Z 34% ankietowanych wynika występowanie zwłoki w uiszczaniu należności za lokum mieszkalne, co jest rezultatem studium Inquiry, przeprowadzonego na zamówienie Nieruchomosci-online.pl. Wypowiedzi uczestników sondażu ujawniają również, że w sytuacji trudności materialnych najczęściej byliby gotowi przełożyć regulowanie rachunków za usługi telewizyjne i internetowe, a także za odbiór nieczystości.

„Dla wielu osób powinności mieszkaniowe to absolutny priorytet i element, który usiłują realizować terminowo, nawet z uszczerbkiem dla innych wydatków. Lecz fakt, że co trzeciemu z nas zdarzają się opóźnienia, uwidacznia, jak łatwo o błąd, gdy budżet jest nadszarpnięty. W wielu sytuacjach to nie kwestia niedostatku odpowiedzialności, ale rzeczywiste trudności z podołaniem comiesięcznym kosztom. Niekiedy wystarczy pojedynczy, dodatkowy wydatek, aby pojawiło się zadłużenie” – zauważyła Anna Zachara-Widła, specjalistka od analizy postaw konsumenckich z serwisu Nieruchomosci-online.pl.
Prezentacja dłużnika: wymiar i okres opóźnień
W ciągu minionego roku, terminowe regulowanie wszelkich należności związanych z mieszkaniem zadeklarowało 66% ankietowanych. Pozostałe 34% przyznało, że takie zwłoki im się przytrafiały. W przypadku 18% opiewało ono na parę dni, 10% miało zwyczaj spóźniać się miesiąc, 4% wyraziło przyznanie do opóźnień rzędu 2-3 miesięcy, a 2% – ponad 3 miesiące.
Z badania wynika ponadto, że dotrzymywanie terminu płatności częściej deklarowali starsi respondenci. W najmłodszej grupie wiekowej (18-24 lata) brak zaległości wskazało 50% ankietowanych, natomiast pośród osób w wieku powyżej 55 lat – 76%.
Od tej prawidłowości widoczne jest jednak pewne odchylenie, albowiem grupą z największym odsetkiem osób, jakim zdarzało się ociągać ponad miesiąc, okazali się respondenci w przedziale wiekowym 45-54 lata – taką odpowiedź zaznaczył co dziesiąty ankietowany w tym wieku.
Kolejność płatności. Co opłacamy w pierwszej kolejności?
Z badania wynika, że uczestnicy badania w największym stopniu usiłują uniknąć opóźnienia w uiszczeniu raty kredytu hipotecznego oraz rachunków za energię elektryczną oraz cieplną. Z kolei za usługi telewizyjne i internetowe, a także odbiór śmieci – w razie problemów finansowych – badani byliby skłonni zapłacić w ostatnim rzędzie.
„Badania ukazują hierarchię naszych obaw oraz motywacji. Najpierw płacimy za to, co łączy się z bezpieczeństwem i groźbą największych konsekwencji: lokum, ciepło i oświetlenie. Rata kredytu to w wielu rodzinach nie tylko zwyczajna opłata, lecz symbol stabilności. Analogicznie z prądem lub ogrzewaniem: bez nich komfort zamieszkiwania jest w zasadzie niemożliwy – skonstatowała Zachara-Widła.
Niemal połowa ankietowanych – 47%, i to niezależnie od wieku, zaznaczyła również, że uiszczanie rachunków jest dla nich przyczyną stresu.
Badanie „To my. Polacy o nieruchomościach – I kwartał 2026” zostało zrealizowane w lutym przez agencję Inquiry na zlecenie Nieruchomosci-online.pl na reprezentatywnej próbie 1019 dorosłych Polaków. (PAP)
gkc/ mrr/
