Podwyżka ceny biletu lotniczego po jego nabyciu może być niezgodna z prawem.

Dodawanie opłat paliwowych do ceny biletu lotniczego po jego nabyciu może być sprzeczne z prawem Unii Europejskiej – poinformowało PAP biuro prasowe Komisji Europejskiej. Według KE, ceny paliw od kilku tygodni są w pełni przewidywalne, co pozwala liniom lotniczym na dostosowanie się do sytuacji bez wprowadzania dodatkowych obciążeń finansowych.

KE murem za pasażerami. "Podniesienie ceny biletu lotniczego po jego zakupie może naruszać prawo"

fot. Alejandro Gonzalez M / / Shutterstock

W najbliższy piątek Komisja Europejska ma zamiar opublikować wytyczne dla państw członkowskich, dotyczące bieżącej sytuacji wysokich cen paliw lotniczych. Wśród nich znajdą się również wskazówki dotyczące praw pasażerów w przypadku, gdy linie lotnicze rozważają anulowanie części kursów lub podniesienie cen biletów. Hiszpański przewoźnik Volotea jako pierwszy w Europie wprowadził dodatkową opłatę do 14 euro, którą pasażerowie mogą zostać obciążeni już po dokonaniu zakupu biletu.

Taka praktyka może jednak stać w sprzeczności z przepisami UE. – Zgodnie z unijnym rozporządzeniem dotyczącym usług lotniczych, każda jednostka sprzedająca bilety lotnicze musi zawsze przedstawiać ostateczną kwotę do zapłaty w momencie zakupu. Obejmuje to wszystkie nieuniknione i przewidywalne podatki, opłaty i inne należności – przekazała PAP KE.

Według oceny Komisji, wysokie ceny paliw od tygodni są całkowicie przewidywalne. – Linie lotnicze mają możliwość dostosowania swoich publikowanych cen do aktualnej sytuacji. W związku z tym nie ma uzasadnienia dla doliczania dopłat paliwowych do takich biletów po ich nabyciu. Co więcej, wiele europejskich linii lotniczych zabezpiecza się przed zmianami cen paliw i nie podlega pełnemu wpływowi wzrostu cen rynkowych paliwa lotniczego – zaznaczyła KE.

Zwiększenie ceny biletu po jego zarezerwowaniu przez klienta rodzi wątpliwości w świetle unijnych dyrektyw dotyczących nieuczciwych praktyk handlowych lub nieuczciwych klauzul umownych. KE podkreśliła jednak, że przestrzeganie tych dyrektyw leży w gestii organów krajowych i wymaga indywidualnej analizy każdego przypadku.

Zobacz również

Lufthansa dopłaciła już 2 mld dolarów do paliwa. Ale wciąż liczy na zyski

W wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „Financial Times”, komisarz ds. transportu Apostolos Dzidzikostas zwrócił uwagę, że w przypadku, gdy linie lotnicze zdecydują się na odwołanie części lotów z powodu wysokich cen paliw, nadal będą zobowiązane do wypłaty odszkodowań pasażerom. Kryzys paliwowy nie stanowi bowiem wystarczającego usprawiedliwienia dla zaniechania tego obowiązku.

Dzidzikostas zaznaczył, że Europa jest w stanie „zapewnić dostawy paliwa lotniczego przez dłuższy czas”.

Według danych szacunkowych KE, europejskie rafinerie są w stanie zaspokoić 70 procent zapotrzebowania Unii na kerozynę. Warunkiem jest jednak koordynacja dostępu do paliwa lotniczego między państwami członkowskimi. Obecnie UE importuje 40 procent paliwa lotniczego z krajów trzecich, a połowa tej ilości pochodzi z cieśniny Ormuz, która jest blokowana przez Iran.

Z Brukseli, Magdalena Cedro (PAP)

mce/ kj/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *