„Każda sekunda to 150 kg jedzenia w koszu”. Największą przeszkodą okazują się… codzienne zakupy spożywcze

Gospodarstwa domowe są odpowiedzialne za 60% traconej żywności. Niemal dwie trzecie obywateli Polski przyznaje, że zdarza im się wyrzucać artykuły spożywcze. Najczęściej do wyrzucenia trafiają produkty piekarnicze, świeże warzywa i przetwory mięsne. Organizacja Banki Żywności sygnalizuje, że problem ten wynika przede wszystkim z nieprawidłowego planowania zakupów oraz braku pomysłów na wykorzystanie posiadanych produktów. Pomoc ma przynieść między innymi specjalny kalkulator, który pokazuje, ile żywności tracimy w ciągu roku.

"Co sekundę do kosza trafia 150 kg jedzenia". Największym problemem są... domowe zakupy

fot. Julia Merska / / Shutterstock

– Marnujemy zdecydowanie zbyt wiele żywności. Nasza organizacja przygotowała kalkulator, który jest dostępny na naszej stronie internetowej. Pozwala on obliczyć, ile każdy z nas marnuje żywności rocznie. Szacuję, że jest to co najmniej kilkadziesiąt kilogramów – takie średnie wyniki uzyskuje wiele osób, które korzystają z naszego narzędzia – mówi w rozmowie z agencją Newseria Marzenna Gawriłow z Banków Żywności SOS w Warszawie.

Z danych zebranych przez Banki Żywności wynika, że marnowanie żywności stanowi powszechny problem. W roku 2025, 63% badanych przyznało się do wyrzucania jedzenia przynajmniej okazjonalnie. Jest to wynik znacznie wyższy niż w roku 2024 (45%). Młodsze grupy wiekowe marnują żywność częściej niż osoby starsze. Najczęściej podawaną przyczyną jest przekroczenie terminu przydatności do spożycia – tak deklaruje 56% respondentów. Kolejne problemy to: robienie zbyt dużych zakupów (29%), nabycie produktu niskiej jakości (26%) oraz niewłaściwe przechowywanie żywności (24%).

– Podejmujemy działania edukacyjne, prezentując sposoby przechowywania żywności w lodówce, metody zapobiegania marnowaniu oraz wykorzystania pozostałości potraw. Dzięki temu zwiększa się nasza świadomość dotycząca optymalnego wykorzystania produktów, a także świadomość istnienia w Polsce osób potrzebujących tej żywności. To motywuje do tego, by jej po prostu nie wyrzucać – dodaje Marzenna Gawriłow.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w roku 2024 w Polsce około 5,2% populacji było zagrożonych skrajnym ubóstwem. Jednocześnie, w całym kraju rocznie marnuje się 4,8 miliona ton żywności.

Przede wszystkim brakuje nam pomysłów na zagospodarowanie zakupionych produktów. Nadal dokonujemy nadmiernych zakupów – uważa Sylwia Majcher, specjalistka ds. edukacji ekologicznej i autorka książek poświęconych problematyce niemarnowania żywności. – Najważniejsze są: edukacja gospodarstw domowych od podstaw, okazywanie szacunku produktom oraz rozwijanie umiejętności robienia świadomych zakupów. Choć dzisiaj może się to wydawać abstrakcyjne, dobrze skonstruowana lista zakupów jest kluczowa. Niezbędne jest również eksperymentowanie w kuchni, czyli próbowanie łączenia różnych produktów, które pozornie do siebie nie pasują. Na przykład, pomidory świetnie komponują się z truskawkami, maliny z botwinką, a szparagi z agrestem. Nie obawiajmy się kreatywności w kuchni, ponieważ jest to jeden z kroków w kierunku redukcji strat żywności.

Najczęściej marnowanym produktem jest pieczywo (55%). Na kolejnych pozycjach znajdują się owoce, warzywa i wędliny (odpowiednio 46%, 44% i 41%). Znaczącym problemem jest również marnowanie takich produktów jak jogurty czy mięso.

– Każdej sekundy do śmietnika trafia 150 kg jedzenia. Nie możemy obwiniać wyłącznie sklepów, restauracji, sektora transportu czy produkcji, lecz powinniśmy dokonać rachunku sumienia, sprawdzić, co najczęściej wyrzucamy we własnych domach i rozpocząć zmiany. Polacy stają się coraz bardziej świadomi, ale wciąż nie chcą do końca uwierzyć, że to właśnie oni stanowią największy problem – mówi Sylwia Majcher.

Sektor gastronomiczny i handel detaliczny odpowiadają odpowiednio za 1,17% i 6,96% marnowanej żywności, podczas gdy produkcja rolnicza i przetwórstwo żywności – po 15%. W tych obszarach problemem marnowania żywności pomaga zwalczać ustawa wdrożona w 2019 roku, która zobowiązuje określone grupy przedsiębiorców do nawiązania współpracy z organizacjami pozarządowymi w zakresie przekazywania niesprzedanej żywności. Są oni również zobowiązani do cyklicznego przeprowadzania, co najmniej raz w roku przez dwa kolejne tygodnie, kampanii informacyjno-edukacyjnych, składania rocznych sprawozdań dotyczących ilości marnowanej żywności oraz publikowania informacji o wysokości należnej opłaty za marnowanie żywności lub wartości żywności przekazanej organizacjom pozarządowym. Te zasady dotyczą jednostek handlowych (sklepów lub hurtowni) o powierzchni sprzedaży przekraczającej 250 mkw., dla których przychody ze sprzedaży żywności stanowią co najmniej 50% wszystkich przychodów ze sprzedaży.

– Ustawa będzie podlegać nowelizacji, ponieważ już teraz wiadomo, że nie przyniosła w pełni oczekiwanych rezultatów. Nie można jednak stworzyć obszernego programu legislacyjnego, który będzie wnikał do naszych koszy na śmieci i nas rozliczał. Kluczowe jest tutaj przede wszystkim działanie edukacyjne. Takie programy również powstają – Ministerstwo Rolnictwa prowadzi kampanie, a Parlament Europejski w ramach warsztatów dla uczniów „Smaki Europy” porusza kwestię szacunku dla jedzenia. Komisja Europejska pracuje nad różnymi zmianami, ponieważ zgodnie z jej wytycznymi musimy ograniczyć marnowanie żywności. Działania te są podejmowane, potrzebne są jednak dalsze wysiłki, aby każdy dostrzegł obszary wymagające poprawy we własnym zakresie – uważa edukatorka.

Zgodnie z nowymi celami wyznaczonymi przez Komisję Europejską, państwa członkowskie są zobowiązane do wdrożenia działań mających na celu ograniczenie marnowania żywności o 10% w sektorze przetwórstwa i produkcji oraz o 30% na mieszkańca w obszarze handlu detalicznego i konsumpcji (restauracje, punkty gastronomiczne i gospodarstwa domowe) w porównaniu ze średnią z lat 2021-2023.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *