Projekt Solana Drift Protocol stracił 280 milionów dolarów

Projekt Solana Drift Protocol stracił 280 milionów dolarów 2

1 kwietnia platforma DeFi Drift Protocol, zlokalizowana w Solanie, została zhakowana. Atakujący wypłacił co najmniej 280 milionów dolarów.

„Obserwujemy nietypową aktywność i obecnie badamy, co się dzieje. Prosimy nie wpłacać środków na platformę. To nie jest żart primaaprilisowy. Prosimy o ostrożność w przypadku dalszych wiadomości” – napisał zespół projektu.

Chronologia

Według twórców, haker przygotowywał operację od kilku dni. 23 marca stworzył cztery portfele z mechanizmem opóźnionych transakcji (trwałe identyfikatory nonce). Dwa z nich były powiązane z członkami Rady Bezpieczeństwa Driftu, a dwa kolejne były kontrolowane przez atakującego.

Co najmniej dwóch na pięciu sygnatariuszy zatwierdziło przelewy z tych portfeli. Twórcy zasugerowali, że atakujący zastosował zaawansowane techniki socjotechniczne.

W ciągu kilku dni projekt przeszedł planowaną rotację w Radzie. W odpowiedzi, 30 marca haker stworzył nowy portfel dla zaktualizowanej struktury multipodpisów.

Atak miał miejsce 1 kwietnia. Najpierw zespół Drift przeprowadził legalną, testową wypłatę środków z Funduszu Ubezpieczeniowego. W ciągu około minuty atakujący aktywował dwie podpisane wcześniej transakcje. Jedna z nich utworzyła i zatwierdziła złośliwy transfer uprawnień, druga go wykonała.

Konsekwencje

Atak dotknął wszystkich rodzajów depozytów – kredytowych, handlowych i przechowywanych. Tokeny DSOL spoza ekosystemu Drift oraz fundusze Insurance Fund pozostały nietknięte. Ze względów bezpieczeństwa protokół zamroził pozostałe funkcje, zaktualizował multipodpis i usunął zainfekowany portfel.

Obecnie projekt współpracuje ze specjalistami ds. cyberbezpieczeństwa, mostami międzyłańcuchowymi, giełdami i policją w celu śledzenia i blokowania skradzionych środków.

Skradziono aktywa, w tym zapakowane wersje Bitcoina, tokenów Jito, monety memowej Fartcoin, innych altcoinów oraz stablecoinów powiązanych z dolarem amerykańskim, euro i jenem japońskim. Po kradzieży haker rozdysponował środki na wiele portfeli.

W związku z tym incydentem, natywny token protokołu DRIFT spadł o prawie 37%, z 0,07 do 0,04 dolara. Kapitalizacja rynkowa spadła prawie o połowę, z 41 milionów dolarów do 25 milionów dolarów.

Cena dryfu

Źródło: CoinGecko.

Wartość netto Drifta wynosi około 245 milionów dolarów.

Wykres dryfu TVL

Źródło: DefiLlama.

Użytkownicy sceptycznie podchodzą do perspektyw odzyskania projektu po ataku hakerskim. Świadczą o tym również statystyki: ataki na dużą skalę są uważane za „wyrok śmierci” dla 80% protokołów. Incydent Drift będzie jednym z największych w branży.

„Myślę, że Drift… po prostu zginie przez to? Bybit był w stanie uzyskać pożyczkę w wysokości miliarda dolarów zaraz po ataku hakerskim, ponieważ ich roczne przychody uzasadniały takie kwoty. Drift nie zarabia wystarczająco dużo, aby jakakolwiek firma czy bank mogły spokojnie udzielić pożyczki na pokrycie takiej dziury” – napisał członek społeczności o imieniu Eddie.

Skandal w Circle

Uczestnicy branży kryptowalutowej skrytykowali Circle, firmę stojącą za USDC, za powolną reakcję na atak hakerski na Drift. Współzałożyciel Delphi Digital, Tommy Shaughnessy, powiedział, że emitent nie zablokował natychmiast środków powiązanych z atakiem.

„Sytuacja z Circle, który nie zamroził USDC, wydaje się absurdalna. Wszyscy wiedzą, że stablecoin jest scentralizowany, ale firma najwyraźniej nie utrudnia swobodnego przepływu środków – nawet do Korei Północnej” – napisał.

Podobnego zdania jest detektyw on-chain ZachXBT. Specjalista podkreślił, że haker przelał setki milionów dolarów z Solany na Ethereum w godzinach pracy w USA, a Circle nie zapobiegł temu.

W chwili pisania tego tekstu firma nie podjęła jeszcze żadnych działań.

Przypomnijmy, że pod koniec marca ZachXBT oskarżyło Circle o omyłkowe zamrożenie 16 portfeli.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *