Według licznych ekspertów, obecny wzrostowy trend na rynku metali szlachetnych utrzyma się w kolejnych miesiącach. Szczególnie dynamiczne ruchy odnotowano w przypadku srebra podczas letnich miesięcy. Mark Newton, specjalista z Fundstrat, wskazuje, że zarówno złoto, jak i srebro mają potencjał do przekroczenia historycznych maksimów cenowych w najbliższym czasie. Sugeruje inwestorom skupionym na aktywach technologicznych rozważenie poszerzenia portfela o kruszce.
/123RF/PICSEL
- Srebro pozostaje znacznie poniżej swojego absolutnego rekordu. Najwyższy poziom 50 dolarów za uncję zanotowano w 1980 roku. W kwietniu 2011 roku, podczas skutków globalnego kryzysu finansowego, zabrakło jedynie 0,5 dolara do powtórzenia tego wyniku.
- Współczynnik gold-silver ratio, określający liczbę uncji srebra potrzebną do zakupu uncji złota, obecnie oscyluje wokół 89. Wskazuje to na utrzymującą się niedowartościowanie srebra.
- Srebro cechuje wyższa zmienność niż złoto, co związane jest z mniejszą płynnością rynku oraz jego podwójną rolą – jako metalu inwestycyjnego i surowca przemysłowego.
Reklama
Inwestycje w metale szlachetne nie generują przychodów w postaci odsetek czy dywidend. Różni je to od instrumentów takich jak akcje czy obligacje. Perspektywa obniżek stóp procentowych zwiększa jednak atrakcyjność złota i srebra. Obecna sytuacja rynkowa potwierdza tę tezę – po ostatnich łagodnych komunikatach szefa Fed Jerome’a Powella z sympozjum w Jackson Hole, inwestorzy spodziewają się poluzowania polityki monetarnej w USA już we wrześniu.
Inwestorzy stawiają na Fed w kontekście srebra i złota
Spadające szanse na utrzymanie wysokich stóp w USA oraz osłabienie dolara tworzą korzystne warunki dla aprecjacji metali. Obecne ceny, szczególnie srebra, utrzymują się na podwyższonych poziomach – w ostatnich tygodniach srebro wykazuje silniejszy wzrost na wykresach niż złoto.
Kontrakty terminowe na złoto osiągnęły 8 sierpnia wartość około 3500 dolarów za uncję, by następnie skorygować się do 3430 dolarów. Srebro w analogicznym okresie wzrosło z 38,5 dolara do niemal 40 dolarów (22 sierpnia), po czym ustabilizowało się w okolicach 38,5 dolara.
ZŁOTO
3 516,70 +42,40 1,22% akt.: 29.08.2025, 22:59
- Max 3 518,47
- Min 3 463,05
- Stopa zwrotu – 1T 2,94%
- Stopa zwrotu – 1M 3,95%
- Stopa zwrotu – 3M 5,23%
- Stopa zwrotu – 6M 22,64%
- Stopa zwrotu – 1R 37,66%
- Stopa zwrotu – 2R 78,93%
Kurs srebra zbliżony do 40 dolarów nie jest nowością tego lata. Już 23 lipca osiągnął wartość 39,9 dolara, stając się najdroższym od 14 lat z nearly 40-procentowym zwrotem od początku 2025 roku.
Warto przypomnieć, że do historycznego maksimum z 1980 roku (50 dolarów/uncję) srebru wciąż daleko. W 2011 roku, podczas konsekwencji kryzysu finansowego, zabrakło jedynie 0,5 dolara do powtórzenia tego wyniku. Wtedy inwestorzy odnotowali wielokrotne zyski w ciągu 2,5 roku.
Niedowartościowanie „księżycowego metalu”
Kluczowym wskaźnikiem analitycznym pozostaje gold-silver ratio, obrazujący relację cen obu kruszców. Wartość około 89 oznacza, że srebro wymaga znacznej aprecjacji względem złota. Przyjmuje się, że poziom powyżej 70 wskazuje na niedowartościowanie srebra, podczas gdy wartość poniżej 40 sugerowałaby jego przewartościowanie.
Znaczący wpływ na ostatnie wzrosty cen srebra mają instytucjonalni inwestorzy, głównie fundusze ETF. Według Silver Institute, w I połowie 2025 roku do ETF-ów trafiło 95 mln uncji, zwiększając globalne rezerwy do 1,13 mld uncji. To zbliża się do rekordu z 2021 roku (1,21 mld uncji). Czerwiec 2025 przyniósł największy miesięczny skok cen od czasu spekulacyjnego szoku z początku 2021 roku – wzrost o 9,5%. W lipcu przyrost wyniósł 1,5%, a w sierpniu około 5%.
SREBRO
40,26 +1,07 2,73% akt.: 29.08.2025, 22:58
- Max 40,32
- Min 38,90
- Stopa zwrotu – 1T 3,63%
- Stopa zwrotu – 1M 4,87%
- Stopa zwrotu – 3M 20,39%
- Stopa zwrotu – 6M 28,09%
- Stopa zwrotu – 1R 34,92%
- Stopa zwrotu – 2R 62,67%
Optymistyczne przewidywania ekspertów
Mark Newton z Fundstrat uważa, że złoto i srebro mogą pobić historyczne rekordy cenowe jeszcze w tym roku, napędzane oczekiwanymi cięciami stóp przez Fed. Ekspert zaleca dywersyfikację portfeli poprzez redukcję ekspozycji na sektor technologiczny na rzecz metali.
Nicky Shiels z MKS Pamp podkreśla, że spowolnienie gospodarcze w USA oraz polityka Fed tworzą idealne warunki dla aprecjacji kruszców. Zwraca uwagę na dodatkowe czynniki wspierające złoto: niestabilność geopolityczną i zmniejszanie udziału dolara w rezerwach banków centralnych.
W zaktualizowanej prognozie Shiels przewiduje średnią cenę złota na koniec roku na poziomie 3200 dolarów, z możliwością osiągnięcia szczytu na 3600 dolarów. Dla srebra oczekuje średnio 38 dolarów w 2025 roku z oporem w okolicach 42 dolarów.
Rosnące znaczenie przemysłowe
Większa zmienność srebra wynika z jego podwójnej roli – inwestycyjnej i przemysłowej. Metal ten jest kluczowy w produkcji elektroniki, technologii medycznych, fotowoltaiki oraz pojazdów elektrycznych.
Rozwój sektorów zielonej energii i zaawansowanych technologii zwiększa długoterminowy popyt na srebro, co odróżnia je od złota skupionego głównie na funkcji przechowywania wartości. Prognozy Silver Institute wskazują na czwarty kolejny rok deficytu fizycznego metalu – aż 117 mln uncji w 2025, pomimo wzrostu wydobycia o 1,5%. Rekordowe zużycie w przemyśle (677,4 mln uncji) ma powtórzyć wynik z 2024 roku.
Eksperci alarmują o niedoinwestowaniu w nowe kopalnie srebra. Obecnie ponad 70% produkcji pochodzi jako produkt uboczny przy wydobyciu miedzi czy złota. Brak inwestycji może pogłębić deficyt, prowadząc do systematycznego wzrostu cen.
Analitycy TD Securities uważają, że przy obecnych uwarunkowaniach makroekonomicznych, cel 50 dolarów za uncję jest realistyczny. Podkreślają historycznie niską dostępność fizycznego metalu – jedynie około 155 mln uncji.
Jacek Brzeski