Stop niedokładnym prognozom za energię? Połowa Polaków z sprytnym miernikiem.

Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego, opierającego się na danych od operatorów sieci dystrybucyjnych, 49,8% finalnych konsumentów energii elektrycznej dysponuje już licznikami z funkcją zdalnego odczytu. Jak wynika z tych danych, liczba liczników wynosi 9,6 miliona.

Koniec z szacunkowymi rachunkami za prąd? Co drugi Polak z inteligentnym licznikiem

fot. Beyond This / / Shutterstock

Jak zaznacza PIE, proporcja odbiorców posiadających liczniki LZO wykazuje wyraźne zróżnicowanie pomiędzy poszczególnymi operatorami. Na obszarze Enei Operator wynosi ona 17%, podczas gdy na obszarze Energi-Operator osiąga poziom 93%. Instytut podkreśla, że poziom implementacji LZO wykazuje także nierówności między krajami Unii Europejskiej. W Niemczech odsetek ten to 15%, natomiast w Szwecji już w roku 2009 niemal wszyscy odbiorcy mieli zainstalowane liczniki z funkcją zdalnego odczytu.

W polskim prawie energetycznym zawarty jest nakaz wymiany liczników na LZO. Zgodnie z zapisami rzeczonej ustawy, polscy operatorzy sieci dystrybucyjnych mają obowiązek zagwarantować liczniki zdalnego odczytu wszystkim swoim klientom końcowym do dnia 4 lipca 2031 roku. W świetle ustawy, na koniec roku 2025 odsetek konsumentów z LZO powinien przekraczać 35%. Kolejne cele to 65% do końca 2027 roku i 80% do końca 2028 roku. Zgodnie z regulacjami, to operatorzy ponoszą koszt zakupu LZO i jego instalacji, a zamiana liczników nie jest związana z żadnymi bezpośrednimi opłatami dla użytkowników.

PIE przypomina, że dzięki zdalnemu monitoringowi zużycia energii, konsumenci zyskują możliwość bieżącej kontroli, co może być bodźcem zarówno do ogólnych oszczędności energii, jak i do obniżenia konsumpcji w momentach, gdy ceny energii są wyższe, na przykład w oparciu o taryfy dynamiczne.

Jak informuje unijna Agencja ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER), w większości krajów UE wciąż dominują taryfy stałe na energię elektryczną, co utrudnia rozpowszechnianie elastycznego reagowania na zapotrzebowanie. Postępująca elektryfikacja gospodarki oraz powiększający się udział źródeł odnawialnych w systemie wskazują na to, że znaczenie i potencjał elastyczności popytowej będą rosły. Zarówno wśród gospodarstw domowych, jak i odbiorców z sektora przemysłowego, elastyczność ta może odgrywać istotną rolę w obniżaniu całkowitego kosztu transformacji energetycznej – konkluduje PIE.(PAP)

wkr/ mrr/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *