Trudność wydobycia bitcoinów wzrasta o 15%, gdy hashrate spadnie poniżej 30 USD

Zgodnie z wynikami kolejnego przeliczenia, trudność wydobycia Bitcoinów wzrosła o 14,73% – do 144,4 T.

obraz

Źródło: CloverPool.

To jedna z największych zmian od 2021 roku. Wówczas zakaz wydobywania aktywów cyfrowych w Chinach doprowadził do zakłóceń w działaniu sieci, a następnie wzrostu o 22%, po czym sytuacja się ustabilizowała.

Obecny wzrost poprzedził 11% spadek spowodowany spadkiem hashrate'u w czasie zimowej burzy w USA. Z powodu niekorzystnych warunków pogodowych wiele dużych firm górniczych tymczasowo wstrzymało pracę.

Na dzień 19 lutego hashrate Bitcoina przekroczył 1 ZH/s. Siedmiodniowa średnia krocząca wynosi 1,01 ZH/s.

obraz

Źródło: Glassnode.

Foundry USA ma znaczący udział w globalnym hashrate, ze wskaźnikiem na poziomie 33,62%, AntPool ma 14,35%, a ViaBTC 12,42%.

Cena haszu spadła z 33,5 do 29,7 USD za PH/s w ciągu ostatnich 24 godzin.

obraz

Źródło: Wskaźnik Hashrate.

Pomimo spadającej rentowności, podmioty z dostępem do taniej energii nadal zwiększają swoje moce przerobowe. Na przykład, niezrealizowany zysk Zjednoczonych Emiratów Arabskich z wydobycia Bitcoinów osiągnął 350 milionów dolarów.

To właśnie te dobrze skapitalizowane i wydajne firmy utrzymują wysoki wskaźnik hashrate nawet przy niskiej cenie pierwszej kryptowaluty, która w momencie pisania tego tekstu wynosiła około 67 900 USD (CoinGecko).

Pogoń za megawatami

14 największych firm górniczych planuje wprowadzić około 30 GW nowych mocy na potrzeby sztucznej inteligencji, donosi TheEnergyMag. To prawie trzy razy więcej niż ich obecna moc, wynosząca 11 GW.

obraz

Źródło: TheEnergyMag.

Powodem jest spadek rentowności wydobycia kryptowalut przy stale niskim współczynniku hashowania. Firmy dążą do przekierowania swojego głównego atutu – dostępu do energii – na bardziej marginalny rynek infrastruktury AI.

Jednak większość tych megawatów wciąż istnieje jedynie na etapie planów, wniosków o przyłączenie lub na wczesnych etapach wdrażania. Według analityków, teoretycznie mówimy o infrastrukturze porównywalnej z zaopatrzeniem energetycznym małego kraju, ale rzeczywiste wprowadzenie może być znacznie niższe.

„Deklarowana moc nie jest gwarancją sukcesu, a jedynie wartością formalną” – zauważa TheEnergyMag.

Analitycy twierdzą, że branża przechodzi transformację strukturalną. O ile wcześniej konkurencja ograniczała się do wydajności koparek ASIC i kosztów energii elektrycznej, o tyle teraz kluczowe są następujące czynniki:

  • dostęp do kapitału;
  • możliwość podłączenia do sieci energetycznych;
  • zdolność do terminowego oddania centrów danych.

Jednocześnie przejście do segmentu sztucznej inteligencji niesie ze sobą nowe zagrożenia. W górnictwie monetyzacja następowała automatycznie – sprzęt zaczynał wydobywać bitcoiny natychmiast po podłączeniu.

W przypadku infrastruktury AI sprawy się komplikują. Moc obliczeniowa musi być dzierżawiona klientom, a jej wykorzystanie zależy od popytu, jakości usług i konkurencyjności podaży.

W efekcie górnicy stają się dostawcami infrastruktury. W tym modelu biznesowym dostęp do energii jest jedynie warunkiem podstawowym, który nie gwarantuje stabilnego dochodu.

„To wyścig o megawaty w erze boomu na sztuczną inteligencję. Jego wynik zależy jednak od stabilności popytu i zdolności firm do monetyzacji infrastruktury, którą teraz planują dopiero zbudować” – podsumowali eksperci.

Przypomnijmy, że w lutym firma wydobywająca bitcoiny Cango sprzedała 4451 BTC i ogłosiła ekspansję na rynek sztucznej inteligencji.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *