Prawnicy ofiar północnokoreańskich hakerów przeklasyfikowali atak na Kelp jako oszustwo kredytowe

Prawnicy ofiar północnokoreańskich hakerów przeklasyfikowali atak na Kelp jako oszustwo kredytowe 2

Prawnicy ofiar północnokoreańskich hakerów zmienili swoje argumenty prawne w sporze o 30 766 ETH, które zespół Arbitrum zamroził po włamaniu do systemu Kelp.

Prawnicy nalegają na zmianę kwalifikacji incydentu: według ich wersji atakujący nie tylko ukradł aktywa, ale także pożyczył ETH na Aave w ramach niezabezpieczonego rsETH i nie zwrócił ich.

„W rzeczywistości Korea Północna pożyczyła aktywa od użytkowników Aave i ich nie zwróciła. Kiedy Aave próbowała upłynnić zabezpieczenie, okazało się, że jest ono bezwartościowe” – czytamy w nowym dokumencie.

Powodowie powoływali się na przepis prawa amerykańskiego: nawet majątek uzyskany w wyniku oszustwa tymczasowo przechodzi na własność oszusta do czasu jego zakwestionowania. Dodatkowym uzasadnieniem była ustawa o ubezpieczeniu od ryzyka terrorystycznego, uchwalona po 11 września: zezwala ona ofiarom ataków terrorystycznych na pobieranie pieniędzy z majątku państw sponsorujących.

Prawnicy uważają, że jeśli środki skradzione podczas ataku na Kelp należały, nawet tymczasowo, do Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, mogłyby zostać zajęte w ramach wykonywania orzeczeń sądowych w sprawach o terroryzm.

Argumenty przeciwko Aave

Na początku maja sąd w Nowym Jorku zakazał Arbitrum odmrożenia skradzionych ETH. Organizacja L2 Network DAO planowała przelać je do funduszu DeFi United, utworzonego w celu przywrócenia ekosystemu.

W ciągu kilku dni zespół Aave złożył wniosek o uchylenie zajęcia mienia. Przedstawiciele projektu uznali logikę sądu za prawnie nie do utrzymania.

„Złodziej nie jest właścicielem tego, co ukradł. Te środki należą do użytkowników, którym je ukradziono, i do nikogo innego” – powiedział założyciel protokołu, Stani Kulechov.

Prawnicy powoda zakwestionowali prawo Aave do zakwestionowania zamrożenia, powołując się na warunki korzystania z platformy, które stanowią, że „posiada, przechowuje i kontroluje” aktywa klientów. To, jak argumentują prawnicy, czyni projekt odpowiedzialnym za zaistniałą sytuację i może osłabić jego pozycję w sądzie.

Prawnicy zauważyli również, że ofiary najprawdopodobniej nie potrzebują pilnie tych 30 766 ETH: DeFi United zebrało już 327,95 mln USD, co stanowi czterokrotność kwoty, o której mowa.

Rozprawa w tej sprawie jest zaplanowana na 6 maja i odbędzie się w federalnym sądzie na Manhattanie.

Konflikt Kelp i LayerZero

Deweloperzy z Kelp poinformowali, że kwietniowe naruszenie bezpieczeństwa było spowodowane luką w infrastrukturze LayerZero. Projekt planuje ponowne uruchomienie systemu międzyłańcuchowego opartego na Chainlink.

Sednem sporu jest konfiguracja DVN 1-z-1, w której komunikat międzyłańcuchowy jest potwierdzany przez jednego weryfikatora. Kelp twierdzi, że LayerZero zatwierdziło tę konfigurację i nie ostrzegło o ryzyku, a następnie zrzuciło winę na innych po ataku hakerskim.

Firma LayerZero twierdzi, że problem dotyczył jedynie rsETH i był spowodowany niebezpieczną konfiguracją Kelp. Zespół projektowy, którego dotyczył problem, zaprzecza temu: konfiguracja 1 z 1 była szeroko stosowana w ekosystemie protokołów omnichain, a decyzja o porzuceniu tej konfiguracji potwierdza systemowy charakter luki.

Przypominamy, że pod koniec kwietnia firma LayerZero dołączyła do inicjatywy DeFi United i przekazała 10 000 ETH (~23 mln USD).

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *