiętość skrzydeł około 3 metrów, oraz okoliczności jego pojawienia się w tym rejonie, dodała TVR.

W ubiegłym miesiącu, podczas ostrzału terytorium Ukrainy, rosyjski dron naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną. Dron rozbił się w rejonie Barriera Traian w Gałaczach. W związku z tym incydentem ambasador Rosji w Bukareszcie został wezwany do rumuńskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

W lutym Rumunia poderwała myśliwce do monitorowania rosyjskiego ataku na Ukrainę. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła drona w odległości 100 metrów od rumuńskiej wsi Kilia Veche, położonej na przeciwległym brzegu Dunaju. 

Prezydent Rumunii: Najpoważniejszy incydent od początku wojny 

Incydent z rosyjskim dronem, który spadł na budynek mieszkalny w Gałacz na wschodzie Rumunii, był dotychczas najpoważniejszym incydentem na terytorium kraju od momentu rozpoczęcia wojny Rosji przeciwko Ukrainie – ocenił w piątek prezydent Rumunii Nicusor Dan w komunikacie na Facebooku.

„Zwołałem posiedzenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego na dzisiaj na godzinę 11:00 (10:00 czasu polskiego), aby omówić skutki tego najpoważniejszego incydentu, który dotknął rumuńskie terytorium od początku agresywnej wojny Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie” – oznajmił prezydent.

Zapowiedział, że Rada na tym posiedzeniu zleci podjęcie „proporcjonalnych środków” wobec Federacji Rosyjskiej, która „ponosi całkowitą odpowiedzialność za ten incydent”.

Jak podkreśliła stacja BBC, powołując się na rumuńskie Ministerstwo Obrony, w ciągu ostatnich czterech lat na terytorium Rumunii spadły fragmenty rosyjskich dronów 47 razy, jednak w wyniku piątkowego incydentu po raz pierwszy poszkodowani zostali obywatele Rumunii – dwie osoby odniosły obrażenia.

Rumunia prosi o pomoc. Potrzebuje broni 

Rumunia poinformowała swoich sojuszników oraz sekretarza generalnego NATO o zaistniałej sytuacji i domaga się podjęcia kroków w celu przyspieszenia przekazania Rumunii środków walki antydronowej” – dodało Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Resort zapewnił, że Rumunia podejmie wszelkie niezbędne działania dyplomatyczne w odpowiedzi na „to poważne naruszenie prawa międzynarodowego i jej przestrzeni powietrznej”.

Wcześniej Ministerstwo Obrony w Bukareszcie przekazało w oświadczeniu, że rosyjski dron wkroczył w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu budynku mieszkalnego w Gałacz, w pobliżu granicy z Ukrainą, powodując pożar.

Rumuńska armia poderwała dwa myśliwce F-16 oraz śmigłowiec, przeprowadzono ewakuację mieszkańców. Na miejscu zdarzenia pracują służby ratunkowe i policja.

Łotwa również potępiła incydent z udziałem drona w Gałacz. Prezydent Edgars Rinkeviczs na platformie X wyraził „pełną solidarność z naszym sojusznikiem, Rumunią” oraz gotowość do podjęcia „działań w celu zapobieżenia takim naruszeniom” w przyszłości. Życzył poszkodowanym szybkiego powrotu do zdrowia.

NATO reaguje

NATO potępiło w piątek „lekkomyślne” działania Rosji i zapowiedziało dalsze wzmacnianie obrony przeciw wszelkim zagrożeniom, w tym dronom, po tym jak rosyjski bezzałogowiec spadł na 10-piętrowy budynek mieszkalny w mieście Gałacz na południowym wschodzie Rumunii.

„Potępiamy lekkomyślność Rosji. NATO będzie nadal wzmacniać obronę przeciw wszystkim zagrożeniom, w tym dronom” – napisała rzeczniczka NATO Allison Hart na platformie X.

Wcześniej rumuńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że „domaga się podjęcia kroków w celu przyspieszenia przekazania Rumunii środków walki z dronami” po tym, jak rosyjski dron spadł na wieżowiec w Gałacz, w wyniku czego dwie osoby zostały lekko ranne.

„Ten incydent stanowi poważną i nieodpowiedzialną eskalację sytuacji ze strony Federacji Rosyjskiej” – napisał resort w oświadczeniu.

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował w piątek, że rozmawiał z prezydentem Rumunii Nicusorem Danem po incydencie z rosyjskim dronem, który uderzył w budynek mieszkalny w tym kraju. Podkreślił, że lekkomyślne działania Rosji stanowią zagrożenie dla wszystkich.

Rutte przekazał na platformie X, że zapewnił Dana o „absolutnej solidarności NATO z Rumunią”, w tym z osobami rannymi w tym zdarzeniu. Podkreślił również, że Sojusz jest gotowy „bronić każdego centymetra terytorium NATO”.

„Lekkomyślne działania Rosji stanowią zagrożenie dla nas wszystkich. Rosja nadal atakuje ludność cywilną i infrastrukturę cywilną na terenie całej Ukrainy. Ostatnia noc po raz kolejny pokazała, że konsekwencje jej nielegalnej wojny agresji nie zatrzymują się na granicy” – napisał Rutte.

Szef NATO zapowiedział dalsze wzmacnianie zdolności odstraszania i obrony przeciw zagrożeniom, w tym atakom z użyciem dronów.

Von der Leyen: Kolejna granica została przekroczona 

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oceniła w piątek, że wtargnięcie rosyjskiego drona w przestrzeń powietrzną nad gęsto zaludnionym obszarem Rumunii jest „przekroczeniem kolejnej granicy”. Dodała, że przygotowywany jest 21. pakiet sankcji wobec Rosji.

„Rosyjski dron uderzył na gęsto zaludnionym obszarze Rumunii, raniąc cywilów” – napisała von der Leyen na platformach społecznościowych. Podkreśliła, że zdarzyło się to na terytorium UE.

„Rosyjska wojna agresji (przeciwko Ukrainie – PAP) przekroczyła kolejną granicę” – zaznaczyła.

Naruszenie rumuńskiej przestrzeni powietrznej potępił również przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa. „Eskalacja działań Rosji na terytorium UE jest lekkomyślna i nieodpowiedzialna” – podkreślił.

„UE jest zjednoczona w zwiększaniu presji na Rosję poprzez sankcje i wzmacnianie zdolności obronnych, zwłaszcza wzdłuż naszej wschodniej granicy” – dodał Costa.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas rozmawiała w piątek z szefową rumuńskiego MSZ Oaną Toiu. Po rozmowie Kallas oświadczyła, że nie można pozwolić Moskwie na bezkarne naruszanie europejskiej przestrzeni powietrznej. „Rosja dawno przestała szanować granice” – podkreśliła.

Szefowa unijnej dyplomacji przypomniała, że ministrowie spraw zagranicznych państw UE zapowiedzieli w czwartek podczas spotkania na Cyprze zwiększenie presji na Rosję, udzielenie większej pomocy Ukrainie i dalsze inwestycje w gotowość obronną Europy.

Szefowa KE wyraziła solidarność z Rumunią i jej mieszkańcami. „W miarę jak będziemy wzmacniać nasze bezpieczeństwo i (zdolności) odstraszania, zwłaszcza na naszej wschodniej granicy, będziemy kontynuować zwiększanie presji na Rosję” – zapewniła.

Jak dodała, Komisja przygotowuje 21. pakiet unijnych sankcji wobec Rosji.

Mołdawia: Rosja stanowi zagrożenie dla wszystkich 

Prezydent Mołdawii Maia Sandu potępiła w piątek incydent z rosyjskim dronem, który rozbił się na dachu budynku mieszkalnego w sąsiedniej Rumunii, raniąc dwie osoby. Podkreśliła, że Rosja stwarza zagrożenie „dla wszystkich” i należy ją powstrzymać.

„Zdecydowanie potępiam rosyjskie drony atakujące Rumunów w ich własnych domach. To poważna sprawa. Republika Mołdawii w pełni solidaryzuje się z Rumunią i życzy szybkiego powrotu do zdrowia rannym w Gałacz. Rosja stanowi zagrożenie dla wszystkich i należy ją powstrzymać” – napisała Sandu na platformie X.

Minister spraw zagranicznych Mołdawii Mihai Popsoi również potępił uderzenie rosyjskiego drona. Podkreślił, że wojna Rosji w Ukrainie zagraża bezpieczeństwu innych państw i niewinnym ludziom. „Ta wojna musi się zakończyć” – dodał na X.

Magyar: jedność Europy i NATO ważniejsza niż kiedykolwiek

Rosyjski atak dronów po raz kolejny dowodzi, że jedność Europy i NATO jest ważniejsza niż kiedykolwiek – napisał w piątek na Facebooku premier Węgier Peter Magyar, komentując rosyjski atak na Rumunię.

„Wczorajszy rosyjski atak dronów ponownie pokazuje, że jedność Europy i NATO jest ważniejsza niż kiedykolwiek. W mieście Gałacz w Rumunii dwie osoby zostały ranne w wyniku eksplozji, gdy rosyjski dron uderzył w budynek mieszkalny” – napisał szef węgierskiego rządu.

„Węgry stanowczo potępiają wszelkie ataki zagrażające ludności cywilnej i prowadzące do naruszenia terytorium oraz przestrzeni powietrznej suwerennego państwa członkowskiego UE i NATO. Wyrażamy solidarność z Rumunią. Życzymy rannym szybkiego powrotu do zdrowia i popieramy pełne śledztwo w tej sprawie” – dodał Magyar.

Podobne oświadczenie opublikowała również węgierska minister spraw zagranicznych Anita Orban.

Stubb: To jest nie do przyjęcia 

Prezydent Finlandii Alexander Stubb potępił w piątek incydent z rosyjskim dronem, który uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii. Według Stubba, Rosja przekroczyła kolejną granicę w swojej wojnie przeciwko Ukrainie. Dodał, że sytuacja jest omawiana w ramach NATO.

Prezydent Finlandii zapewnił na platformie społecznościowej X o wsparciu Helsinek dla Bukaresztu.

Prezydent Estonii Alar Karis również potępił uderzenie rosyjskiego drona na terytorium Rumunii i wyraził solidarność z tym krajem. „Eskalacja brutalnej wojny przez Rosję jest niedopuszczalna” – podkreślił na platformie X.

Dwa dni wcześniej, w środę, Stubb skomentował doniesienia brytyjskiego dziennika „The Telegraph”, według których Rosja świadomie przekierowuje ukraińskie drony, wycelowane w obiekty na terenie Rosji, w przestrzeń powietrzną państw bałtyckich i Finlandii. Prezydent Finlandii powiedział wówczas, że nie uważa tych doniesień mediów za zbyt wiarygodne. Dodał, że „Rosja jest obecnie wystarczająco zajęta obroną własnego (terytorium) przed atakami ukraińskich dronów”.

Ukraina: Stoimy ramię w ramię z Rumunią 

Ukraina stoi ramię w ramię z Rumunią i jest gotowa do współpracy w celu ochrony przed zagrożeniami – zadeklarował w piątek szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha w odniesieniu do incydentu z rosyjskim dronem, który rozbił się na dachu budynku mieszkalnego w sąsiedniej Rumunii, raniąc dwie osoby.

„Niedawne wtargnięcie rosyjskiego drona w przestrzeń powietrzną Rumunii oraz jego eksplozja na zamieszkanym obszarze miasta Gałacz po raz kolejny udowodniły, że rosyjska agresja stanowi realne zagrożenie dla regionu Morza Czarnego i całej Europy” – napisał Sybiha na platformie X.

Według szefa MSZ, wzmocnienie wsparcia dla Ukrainy oraz zwiększenie presji na agresora, w tym poprzez zaostrzenie sankcji, ma kluczowe znaczenie dla przywrócenia pokoju i bezpieczeństwa w regionie.

„Wzmocnienie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej jest również zadaniem strategicznym – służy nie tylko ochronie naszego kraju, ale także ograniczaniu zagrożeń dla naszych sąsiadów” – oznajmił Sybiha.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *