Ekostrefy w sądzie. Prawo zaskarżone przez PiS.

Grupa parlamentarzystów z partii PiS złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o ocenę zgodności z ustawą zasadniczą postanowień ustawy o elektromobilności i alternatywnych paliwach, na mocy której polskie aglomeracje miejskie ustanawiają obszary czystego transportu (OCT).

Strefy czystego transportu w Trybunale. PiS skarży ustawę

fot. Aleksiej Witwicki / / FORUM

Według informacji przekazanych przez małopolskich posłów PiS podczas wtorkowej konferencji w Krakowie, pod wnioskiem do TK, przygotowanym pod przewodnictwem poseł Małgorzaty Wassermann, podpisało się ponad 100 parlamentarzystów tej formacji, w tym wszyscy z Małopolski.

– Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości w ubiegłym tygodniu wnieśli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy o elektromobilności. Mówiąc wprost, zakwestionowaliśmy przepisy dotyczące strefy czystego transportu, zakwestionowaliśmy to w bardzo szerokim zakresie – oznajmiła Małgorzata Wassermann.

Jak podkreśliła, motywacją dla tego działania było wprowadzenie przez Radę Miasta Krakowa, zdominowaną przez KO, regulacji ustanawiających strefę czystego transportu na obszarze miasta.

– Uważamy, że to, co uczyniła Rada Miasta pod przewodnictwem Aleksandra Miszalskiego, oznacza, że z ustawy, która miała dobry i właściwy cel, stworzono monstrum, które wykorzystano przeciwko mieszkańcom całego województwa, nie tylko miasta Krakowa, ale i okolic. Nie godzimy się na to, będziemy z tym walczyć wszelkimi dostępnymi metodami – zaznaczyła posłanka PiS.

Dodała, że równocześnie z wnioskiem do TK toczy się postępowanie przed sądem administracyjnym, a prezydent Krakowa Aleksander Miszalski – w obliczu referendum odwoławczego – zadeklarował wprowadzenie zmian dotyczących strefy.

– Uważam, że w obliczu tak szkodliwego rozwiązania, jakim jest strefa czystego transportu, wszystkie środki muszą być użyte, któryś z nich musi poskutkować na korzyść nas, mieszkańców – podsumowała Wassermann.

Szef krakowskiego PiS poseł Łukasz Kmita zaznaczył, że wnioskodawcy nie oponują wobec idei OCT, jako relatywnie niedużego obszaru umiejscowionego w centrum miasta, lecz Rada Miasta Krakowa ustanowiła „straszne prawo lokalne, które zostało rozszerzone maksymalnie do tego, żeby uderzyć w mieszkańców”.

– Bez wątpienia strefa czystego transportu siedem razy większa w Krakowie niż w Warszawie świadczy o tym, że to jest uderzenie w mieszkańców, którzy posiadają starsze pojazdy. W mieszkańców, którzy nie mają możliwości, żeby je wymienić – argumentował Kmita.

Kliknij, aby powiększyć (ZTP Kraków)

Strefa czystego transportu obowiązuje w stolicy Małopolski od 1 stycznia bieżącego roku. Kierowcy pojazdów, które nie spełniają wymogów OCT, muszą uiścić opłatę za wjazd do niej: za godzinę 2,5 zł, za dzień 5 zł, a za miesiąc 100 zł. Opłaty będą wzrastać w następnych latach. W 2029 roku zostaną zniesione i będzie obowiązywał całkowity zakaz wjazdu starszym samochodem do OCT. Z opłat zwolnieni są mieszkańcy Krakowa, którzy nabyli samochód przed 26 czerwca 2025 roku.

Do OCT w Krakowie bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające standardy emisji spalin określone w uchwale rady miasta. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to przynajmniej Euro 4 lub data produkcji nie wcześniejsza niż 2005 r., a w przypadku diesli – co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub data produkcji nie wcześniejsza niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

Władze Krakowa uzasadniły wprowadzenie strefy zamiarem poprawy jakości powietrza, a co za tym idzie – zdrowia rezydentów. Przywoływały również nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu są zobligowane do utworzenia OCT. (PAP)

rgr/ mark/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *