Sosnowiecka prokuratura postawiła zarzuty Hannie Sz., która wyłudziła od kilkudziesięciu osób ponad 15 mln zł, zawierając z nimi umowy pożyczek i obiecując spore profity. W rzeczywistości fundusze były konsumowane na luksusowe życie, a Sz. zbudowała strukturę piramidy finansowej. Przed obliczem sprawiedliwości stanie również jej potomek.

Prokuratura zaznaczyła, że w efekcie poczynań oskarżonych wiele osób utraciło dorobek życia.
O wniesieniu aktu oskarżenia przeciwko Hannie i Szymonowi Sz. zawiadomił w piątek Mateusz Nowak z biura prasowego Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Sosnowcu. Obu oskarżonym śledczy przypisują popełnienie łącznie 88 przestępstw na tle gospodarczym.
Jak wynika z treści postępowania, Hanna Sz. wzięła od 66 osób kredyty o łącznej wartości przekraczającej 15 mln zł. Gwarantowała im pokaźne przychody z lokat. „Fundusze uzyskiwane przez oskarżoną w istocie nie były środkami na inwestycje. Zamiast tego służyły Hannie Sz. i jej synowi do spełniania różnych, często niezwykle drogich pragnień. Kosztem wprowadzonych w błąd, niczego niepodejrzewających klientów, Hanna Sz. wraz z rodziną wiodła wystawne życie – kolekcjonując luksusowe pojazdy, imponujące posiadłości i znaczną kwotę pieniędzy” – objaśnił prok. Nowak.
Jak uzupełnił, w celu uśpienia ostrożności pokrzywdzonych oraz zamaskowania swoich kryminalnych praktyk, Hanna Sz. wykorzystała mechanizm piramidy finansowej, regulując drobną część wcześniejszych zobowiązań za pomocą środków pieniężnych wyłudzonych od późniejszych klientów. Wśród poszkodowanych znajdują się nie tylko osoby prywatne, ale także banki, którym Hanna Sz. przedstawiła dziesiątki podrobionych papierów, m.in. poświadczenia o zarobkach, dokumentację księgową oraz skarbową, a także weksel. W konsekwencji bezprawnego procederu oskarżonych, wielu ludzi straciło oszczędności całego życia – zaakcentowała prokuratura.
Szymon Sz. stanie przed sądem za popełnienie przestępstw ściśle związanych z działaniami prowadzoną przez jego rodzicielkę – legalizowanie środków finansowych pochodzących z przestępstwa, wprowadzenie do obiegu fałszywego weksla oraz posługiwanie się nierzetelną dokumentacją bankową w celu otrzymania kredytu. Dodatkowo odpowie on także za posiadanie substancji odurzających, które odnaleziono przy nim podczas rewizji.
Na obszerny zbiór materiału dowodowego w tej sprawie składają się relacje świadków oraz ekspertyzy biegłych rozmaitych specjalności, szczegółowa dokumentacja finansowo-księgowa oraz bankowa, jak również zabezpieczone dane informatyczne.
Hanna Sz. przebywała w areszcie tymczasowym przez ponad rok, ten środek zapobiegawczy został jej cofnięty w końcowej fazie dochodzenia, zamieniając go na nadzór policyjny i gwarancję majątkową. Wolnościowe środki zapobiegawcze są również stosowane wobec Szymona Sz. Na poczet grożących oskarżonym kar oraz w celu zaspokojenia roszczeń poszkodowanych, prokurator zabezpieczył aktywa o łącznej wartości blisko miliona złotych.
Najcięższe z przypisywanych oskarżonej Hannie Sz. przestępstw zagrożone jest karą do 25 lat pozbawienia wolności. Szymonowi Sz., najdotkliwsza sankcja – od roku do 10 lat pozbawienia wolności – może zostać zasądzona za wprowadzenie do obrotu podrobionego weksla.(PAP)
kon/ mark/
