W czwartek politycy partii Razem ogłosili, że przekazali do Sejmu projekt ustawy, której celem jest uniknięcie nadmiernego zatłoczenia w placówkach przedszkolnych. Proponuje on wprowadzenie prawnego progu 18 dzieci w każdej grupie przedszkolnej. Dotychczas górne granice te były ustalane corocznie przez ministra właściwego do spraw oświaty.

Według lidera Partii Razem, Adriana Zandberga, obecnie w Polsce następuje powszechne zamykanie oddziałów przedszkolnych. – To jest niedorzeczne. Przez wiele lat inwestowaliśmy środki w budowę przedszkoli. W stworzenie infrastruktury. W wyszkolenie nauczycieli przedszkolnych (…) a teraz władze likwidują przedszkola. Niszczą to, co budowaliśmy przez te wszystkie lata – powiedział polityk podczas czwartkowej konferencji prasowej.
To jest absurdalna sytuacja, tłumaczona przez niż demograficzny. Prawda jest jednak taka, że powinniśmy traktować ten niż demograficzny jako atut. Jako sposobność do zredukowania liczebności grup przedszkolnych. Tylko wtedy nauczyciele będą mogli poświęcić odpowiednią ilość uwagi każdemu dziecku – argumentował.
Koniec z grupami liczącymi 25 osób? Razem dąży do ustawowego ograniczenia
Autor projektu, Jakub Ferek z Razem, twierdził, że proponowany limit 18 miejsc w grupach przedszkolnych nie różni się znacząco od obecnej średniej, wynoszącej około 19 dzieci na grupę. Ma on jednak zapobiec przepełnieniu przedszkoli, które – jak podkreślał – ma miejsce obecnie i prowadzi do likwidacji innych placówek.
– Niewiele osób wie, że aktualnie maksymalna liczba dzieci w przedszkolu jest regulowana rozporządzeniem ministra edukacji. Oznacza to, że obecnie górny pułap wynosi 25 dzieci, ale jeśli minister edukacji zdecyduje się to zmienić, może to być w każdej chwili 30, 35 itd. To jest niezwykle ryzykowne (…) dlatego proponujemy, aby standardem było ustawowe ograniczenie tej liczby do 18 dzieci – zaznaczył.
Ferek podkreślił, że projekt ustawy Razem zapewnia, że wraz ze zmniejszeniem liczby dzieci w grupach przedszkolnych, nie nastąpi redukcja finansowania. – Obecny algorytm działa w taki sposób, że za dzieckiem podąża kwota przeznaczona na potrzeby edukacyjne. Należy to zmienić tak, aby grupy, które dostosują się do minimalnego i maksymalnego limitu dzieci w przedszkolu, otrzymywały finansowanie na niezmniejszonym poziomie. Tak, aby redukcja liczby dzieci w grupach nie skutkowała zmniejszeniem finansowania. Gwarantujemy to w tej ustawie – mówił.
Mniej dzieci, takie samo wsparcie finansowe
Wiceburmistrz warszawskiej Ochoty z Partii Razem, Sławomir Cygler, zaznaczył, że w jego dzielnicy grupy przedszkolne są już pomniejszane, choć wiąże się to z większym obciążeniem finansowym dla samorządu. – Dotknął nas ogromny niż demograficzny. Za kilka lat ten niż uderzy również w szkoły podstawowe. W jakim kierunku pójdzie zatem ta dyskusja? Dla zwolenników neoliberalizmu to okazja do oszczędności na edukacji. Dla nas to możliwość i szansa na podniesienie jakości edukacji – przekonywał.
– Jeśli nie wykorzystamy tej okazji teraz, obudzimy się za parę lat w sytuacji, gdy połowa przedszkoli nie będzie funkcjonować, będziemy zamykać kolejne szkoły podstawowe, ale w budżecie faktycznie zaoszczędzimy grube miliardy złotych. Nie chcemy tego robić – dodał.
Politycy Razem podkreślają, że proponowany przez nich projekt ustawy nie będzie obciążeniem dla budżetu państwa. Ich zdaniem jedynym – jednorazowym – wydatkiem będzie przystosowanie infrastruktury przedszkoli do wprowadzanych zmian, czyli utworzenie większej liczby grup. – Docelowo jednak chodzi o to, aby finansowanie utrzymało się na dotychczasowym poziomie (…) chodzi o to, aby w sytuacji, gdy dzieci jest mniej, nie zmniejszać finansowania przedszkoli, tylko utrzymać je na tym samym poziomie – mówił Ferek.
Nietypowa koalicja w Sejmie? PiS wspiera Partię Razem
Szefowa koła Razem, Marcelina Zawisza, podkreśliła, że zebranie podpisów pod projektem było możliwe dzięki wsparciu przewodniczącego klubu PiS, Mariusza Błaszczaka, który „umożliwił swoim posłom podpisywanie ustawy”. Z kolei przewodniczący klubu Polska 2050, Paweł Śliz, wyraził gotowość do dalszych rozmów na temat tego rozwiązania.(PAP)
sza/ rbk/
