Opinia: Chiny niemal dogoniły USA i Zachód w dziedzinie sztucznej inteligencji

Chiński gigant sztucznej inteligencji Baidu wypuścił udoskonaloną wersję swojego flagowego modelu sztucznej inteligencji, ERNIE-5.0, który uzyskał znakomite wyniki w licznych testach.

ERNIE-5.0-0110 zdobył 1460 punktów w rankingu LMArena Text, plasując się na ósmym miejscu na świecie i stając się jedynym chińskim modelem w pierwszej dziesiątce. Pokonał model GPT-5.1-High firmy OpenAI i Gemini-2.5-Pro firmy Google.

obraz

Źródło: lmarena.

Sieć neuronowa zajęła również drugie miejsce w rozumowaniu matematycznym, przegrywając z GPT-5.2-High.

Wyższość chińskiego modelu nad większością ogólnodostępnych systemów zachodnich w przypadku złożonych zadań logicznych wskazuje na znaczącą redukcję luki w zakresie możliwości sztucznej inteligencji.

ERNIE-5.0-0110 wykazał się również doskonałymi wynikami w zakresie kreatywnego pisania, śledzenia instrukcji i programowania.

Architektura LLM oparta na modelu Mixture-of-Experts, obejmująca 2 biliony parametrów, jest zgodna z chińskim naciskiem na wydajność. Taka konstrukcja zmniejsza liczbę obliczeń wykonywanych na zapytanie w porównaniu z systemami o dużej gęstości.

Inne chińskie sukcesy

Oprócz Baidu, osiągnięciami w dziedzinie sztucznej inteligencji mogą pochwalić się również inne firmy technologiczne w kraju.

Alibaba wydała aktualizację swojej flagowej aplikacji opartej na sztucznej inteligencji, Qwen, pogłębiając jej integrację z ekosystemem firmy — od zakupów online po rezerwacje hotelowe.

Premiera aplikacji nastąpiła tuż po przekroczeniu 100 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie (MAU). W listopadzie 2025 roku Qwen stała się najszybciej rozwijającą się aplikacją AI na świecie, ze wzrostem MAU na poziomie 149%.

Rozwiązanie to koordynuje obecnie pracę rozległego ekosystemu Alibaby, umożliwiając użytkownikom wykonywanie różnorodnych zadań — od handlu elektronicznego i dostaw jedzenia po zamawianie taksówek, dokonywanie rezerwacji i kupowanie biletów do kina — wszystko za pomocą poleceń głosowych.

Tymczasem w grudniu chińska usługa generatywnej sztucznej inteligencji Kling AI odnotowała sprzedaż przekraczającą 20 milionów dolarów. Postęp komercyjny jest efektem ciągłego udoskonalania produktu.

Kling AI to chiński odpowiednik Sora firmy OpenAI. Sieć neuronowa generuje realistyczne filmy na podstawie komunikatów lub obrazów.

Chiny depczą mu po piętach

Dyrektor generalny Google DeepMind, Demis Hassabis, stwierdził, że modele sztucznej inteligencji są w tyle za modelami amerykańskimi zaledwie „kilka miesięcy”.

Ocena szefa jednego z wiodących laboratoriów sztucznej inteligencji przeczy tezie, że Chiny pozostają znacząco w tyle.

Uważa on, że ChRL jest „bliższa możliwościom USA i Zachodu, niż sądzono rok czy dwa lata temu”.

Ekspert jest przekonany, że firmy w tym kraju nadal muszą udowodnić swoją zdolność do dokonywania przełomów.

„Pytanie brzmi, czy potrafią stworzyć coś nowego, co przekroczy istniejące granice?” – zauważył Hassabis.

Chińskie firmy technologiczne stoją przed szeregiem wyzwań. Jednym z najpoważniejszych jest dostęp do kluczowych technologii. W Stanach Zjednoczonych obowiązuje zakaz sprzedaży zaawansowanych półprzewodników Nvidii, niezbędnych do trenowania modeli sztucznej inteligencji.

W styczniu administracja Trumpa oficjalnie zatwierdziła sprzedaż Chinom drugiego najpotężniejszego układu AI firmy Nvidia, H200. Jednak chiński rząd poinformował już poszczególne firmy technologiczne, że zatwierdzi zakup tych układów tylko w szczególnych przypadkach, na przykład na potrzeby badań uniwersyteckich.

Krajowi producenci, np. Huawei, próbują wypełnić tę lukę, ale ich produkty ustępują wydajnością produktom firmy Nvidia.

Przypomnijmy, że w grudniu 2025 r. Trump powiedział, że Nvidia otrzyma pozwolenie na sprzedaż chipów H200 AI „zatwierdzonym klientom” w Chinach i innych krajach, pod warunkiem że Stany Zjednoczone otrzymają 25% zysków.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *