Hossa na giełdzie w Nowym Jorku. Prognozy są coraz gorsze, a rynek i tak rośnie

W chwili, gdy kluczowe indeksy amerykańskiej giełdy papierów wartościowych osiągają historyczne szczyty, liczba pesymistycznych prognoz dotyczących tego rynku przewyższa te optymistyczne. Ostatnio JPMorgan przedstawił czarny scenariusz dla Wall Street, w którym eksperci banku przewidują spadek indeksu S&P500 oraz bessę w notowaniach dolara. Z kolei dla złota widzą dobre perspektywy.

Zdjęcie

Hossa Na Giedzie W Nowym Jorku Prognozy S Coraz Gorsze A Rynek I Tak Ronie 2e88f19, NEWSFIN

Hossa na giełdzie w Nowym Jorku. Prognozy są coraz gorsze, a rynek i tak rośnie. /AFP Reklama

  • Ekonomiści JPMorgan alarmują, że pod powierzchnią rynku kształtuje się „cicha burza”, co oznacza sekwencję napięć makroekonomicznych i geopolitycznych, które mogą prowadzić do resetu na globalnych giełdach w drugiej połowie 2025 roku.
  • Analitycy Bank of America wskazują, że nadchodzi moment, w którym inwestorzy na Wall Street powinni rozważyć realizację zysków, ponieważ rynek jest narażony na pęknięcie bańki spekulacyjnej.
  • Miliarder Ray Dalio przekonuje, że Stany Zjednoczone mogą stanąć w obliczu krachu finansowego. Wzywa polityków do podjęcia decyzji o podniesieniu podatków i cięcia wydatków, ponieważ brak takich działań może obniżyć zaufanie do dolara i doprowadzić do załamania na rynkach finansowych.

Reklama

Mimo że ostatnio pojawiło się wiele negatywnych prognoz, są także tacy komentatorzy, którzy wierzą w dalszy rozwój hossy na giełdzie nowojorskiej. Tom Lee z firmy doradczej Fundstrat Global Advisors zauważa, że S&P500, kluczowy wskaźnik Wall Street, w ostatnich latach przetrwał wiele wstrząsów i wykazał się dużą odpornością. Jak twierdzi, indeks jest teraz na dobrej drodze, by regularnie ustanawiać nowe rekordy. Ekspert przewiduje, że do końca roku S&P500 może wzrosnąć do 6600 punktów, co oznacza wzrost o kilkaset punktów.

Tom Lee: niedowiarkowie obserwują hossę z boku

– Obecne wzrosty na giełdzie to najbardziej znienawidzona przez wielu hossa w kształcie litery V. S&P500 w krótkim czasie zanotował silne odbicie, rosnąc z poziomu 4835 punktów do rekordowych 6215 punktów. Liczni inwestorzy, którzy wycofali się z rynku w obawie przed dalszymi spadkami, z boku obserwują, jak indeks wraca do łask – powiedział Tom Lee w wywiadzie dla CNBC.

Dodał, że obawy dotyczące inflacji w USA oraz ceł wprowadzanych przez administrację waszyngtońską okazały się przesadzone. Jego zdaniem, wpływ nowych taryf celnych na rynki nie jest tak poważny, jak wcześniej sądzono, a inflacja bazowa jest niższa od prognozowanej.

Tom Lee stwierdza, że inwestorzy mają obecnie wiele powodów do optymizmu. – W ciągu ostatnich pięciu lat giełda nowojorska musiała stawić czoła aż pięciu poważnym kryzysom. Były to: pandemia COVID-19, kryzys łańcuchów dostaw, szok inflacyjny, najszybsze w historii podwyżki stóp procentowych oraz problematyczne taryfy celne. Mimo to amerykańskie firmy nadal osiągają wzrosty zysków – podkreśla analityk z Fundstrat.

Tom Lee dodaje, że wiele spółek giełdowych „próbowano zabić pięć razy, a one nadal rosną, dlatego zasługują na wyższą wycenę”. Zwolennicy tezy eksperta Fundstrat przypominają, że – jak pokazuje historia – ignorowanie długoterminowego trendu wzrostowego na amerykańskiej giełdzie często kończy się przegapieniem wielu okazji inwestycyjnych.

JPMorgan: nad Wall Street gromadzi się burza

Niemniej jednak

Źródło

No votes yet.
Please wait…
No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *