Zakopane w obawach. „Nasilenie sporu może powstrzymać wizyty turystów z państw arabskich”

Zaostrzenie sporu na Bliskim Wschodzie mogłoby powstrzymać przybycie wczasowiczów z państw arabskich – oznajmił dla PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. Według niego, tego typu rozwój wypadków byłby tzw. czarnym wydarzeniem, albowiem liczba rezerwacji urlopowych wzrasta.

Zakopane w strachu. "Eskalacja konfliktu mogłaby zatrzymać przyjazdy gości z krajów arabskich"

fot. Marcin Szkodzinski / / FORUM

Przedsiębiorcy z branży turystycznej z regionu Małopolski z uwagą obserwują rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie, wyrażając obawy co do jej wpływu na letnie wizyty gości z krajów arabskich. W ostatnich latach tworzyli oni podczas sezonu letniego istotną część osób odwiedzających region, w tym Zakopane; w niektórych obiektach u podnóża Giewontu stanowili nawet 80–90 proc. rezerwacji.

– Uważamy, że jeśli ten spór będzie wykazywał tendencję do eskalacji, to istnieje spore prawdopodobieństwo, niemalże pewność, że przyjazdy turystów z krajów arabskich do Małopolski, w tym na Podhale, zostaną powstrzymane. Byłby to jednakże przypadek tzw. czarnego łabędzia, innymi słowy trudnego do przewidzenia zjawiska, które może wywołać przełomowe konsekwencje – powiedział dla PAP reprezentant Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG).

Dodał, że „biorąc pod uwagę szerszy okres, znajdujemy się na trajektorii wzrostowej w kwestii rezerwacji turystycznych z obszarów arabskich”.

TIG podkreśla, że na chwilę obecną nie widać widocznych spadków w rezerwacjach, mimo że część biznesmenów donosi o narastających obawach.

– Docierają sygnały od przedsiębiorców, którzy obsługują głównie osoby podróżujące z krajów arabskich. Na rynku podhalańskim istnieją podmioty, w których 80–90 proc. letnich wczasowiczów pochodzi z tego obszaru. Oni rzeczywiście sygnalizują niepokoje o dalszy bieg spraw. Jednakże póki co nie rejestrujemy wymiernych spadków w rezerwacjach i spokojnie śledzimy sytuację – zauważył przedstawiciel Izby.

Zaznaczył, że od zaognienia się konfliktu nie minęło dużo czasu i nie ma jeszcze „dokładnych danych turystycznych”. „Przyglądamy się tej sytuacji bez paniki” – dodał.

Równocześnie przyznał, że sektor ten posiada doświadczenia z wcześniejszymi napięciami na arenie międzynarodowej.

– Jako sektor turystyczny pamiętamy, że tego rodzaju nagłe incydenty geopolityczne mają tendencję do równie szybkiego wyciszania się. Powodują chwilowe następstwa w transporcie lotniczym, niemniej jednak analogiczne zdarzenia nie generowały dotychczas długotrwałych zmian – zauważył.

Jego zdaniem większe lęki dotyczą ewentualnych odległych konsekwencji sporu.

– Rozważamy odległy zasięg ruchu turystycznego w wyniku długotrwałego sporu lub wojny, który nie będzie już bezpośrednio wpływał na ruch lotniczy, lecz może wpłynąć na ceny ropy naftowej i gazu. Gwałtowny skok cen surowców może spowodować poważne konsekwencje dla gospodarki, inflacji i całej europejskiej turystyki – wskazał.

Sektor turystyczny podkreśla, że nadchodzące tygodnie będą decydujące dla oceny realnego wpływu sytuacji międzynarodowej na letni sezon turystyczny.

W sobotę z rana Izrael i USA zapoczątkowały naloty na cele w Iranie. Celem ataku stała się m.in. siedziba najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia w Teheranie, jak również irańskie cele militarne, w tym obiekty nuklearne. Iran w rewanżu zaatakował Izrael i amerykańskie bazy w kilku państwach regionu.(PAP)

szb/ pad/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *