Adam Beck nazwał aktualizację BIP-110 atakiem na reputację Bitcoina i „linczem”

Prezes Blockstream, Adam Beck, skrytykował inicjatywę BIP-110, której celem jest zwalczanie „spamu” w sieci Bitcoin, nazywając ją zagrożeniem dla reputacji pierwszej kryptowaluty.

Deweloper o nazwisku Dathon Ohm zaproponował tymczasowe (na 12 miesięcy) obniżenie limitu danych w transakcjach. Inicjatywa ma na celu zwalczanie ładowania obrazów i plików multimedialnych w blockchainie.

Beck popiera tezę o Bitcoinie jako „twardym pieniądzu”, ale sprzeciwia się ingerencji w konsensus. Według niego spam jest jedynie „czynnikiem uciążliwym”, który nie stanowi realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa sieci.

„To atak na autorytet Bitcoina jako środka przechowywania wartości. Próba linczu tłumu, by wymusić zmianę bez konsensusu” – napisał Beck.

Prezes Blockstream ostrzegł również przed ryzykiem technicznym. Wdrożenie BIP-110 może spowodować, że niektóre niewykorzystane środki transakcyjne staną się niedostępne, co w efekcie zamrozi środki użytkowników.

Autor propozycji, Dathon Ohm, przyznał, że teoretycznie istnieje możliwość zablokowania. Zapewnił jednak, że kod został „starannie zaprojektowany, aby uniknąć szkodliwych skutków znanych scenariuszy”.

Około 7,5% węzłów wyraziło poparcie dla BIP-110. Prawie wszystkie z nich korzystają z klienta Bitcoin Knots.

Udział tego oprogramowania wzrósł do 22,7% z powodu odpływu użytkowników z Bitcoin Core (77,2%). Podział nastąpił pod koniec 2025 roku, kiedy twórcy Core usunęli limit 80 bajtów dla funkcji OP_RETURN, otwierając możliwość zapisu nowych typów danych w blockchainie.

Przypomnijmy, że według Becka minie co najmniej 20–40 lat, zanim pojawią się systemy kwantowe zdolne złamać kryptografię Bitcoina.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *