Rosyjski producent napojów alkoholowych Kristall, zlokalizowany w obwodzie kałuskim, rozpoczął działania prawne w celu wprowadzenia na rynek brandu wódki oraz ginu firmowanego nazwiskiem prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Spółka złożyła pozew do rosyjskiego sądu ds. własności intelektualnej, żądając unieważnienia praw do znaku handlowego, który aktualnie należy do amerykańskiego prezydenta – informuje "The Moscow Times".

Zarejestrowany od roku 2017 w Rosji, znak towarowy "Trump" jest własnością firmy DTTM Operations, która zajmuje się zarządzaniem brandami Donalda Trumpa. Według reprezentantów gorzelni Kristall, ten znak firmowy nie był jednak wykorzystywany na terytorium Rosji od wielu lat, co według regulacji prawnych może stanowić powód do cofnięcia ochrony prawnej.
Właściciel Kristallu, Paweł Pobiedkin, argumentuje, iż tak znana marka "nie powinna się zmarnować". Gorzelnia już w grudniu minionego roku złożyła własny wniosek o rejestrację tego symbolu, deklarując jednocześnie gotowość do zawarcia porozumienia licencyjnego z DTTM Operations.
Oryginalna "Trump Vodka" pojawiła się na rynku w 2005 roku, ale z powodu niskiej sprzedaży została usunięta z rynku w 2011 roku. Pod koniec ubiegłego roku marka została ponownie wprowadzona do obrotu w Stanach Zjednoczonych przez syna prezydenta, Erica Trumpa, gdzie cena jednej butelki wynosi obecnie około 48 dolarów.
Eksperci branżowi, cytowani przez gazetę "Kommiersant", podchodzą do tej koncepcji z dystansem. Ich zdaniem zapotrzebowanie na tego rodzaju produkt w Rosji może być nieznaczne, a działania Kristallu mogą być kierowane dążeniem do zdobycia popularności w mediach, a nie rzeczywistym zamysłem biznesowym.
Gorzelnia Kristall jest znaczącym uczestnikiem rosyjskiego rynku alkoholowego – plasuje się w czołowej trzydziestce największych producentów w kraju, wytwarzając około 65 milionów butelek napojów procentowych rocznie. Co ciekawe, firma ma już doświadczenie w pozyskiwaniu "nieaktywnych" znaków towarowych; wcześniej usiłowała uzyskać prawa do brandów takich jak "Gatsby" czy "Piraci z Karaibów".
Oprac. JM
