[Prompt: Step 1: Identify the language of the source text. Step 2: Rewrite the following text in the SAME IDENTIFIED LANGUAGE while preserving the HTML tags exactly as they are. Focus on rephrasing sentences and using synonyms to enhance the uniqueness of the content without changing the original meaning or adding new information. Ensure the core message and ideas remain intact, and do not alter the structure or purpose of the post. DO NOT add your own comments. Remove the prompt and the original text from your answer. ABSOLUTE RULE: The output language must be identical to the source text language. No English in the output unless the source is English.]: Ferrari oficjalnie zaprezentowało Luce – swój pierwszy wpełni elektryczny model, nad którym pracował m.in. legendarny projektant Apple,Jony Ive. Mimo imponujących osiągów auta, rynek zareagował gwałtowną wyprzedażąakcji, któremu nowy samochód najwyraźniej nie przypadł do gustu. Nowy modelbowiem wyraźnie nie przystaje do bezkompromisowego stylu sportowej elegancji, z jakiejdotychczas słynęła marka Ferrari.

Wtorkowy poranek na giełdzie w Mediolanie okazał się bolesny dla akcjonariuszy Ferrari. Papiery włoskiego producenta otwaorzyły się ze spadkową luką i taniałymomentami o ponad 6,3%, kontynuując fatalną passę – w ciągu ostatnich 12miesięcy kapitalizacja spółki skurczyła się o blisko 27%. Gwałtowna reakcjarynku to nie tylko efekt premiery pierwszego w pełni elektrycznego modelu Luce.


tradingeconomics.com
Wcześniejsze spadki to z kolei efekt wątpliwości inwestorów okondycję stajni z Maranello. Ostatnie wyniki pokazały, że choć marża EBITDAutrzymuje się na imponującym poziomie powyżej 39%, to dostawy w pierwszymkwartale spadły o 4,4% rok do roku (do poziomu 3 436 sztuk). Ponadto nad spółkąwiszą także czarne chmury w postaci potencjalnych ceł na import aut do USA, comogłoby uderzyć w kluczowy dla Ferrari rynek północnoamerykański.
Luce: Pięcioosobowy „elektryk” za pół miliona euro
Wracając do modelu Luce (z wł. „światło”), to można go określić jako pod wielomawzględami projekt rewolucyjny, ale i kontrowersyjny. Ferrari po raz pierwszy whistorii postawiło na nadwozie pięcioosobowe i czterodrzwiowe, co jest wyraźnymodejściem od dotychczasowej estetyki marki. Za design odpowiada studioLoveFrom, założone przez Jony’ego Ive’a, byłego szefa projektantów Apple.
Lewis and Charles revealed fully electric Ferrari Luce. pic.twitter.com/5HFrxjcOZJ
— La Gazzetta Ferrari (@GazzettaFerrari) May 25, 2026
Pod kątem technologicznym Luce to potężna maszyna, która mauciszyć sceptyków elektromobilności. Napęd stanowią cztery niezależne silnikigenerujące łącznie ponad 1000 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,5sekundy i prędkość maksymalna wynosząca około 309 km/h to zdecydowanie atutyauta, które kryją się w niezbyt atrakcyjnej bryle. No i jest jeszcze cena. Zawrotna. Za astronomiczne 550 000 euro, czyli około 2,3 mln zł, możnaoczekiwać piękna, na jakie Ferrari na pewno stać.


fer
Tym razem za około 640 tys. dol. klient otrzymuje bardzo szybkie auto, stylistyką nawiązujące do japońskiego Nissana Leaf, którego ceny na rynkuamerykańskim zaczynają się od 29 990 dolarów. Pierwsze egzemplarze Ferrari Lucemają trafić do klientów w czwartym kwartale 2026 roku. CEO firmy, Benedetto Vigna, podkreśla, że Luce to wynikpięciu lat pracy i początek „nowego rozdziału”. Zapowiada, że auto dostarczykierowcom tych samych emocji co modele spalinowe.
Ferrari Luce vs new Nissan Leaf — worlds apart in the EV space.
€550,000 vs €37,000 in Europe. pic.twitter.com/2hV8y2PLrC
— DriveGreenLiveGreen (@DriveGreen80167) May 26, 2026
Ryzykowny kurs pod prąd rynkowym trendom
Ferrari wchodzi w segment pełnych „elektryków” w czasie, gdykonkurenci tacy jak Porsche czy Lamborghini wycofują się z ambitnych planówelektryfikacji. Słaby popyt na luksusowe auta EV w Chinach i USA zmusił te markido powrotu w stronę hybryd.


ferrari.com
Inwestorzy obawiają się, że Ferrari – dotąd wzorzec rynkowejstabilności i unikalności – podejmuje ogromne ryzyko wizerunkowe. Próbazaspokojenia potrzeb nowej klienteli przy jednoczesnym zachowaniu lojalnościtradycyjnych „tifosi” to karkołomne zadanie. Według analityków, radykalnazmiana estetyki w modelu Luce może osłabić elitarny status marki, co przy cenieprzekraczającej pół miliona euro stawia pod znakiem zapytania przyszłą dynamikęzamówień.
Stellantis robi miliardowe odpisy i zawiesza dywidendę
Kluczowym elementem „krwawienia” Stellantis są odpisy związane z korektą planów dotyczących pojazdów elektrycznych (BEV). Koncern przyznał, że tempo transformacji energetycznej zostało narzucone zbyt optymistycznie, co oddaliło firmę od rzeczywistych potrzeb nabywców.
Przeczytaj także…
