Obserwatorzy parkietu prognozują kolejny rok z dwucyfrowym wzrostem wskaźnika S&P 500, podczas gdy eksperci branży kryptowalutowej prezentują silne argumenty za nowymi szczytami cenowymi bitcoina. W dalszym ciągu głównym tematem jest jednak bezprecedensowa zmiana w Berkshire Hathaway oraz pesymistyczne opinie Michaela Burry’ego na temat najpopularniejszego wytwórcy pojazdów elektrycznych.

Warren Buffett: Berkshire ma większe szanse na przetrwanie kolejnego stulecia niż jakakolwiek inna firma
W tym tygodniu Buffett zakończył ponad 60-letnią kadencję jako CEO w konglomeracie inwestycyjnym Berkshire Hathaway. Od maja, kiedy ogłosił swoje odejście, akcje podmiotu obniżyły się o około 5%, a w tym samym czasie wskaźnik S&P 500 wzrósł o ponad 20%. To odchylenie wynika z zaniknięcia tzw. premii Buffetta, ponieważ inwestorzy żywią obawy, że bez legendarnego lidera przedsiębiorstwo nie będzie osiągać tak spektakularnych wyników.
Opuszczając stanowisko, legendarny inwestor zapewnił o obiecującej przyszłości Berkshire Hathaway.
– Sądzę, że ma ono większe prawdopodobieństwo przetrwania następnych 100 lat niż jakakolwiek inna firma, jaką potrafię sobie wyobrazić – oznajmił Buffett w wywiadzie pokazanym w piątek w stacji CNBC.
Od początku bieżącego roku stery w Berkshire objął wieloletni zastępca inwestora, Greg Abel. Buffett nie skąpi mu słów uznania: – Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, o ile więcej może on zrealizować w tydzień niż ja w miesiąc. Zdecydowanie powierzyłbym zarządzanie moimi środkami Gregowi niż jakiemukolwiek innemu czołowemu doradcy inwestycyjnemu lub któremukolwiek z dyrektorów najlepszych amerykańskich firm – akcentuje Buffett.
Od teraz rola Buffetta w konglomeracie będzie dyskretna i nie będzie już przekazywał swojej wiedzy inwestycyjnej ze sceny podczas legendarnych dorocznych zebrań akcjonariuszy Berkshire Hathaway. – Wszystko zostanie po staremu. Będę tam obecny, lecz po prostu nie będę już występował na dorocznym spotkaniu – zapewnia Buffett.
Od 1964 roku papiery wartościowe Berkshire Hathaway wygenerowały łączną stopę zwrotu na poziomie ponad 5,5 mln proc., co daje średnio 19,9% rocznie – wynik niemal dwukrotnie wyższy od długoterminowej średniej wskaźnika S&P 500.
Michael Burry: Akcje Tesli są wyjątkowo przeszacowane
Michael Burry, znany z grania na spadki na rynku, bohater filmu „The Big Short”, nazywa udziały wytwórcy aut elektrycznych Tesla „irracjonalnie przeszacowanymi”. W grudniu notowania firmy osiągnęły rekordowe pułapy, zbliżając się do 490 USD. W całym minionym roku kurs Tesli poszedł w górę o blisko 19%. Choć ten rezultat na tle amerykańskiej giełdy nie wydaje się nadzwyczajny, uwagę przyciągają wskaźniki wyceny – Tesla jest wyceniana na ponad 300-krotność rocznych dochodów.
Pomimo że akcje firmy Elona Muska sprawiają wrażenie przeszacowanych, Burry oznajmił w tym tygodniu w serwisie X, że nie obstawia ich spadku, ponieważ uważa to aktualnie za niesłychanie ryzykowne w tej chwili. Mimo że fundamenty firmy się pogarszają, z perspektywy analizy technicznej Burry określa te papiery wartościowe mianem „cmentarzyska szortujących”.
– Szortowanie ich jest groźne, a opcje sprzedaży są kosztowne. Zatem prawdopodobnie dużo osób (obstawiających spadek Tesli – red.) nie ma zbyt wiele do zrobienia poza sprzedażą, jeśli tylko będzie to możliwe – powiedział Burry.
Przy rekordowych wycenach Tesli inwestorzy winni zachować rozwagę, gdyż przewidywany jest spadek sprzedaży po wyjątkowo mocnym trzecim kwartale, wywołanym ukończeniem dopłat dla nabywców samochodów elektrycznych.
Szef inwestycji OnePoint BFG Wealth Partners: Beczka ropy jest jednym z najkorzystniejszych i najtańszych aktywów w 2026 roku
Peter Boockvar, dyrektor ds. inwestycji w OnePoint BFG Wealth Partners, jest przekonany do potencjału rynku paliw. – Pesymizm jest aż nadto widoczny, wszyscy mówią o nadmiarze ropy, słabym zapotrzebowaniu i nadpodaży. Dostrzegam jednak, że sytuacja się odwraca. Popyt jest w gruncie rzeczy dobry. Uważam, że podaż i wydobycie w USA mogą się zmniejszyć w 2026 roku – stwierdził Boockvar.
Analityk zaznacza, że akcje firm z sektora naftowego są bardzo tanie, a sama ropa, po uwzględnieniu inflacji, jest wyjątkowo niedowartościowana. W 2025 roku ropa typu Brent straciła na wartości około 18%, odnotowując najgorszy rok od czasów pandemii. W grudniu cena zeszła poniżej 60 USD za baryłkę – to najmniej od 2021 roku. Był to bezprecedensowy w historii trzeci z rzędu rok obniżek cen „czarnego złota”. Równocześnie cena rosyjskiej ropy według niektórych kalkulacji zeszła poniżej kosztów produkcji.
Strateg Carson Group: Rynki byka są jak statki wycieczkowe – ciężko je zatrzymać
Po trzech następujących po sobie latach dwucyfrowych wzrostów amerykański rynek akcji wciąż dysponuje siłą do zwyżek w 2026 roku. Tak sądzi Ryan Detrick, główny strateg Carson Group, który trafnie przewidział ubiegłoroczną hossę. Swój optymizm opiera na wzrastających zyskach amerykańskich firm oraz poprawiających się marżach i nie oczekuje recesji w gospodarce.
Do ufności w kontynuację hossy skłania go także historia.
– Spoglądając 50 lat wstecz, widzimy pięć innych rynków byka, które osiągnęły przynajmniej tyle samo. Rynki byka są jak statki wycieczkowe – gdy tylko ruszą, ciężko je zatrzymać i zawrócić. Średni okres trwania hossy to 8 lat, a najkrótsza trwała 5 lat. Sądzę, że ta hossa ma jeszcze parę asów w zanadrzu – mówi Detrick w wywiadzie dla TheStreet.
Strateg nie oczekuje jednak, by S&P 500 powtórzył ubiegłoroczny wzrost o 16% lub wcześniejsze 20%. Bardziej prawdopodobny rezultat na ten rok to 12–15%.
Jefferies: Sektor metali i górnictwa powinien w tym roku ponownie pobić rynek
Akcje z branży metali i górnictwa, które w minionym roku zaprezentowały się z nad wyraz mocnej strony, w tym roku ponownie powinny poradzić sobie lepiej niż szeroki rynek – uważają analitycy Jefferies.
W ubiegłym roku ceny akcji w tym sektorze podniosły się o niemal 77%, uwzględniając zmianę subindeksu S&P 500 Metals & Mining. Branżę napędzały takie składniki jak ograniczona dostępność metali, popyt połączony z postępującą elektryfikacją oraz redukcje stóp procentowych przez Fed, dokonane w czasie silnego wzrostu ekonomicznego. Według Jefferies te składniki nie powinny wygasnąć również w tym roku, co stanowi główny argument dla przedstawionej prognozy.
„W efekcie sektor powinien prześcignąć rynek również w tym roku” – informuje Jefferies.
Zdaniem analityków mocny wzrost cen metali może sygnalizować co najmniej kilka kwestii. Gwałtowny wzrost cen niektórych metali, przede wszystkim przemysłowych, może być wczesną oznaką polepszających się perspektyw dla światowej ekonomii, ale może także stanowić odzwierciedlenie presji inflacyjnej.
W ostatnim czasie swoje rekordy poprawiało nie tylko złoto, srebro i miedź. Bardzo szybko drożały także aluminium oraz nikiel. Specjaliści Jefferies przyznają jednak otwarcie: – Ostatnich fluktuacji cen nie da się wytłumaczyć, kierując się wyłącznie wyznacznikami fundamentalnymi.
Firma K33: Bitcoin w 2026 roku wyprzedzi indeksy giełdowe i złoto
Pomimo że na rynkach finansowych w minionym roku utrzymywał się silny apetyt na ryzyko i rynki akcji mocno zyskały, bitcoin – uznawany za miernik nastrojów rynkowych – staniał w tym czasie o około 6%. Było to zaskakujące dla sektora kryptowalut, który liczył na korzystny impuls wynikający z prezydentury Trumpa.
Jednakże rok 2026 powinien być zdecydowanie lepszy. Szereg motywów ma wynieść cenę bitcoina na rekordowe poziomy, uważa firma K33, zajmująca się handlem i badaniami na rynku kryptowalut.
„Bitcoin w 2026 roku osiągnie lepsze rezultaty niż indeksy giełdowe i złoto” – twierdzi K33.
Według analityków K33 bitcoin kosztuje aktualnie tyle, co przed rozpoczęciem prezydentury Trumpa, co jest korzystną wyceną wskazującą na to, że jest on niedoszacowany w porównaniu z innymi klasami aktywów.
Kryptowalucie powinny sprzyjać oczekiwane obniżki stóp procentowych przez Fed. Obecnie uczestnicy rynku wyceniają co najmniej dwie takie redukcje w tym roku. Pozytywnego bodźca dla bitcoina K33 wypatruje także w prognozowanych zmianach regulacyjnych – administracja Trumpa ma wspierać bitcoina i zachęcać do głębszej integracji kryptowalut z systemem finansowym.
„Bitcoin i kryptowaluty mają poparcie administracji. Ceny bitcoina ani trochę nie odzwierciedlają tej zmiany” – twierdzi K33.
Firma spekuluje, że przychylne nastawienie Białego Domu może doprowadzić do tego, że kryptowaluty będzie można włączać do amerykańskich planów emerytalnych 401(k). Dodatkowo w pierwszym kwartale tego roku Senat USA ma głosować nad pakietem legislacyjnym o nazwie CLARITY, który reguluje handel i korzystanie z aktywów cyfrowych przez banki oraz firmy kryptowalutowe. Latem ubiegłego roku ustawa została zaaprobowana przez Izbę Reprezentantów. Zatwierdzenie jej w Kongresie ma ugruntować pozycję kryptowalut w świecie finansów, co zdaniem K33 jest pozytywnym czynnikiem dla kursu bitcoina.
Jako następny korzystny składnik analitycy wskazują na ewentualne utworzenie amerykańskiej strategicznej rezerwy bitcoinów, w sprawie której dekret podpisał Trump jeszcze w marcu ubiegłego roku. K33 szacuje, że rząd USA posiada skonfiskowane bitcoiny o wartości około 20 mld USD.
– Nawet jeśli rząd USA nigdy nie kupi bitcoinów, sama strategia ich trzymania jest dobra dla rynku. W przeszłości każda konfiskata kryptowalut była postrzegana jako dodatkowa presja podażowa. Teraz są one wycofywane z rynku i przechowywane – argumentuje K33.
